Oprawa i doping na meczach

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 601
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#901 Postautor: Bozena » 13 lipca 2009, o 15:37

mikas pisze:
Ge(L)o pisze:@mikas
Myslalem, ze kibicem jest sie cale zycie i jako takie kibicowanie sie nie nudzi. Nie wypada ? Tego w ogole nie rozumiem... Jesli pokrzyczenie troche w trakcie meczu "Motor" to wyglupianie sie na sektorze to rowniez pytan nie mam.


Jest sie cale zycie, ale nie cale zycie trzeba drzec morde, jak bede mial 70 lat to tez mam ryja drzec? Na mnie akurat przyszedl juz ten czas, ze z racji mojego wieku i profesji zbyt mi to nie wypada.

Bardzo mi przykro, ale taką wypowiedzią raz zaprzeczasz sam sobie, a dwa zniechęcasz innych starszych fanów do kibicowania, czyli "darcia mordy " jak to określiłeś :(
Twoim zdaniem kibicowanie swojej drużynie nie przystoi Ci z racji Twojego wieku i profesji ?
Tzn. według Ciebie kto ma kibicować ? Mamy wyznaczyć granice wiekowe, uzależniać kibicowanie od profesji ? Czyli co dla niektórych mam rozumieć wypada cicho siedzieć w kącie, żeby nie robić z siebie widowiska , a może lepiej całkiem siedzieć w domu ?
To smutne, że akurat Ty wypisujesz takie rzeczy na forum :(
Swoją drogą na meczach wyjazdowych jak słyszę tworzycie całkiem zgraną i głośną ekipę, więc tym bardziej nie rozumiem o co tak naprawdę chodzi i jaki to wstyd i ujma na honorze kibicować swojej druzynie na własnym stadionie :?:
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#902 Postautor: Lublin_Fan » 13 lipca 2009, o 16:44

Bozena pisze:Swoją drogą na meczach wyjazdowych jak słyszę tworzycie całkiem zgraną i głośną ekipę, więc tym bardziej nie rozumiem o co tak naprawdę chodzi i jaki to wstyd i ujma na honorze kibicować swojej druzynie na własnym stadionie :?:


Nakrec mikasa, zeby Tobie rowniez chcial zasponsorowac wyjazd. Wtedy zrozumiesz ;)

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Oprawa i doping na meczach

#903 Postautor: grzesieck » 13 lipca 2009, o 17:07

mikas pisze: Na mnie akurat przyszedl juz ten czas, ze z racji mojego wieku i profesji zbyt mi to nie wypada.


moj dzien stal sie od razu lepszy =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#905 Postautor: Łoptymista » 13 lipca 2009, o 17:50

prawie

uwierzyl, ze niebawem zalozy cos a'la sutanna i sie dystansuje

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#907 Postautor: meesha » 13 lipca 2009, o 20:36

Mamy wszystko: zdjecia, nagrania audio i video, zeznania naocznych swiadkow. Tak wiec Mikas lepiej zacznij dopingowac 8) :lol:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

go!
Trener
Posty: 4343
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Oprawa i doping na meczach

#908 Postautor: go! » 13 lipca 2009, o 20:44

Wysoki Sadzie.. To nieprawda ze gdy bylem w wieku "kolo trzydziestki" to krzyczalem na stadionie zuzlowym w Rzeszowie "sedzia chuj", a nawet gdyby to nie o Wysoki Sad chodzilo - przysiegam!
:P :)

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 601
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#909 Postautor: Bozena » 13 lipca 2009, o 21:42

Lublin_Fan pisze:
Nakrec mikasa, zeby Tobie rowniez chcial zasponsorowac wyjazd. Wtedy zrozumiesz ;)

Zarty zartami, ale bez przesady :wink:
Prawde mowiac to meesha tak zachecal zagorzalych fanow na wyjazd, ze bylam juz "jedna noga w Krosnie" :D
Teraz jednak po tym co napisal jeden z moich ulubinych forumowiczow mocno sie zastanawiam, czy to wypada :(
Moze nawet powinnam przeniesc sie na inny sektor, chociaz jakos "przyroslam" do tego nad rzeka ?
Tak sobie mysle, ze jakos nikomu nie zawadzam "pod zegarem" na koszu, "dre ryja" razem z chlopakami od lat. Chyba sie juz do mojej obecnosci w tym sektorze wszyscy przyzwyczaili. Zauwazylam, ze nawet moje stale miejsce zawsze jest wolne i czasem jakies dzien dobry mnie doleci tu i tam:D
Pochwale sie tez, ze na wyjezdzie jednego z chlopakow wybawilam z opresji przed szalikowcami wciagajac go do busa. Jedynie szalik Startu stracil :(
Nie jest moim zamiarem atakowaniem mikasa, ktorego b.lubie, ale mam nadzieje, ze tak naprawde to tylko mu sie tak wyrwalo z tym swoim komentarzem, albo zmieni zdanie kiedys, z czasem...? :D

