Niby nasz tor taki zły do wyprzedzania, a jednak mijanek na nim mamy naprawdę dużo i sporo dzieje się zawsze na naszym torze, o ile oczywiście nawierzchnia nie przeszkadza.
Niby ładniejsze "geometrycznie" są tory w Rawiczu czy Opolu, a tam wyprzedzania praktycznie nie odnotowano.
Ja również uważam, że to nie w długości i geometrii toru jest problem, tylko nawierzchni i ścieżkach. Choć rzeczywiście bardzo delikatne skrócenie prostych pewnie by nie zaszkodziło.
Korci mnie pewne pytanie... choć nie oczekuję na nie odpowiedzi.
Pan redaktor Kwiek tak się chwali zorganizowaniem dwóch turniejów 20 lat temu... Gdzie on był przez te wszystkie lata LKŻtu i tułaczki w ogonach ostatniej ligi? Gdzie był przez te kilka ostatnich lat TŻtu i w tym roku, gdy żużel w Lublinie przestał w zasadzie istnieć...?
I żeby się pan redaktor nie obraził, to również uważam, że teksty pisze naprawdę dobre i przyjemnie się to czyta, ale w komentowaniu zawodów na żywo się kompletnie nie sprawdził.
Mógłby zostać rzecznikiem prasowym klubu (choć z tym fochem, to się nie popisał