Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
W tej sytuacji nie wypowiadajmy sie na temat budowania skladu. Chyba, ze masz propozycje takich zawodnikow, ktorzy pojada za banknoty z Eurobusiness'u 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Skoro nie jestes trenerem to czemu wypowiadasz sie Gelu odnosnie skladu?:) A nie sorry, juz tyle postow nabiles, ze zostales trenerem:D
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2009, o 18:46 przez Cooper, łącznie zmieniany 2 razy.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:W tej sytuacji nie wypowiadajmy sie na temat budowania skladu. Chyba, ze masz propozycje takich zawodnikow, ktorzy pojada za banknoty z Eurobusiness'u
a dlaczego? mamy chyba kibicowskie prawo sugerowac kogo chcielibysmmy ogladac a kogo nie - w koncu za to placimy i nikt nam łaski nie robi. a kogo zakontraktuja dzialacze - to ich problem i ich pieniadze - nieladnie jest zagladac do cudzego portfela wiec tego nie robie czego i wszystkim zycze.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A my jako kibice mamy prawo porozmowaiac o finansach klubu i jego marketingu.
Tak samo nieladnie jest wchodzic w kompetencje trenera i sugerowac mu sklad;]
Tak samo nieladnie jest wchodzic w kompetencje trenera i sugerowac mu sklad;]
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
przykro mi - ale nic nie zrozumiales.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ale to my Tobie staramy sie cos wytlumaczyc, bo my rozumiemy Ciebie swietnie - nic skomplikowanego tu nie piszesz. No ale daremny trud. Dla Ciebie klub to jak w PRL - zawodnicy i wyniki. No ale w sumie rzeczywiscie rozni nas pokolenie i ciezko moze byc o kompromis w postrzeganiu swiata.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Mógłbyś się zdziwićRadeKas pisze:Jego kasa i kikomu nic do tego co z nia robi.
Dyskusja na ten temat była prowadzona już jakiś czas temu.Cooper pisze:Skrzydlewski dajac kase na klub, tez kupuje usluge - jazde zawodnikow.
To nie jest to samo. Wydawanie pieniędzy przez spółki kontrolują rady nadzorcze, a nawet prokuratura, bo działanie na szkodę spółki jest czynem zabronionym. A zatem wydawanie pieniędzy przez przedsiębiorców zawsze musi mieć jakieś gospodarcze uzasadnienie.
Natomiast wydawanie pieniędzy przez hobbystę odbywa się, w zasadzie, poza wszelką kontrolą. Pewnie, że wolno mu przepłacać. Ale ja nie mówię, że mu nie wolno, tylko o tym, że to ma negatywne skutki dla dyscypliny sportu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No ale w sumie rzeczywiscie rozni nas pokolenie
5 czy 9 lat to jeszcze nie pokolenie
Jesli chcesz byc "wylacznie kibicem" to ogranicz sie do ocenianie postawy zawodnikow po meczu, ale juz np. nie wnikaj czemu dany zawodnik zostal zakontraktowany, a inny nie
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
siedem postow wyzej juz odpowiedzialem na Twoje ostatnie zdanie
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Oczywiste, że o ubezwłasnowolnieniu nikt na poważnie nie mówi. Staram się pokazywać, że tak samo jak Skrzydlewski pakuje kasę w Łódź, tak samo w Lublin pakuje kasę Redstar, w Ostrów Intar, a w Unię Tarnów Rafineria Trzebinia. Być może jest to ich hobby, ale uzasadnienie gospodarcze jest jasne - promocja. Na swoim przykładzie wiem, że gdyby nie żużel nie miałbym pojęcia o marce Skrzydlewska.Z drugiej strony, takie osoby psują rynek i powinny być raczej trzymane z daleka od sportu, bo to jest normalny dumping, czyli mechanizm antyrynkowy. Dopóki są ludzie gotowi wywalać miliony złotych na zabawę w żużel, dopóty większość klubów będzie miała kłopoty zarówno przy kontraktowaniu zawodników, jak i przy wypłacaniu im należności, a przede wszystkim przy uzyskiwaniu licencji. To się powinno "samo" finansować, a nie przez dobrego wujka. Dobry wujek w jednym mieście sprawia, że wszystkie miasta muszą płacić więcej niż mają.
Nie jest to tak - jak od jakiegoś czasu próbujesz forsować - że każda złotówka włożona w klub musi się zwrócić. Zapominasz o innych rzeczach, takich jak właśnie budowanie wizerunku firmy i wiążące się z tym działania - sponsoring, dobroczynność, filantropia itd.
Ciekaw jestem ile by kosztowała cała kampania w telewizji... myślę, że więcej niż budżet Orła.
A dlaczego twierdzisz, że przepłaca?Natomiast wydawanie pieniędzy przez hobbystę odbywa się, w zasadzie, poza wszelką kontrolą. Pewnie, że wolno mu przepłacać. Ale ja nie mówię, że mu nie wolno, tylko o tym, że to ma negatywne skutki dla dyscypliny sportu.
Może taka usługa tyle kosztuje? (bycie kojarzonym z wiarygodnym, dobrze funkcjonującym klubem, który wypłaca swoim zawodnikom pieniądze w terminie).
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
istred pisze:Być może jest to ich hobby, ale uzasadnienie gospodarcze jest jasne - promocja. Na swoim przykładzie wiem, że gdyby nie żużel nie miałbym pojęcia o marce Skrzydlewska.
Nie jest to tak - jak od jakiegoś czasu próbujesz forsować - że każda złotówka włożona w klub musi się zwrócić. Zapominasz o innych rzeczach, takich jak właśnie budowanie wizerunku firmy i wiążące się z tym działania - sponsoring, dobroczynność, filantropia itd.
Ciekaw jestem ile by kosztowała cała kampania w telewizji... myślę, że więcej niż budżet Orła.
Tylko, ze z tego, ze ja czy Ty wiemy o marce Skrzydlewska niewiele dla tej marki wynika. Obaj pewnie nie bedziemy mieli okazji kupowac kwiatow w Lodzi, a i zabierac sie z tego swiata bedziemy raczej w Lublinie niz w Lodzi. Skutek marketingowy nie jest wiec zbyt duzy.
A do Coopera, Meeshu i innych przeciwnikow Gela w tej dyskusji mam pytanie. Czy pare lat temu jak w Lublinie nie bylo Cinema City i chodziliscie np. do Kosmosu czy Wyzwolenia na jakis najnowszy film to tez sie zastanawialiscie czy kino stac na jego wyswietlenie? Czy aby nie wypozyczyla tego filmu na kredyt? Nie sadze. Placac za bilet - chcieliscie obejrzec widowisko, czy to film, czy mecz zuzlowy. A kwestia tego zeby spelnic Wasze oczekiwanie (i w jaki sposob to zrobic) lezy po innej stronie - dzialczy czy dyrekcji kina... Jesliby w Lublinie kina nie bylo - jezdzilibyscie do Warszawy albo poczekali na premiere filmu w tv. W zuzlu podobnie - pojedziesz do Tarnowa albo obejrzysz w tv.
Ja rozumiem,ze fajnie jest kibicowac lokalnej druzynie, ale ja sie na przyklad troche z tego wyleczylem - dlatego np. nie jezdze praktycznie na wyjazdy bo nie chce mi sie wykladac kasy na ogladanie miernoty majac w swiadomosci, ze zarowno ci, ktorzy na tych wyjazdach scigaja sie na torze, jak i ci, ktorzy ich zatrudniaja maja mnie, jako kibica, daleko w dupie...
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Lubzel sponsoruje/ował piłkarzy, PGE siatkarzy i piłkarzy z Bełchatowa, Zagłębie Lubin KGHM, Górnika Łęczna przez mnóstwo lat Bogdanka. Ani nie będziesz kupował miedzi, ani węgla też nie wybierasz po kopalni, ani nie decydujesz skąd masz energię czy gaz, a jednak te wszystkie firmy sponsorują sport.
Ze Skrzydlewską jest jeszcze tak, że robi coś dla lokalnego środowiska - sponsoruje klub ze swojego miasta, więc przynajmniej teoretycznie może liczyć, że dzięki temu więcej Łodzian kupi od niej kwiaty.
Klub sportowy to nie kino i mimo, że wydaje się być dobre porównanie, to jednak jest sporo różnic.
Z kinem się nie utożsamiasz. Do konkretnego kina nie chodzisz, bez względu jaki film grają itd.
Poza tym jest dużo osób, których po prostu ta tematyka interesuje, więc dlaczego ma nie podyskutować na ten temat?
Ze Skrzydlewską jest jeszcze tak, że robi coś dla lokalnego środowiska - sponsoruje klub ze swojego miasta, więc przynajmniej teoretycznie może liczyć, że dzięki temu więcej Łodzian kupi od niej kwiaty.
Klub sportowy to nie kino i mimo, że wydaje się być dobre porównanie, to jednak jest sporo różnic.
Z kinem się nie utożsamiasz. Do konkretnego kina nie chodzisz, bez względu jaki film grają itd.
Poza tym jest dużo osób, których po prostu ta tematyka interesuje, więc dlaczego ma nie podyskutować na ten temat?