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#911 Postautor: bkapusta » 13 lipca 2009, o 21:57

Ja tam nawet mikasa rozumiem [nie wierze, ze to napisalem:P].
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#912 Postautor: Łoptymista » 13 lipca 2009, o 22:01

sting126 pisze:Mysle,ze Mikas zostal troche zle zrozumiany. Ja go popieram - nie kazdemu wypada drzec ryja na sektorze kibicow. I nie chodzi o wiek, raczej upatrywalbym powodu w nazwijmy to "pozycji spolecznej". Wyobrazacie sobie dyrektora banku, posla, znanego chirurga czy prezesa duzej firmy dracego sie na sektorze? Ja niekoniecznie i w tym sensie to rozumiem, a i lista przytoczona przeze mnie tez raczej niepelna.



mam zdjecie wicemarszalka woj.lubelskiego z trabka i dracego sie na meczu zuzlowym

wypada kazdemu
zalezy co sie krzyczy i jaki czlowiek ma stosunek do siebie samego

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#914 Postautor: Łoptymista » 13 lipca 2009, o 22:12

byl na meczu z faBulazem

krzyczal rozne rzeczy

a co to za problem, zeby ludzie dopingowali bez bluzgow?

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#916 Postautor: meesha » 13 lipca 2009, o 22:31

Chcialbym tylko zauwazyc, ze mieszacie dwie rozne rzeczy. Co innego jest przylaczyc sie do dopingu, ktory ktos prowadzi, a co innego samemu ten doping "krecic". W tym drugim przypadku nie dziwie sie Mikasowi, ze mu "nie wypada", natomiast w tym pierwszym nie widze problemu, zeby chocby ksiadz czy posel krzyczal kibicowskie przyspiewki (jesli nie zawieraja slow powszechnie uznawanych za obrazliwe :) ). Kazdy zreszta ma swoja wlasna miare do tego co mu wypada robic, a co nie i nikogo nie nalezy zmuszac. Mnie na przyklad nikt nie zmusi do spiewania na lubelskim stadionie "Mrugajacych gwiazdek" bo nie czaje kompletnie wrzucana na Falubaz, z ktorym nie jedziemy w meczu. Z tym "maniem w dupie Rzeszowa" tez bym sie wyluzowal, bo nie sadze zeby to bylo mile dla trenera-rzeszowiaka albo jednego z naszych najlepszych zawodnikow (tez z Rzeszowa)...
Ja jestem zwolennikiem pozytywnego dopingu (nie mylic z wrzutami na sedziego po niesprawiedliwej decyzji :wink: )
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 601
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#918 Postautor: Bozena » 13 lipca 2009, o 23:52

Moja opinia odnośnie dopingu jest dokladnie taka jak meeshy.
Moge sie tez powstrzymac od wrzucania na sedziego :wink: Znam jednak taka starsza fanke koszykowki, ktora zaatakowala sedziego bijac go po glowie torebka, czego oczywiscie nie pochwalam :D
Ze stingiem nie do konca sie zgodze, bo zapalonym kibicem speedwaya, czesto pokazywanym w akcji byl swojego czasu obecny europosel Czarnecki i jakos ujmy na honorze mu to nie przynioslo :wink:
Podkabluje przy okazji mojego znajomego notariusza (jest starszy od mikasa 2 razy ), ktory kibicowal naszej druzynie na jednym z tegorocznych zawodow bez bluzgow oczywiscie :)
Nawiasem mowiac pierwszy raz widzialam go na meczu zuzlowym po zamieszczeniu przeze mnie plakatu na nk. :D
Tak naprawde to akurat poltycy to kiepski przyklad, bo na miejscu niektorych ja spalilabym sie ze wstydu, ale z innych powodow :oops: