Lubelski klub w sezonie 2012
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Ja sie nie znam i nie wiem jak sie zaklada spolke i co trzeba dokladnie zrobic zeby ja powolac. Przypuszczam ze wiekszosc z was tez tego nie wie. Oczywiscie, definicje itp. mozna sobie przeczytac. Nie slychac o zadnym specjalnym parciu Bogdanki na spolke, jakis czas temu tylko mowili ze licza ze zostanie powolana. Ale prezes majacy kontakt i z miastem i ze sponsorem moze uwazac ze narazie sie nie oplaca powolywac spolki z pewnych wzgledow o ktorych my nie wiemy, albo sponsor po prostu powiedzial ze dlatego ze cos tam narazie jeszcze nie musicie, jedna rozmowa Sprawki z Tarasem i jakies zapewnienia pomiedzy nimi moga podwazac cala wasza teorie o tym jak to Bogdanka napiera , a Sprawka sie opiera. Ja nie znam szczegolow i wy tez wiec niewiadomo gdzie lezy prawda.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
A moze jest tak, ze spolka nie powstala, bo nie ma jej za co zalozyc? Bogdanka nie chce byc udzialowcem spolki, miasto moze tez nie miec cisnienia i kto niby ma wylozyc na to kase?
Oczywiscie ciekawostka jest to, ze megaaktywny zarzad nie jest w stanie znalezc zadnej konkretnej kasy poza ta miejska i Bogdankowa... (a przynajmniej nic na ten temat nie wiadomo).
Oczywiscie ciekawostka jest to, ze megaaktywny zarzad nie jest w stanie znalezc zadnej konkretnej kasy poza ta miejska i Bogdankowa... (a przynajmniej nic na ten temat nie wiadomo).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Podobno Chris Harris miał wyłożyć kasę na SA bo bardzo chciał jeździć u nas. DS jednak uniósł się honorem i odmówił. Gdyby nie to Bombera oglądalibyśmy na Zygmuntowskich.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
ale suchar 
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Logicznych powodów niezakładania w tym roku SA (co nie znaczy, że nie zostanie założona w kolejnych latach) może być sporo, ale oczywiście wielu z was nie bierze tego pod uwagę. Dalej snujecie swoje teorie.
Zrozumcie jedną rzecz, że Sprawka z Tarasem i Żukiem spotykali się w ostatnich miesiącach niejednokrotnie i jestem przekonany, że wspólnie zapadła z takich czy innych względów decyzja, że powołanie spółki w tym roku będzie zbyt kosztowne i nieopłacalne. Planów na awans i tak nie ma, więc nie ma potrzeby się spinać na większy budżet i grubą-kasę-biorących zawodników.
Przyjdzie czas, że klub (wyszkolenie juniorów) i miasto (infrastruktura i zaangażowanie w spółkę) podejmą decyzję, że w tym, czy tamtym roku robimy podejście do ekstaligi. Zakładają wtedy SA, gromadząc do tego celu sponsorów i wszystko gra.
Prowadzenie klubu to nie jest tylko sprawa sportowa, ale i biznesowa i polityczna i Sprawka jest tylko tu pionkiem. Decyzję podejmują inni.
Zrozumcie jedną rzecz, że Sprawka z Tarasem i Żukiem spotykali się w ostatnich miesiącach niejednokrotnie i jestem przekonany, że wspólnie zapadła z takich czy innych względów decyzja, że powołanie spółki w tym roku będzie zbyt kosztowne i nieopłacalne. Planów na awans i tak nie ma, więc nie ma potrzeby się spinać na większy budżet i grubą-kasę-biorących zawodników.
Przyjdzie czas, że klub (wyszkolenie juniorów) i miasto (infrastruktura i zaangażowanie w spółkę) podejmą decyzję, że w tym, czy tamtym roku robimy podejście do ekstaligi. Zakładają wtedy SA, gromadząc do tego celu sponsorów i wszystko gra.
Prowadzenie klubu to nie jest tylko sprawa sportowa, ale i biznesowa i polityczna i Sprawka jest tylko tu pionkiem. Decyzję podejmują inni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Na założenie spółki potrzeba 100.000 zł plus to, co trzeba zapłacić ludziom, którzy się znają.
Jeśli zarząd nie potrafi zdobyć takiej kwoty, żeby zapewnić klubowi byt, to sorry.
W obecnych warunkach mówienie o długofalowej polityce klubu to żart. Klub obecnie nie ma żadnych podstaw nawet do długofalowego istnienia, nie mówiąc o jakiejkolwiek polityce. Bogdanka podpisuje jednoroczne umowy. Któregoś razu nie podpisze i po zawodach.
Jeśli zarząd nie potrafi zdobyć takiej kwoty, żeby zapewnić klubowi byt, to sorry.
W obecnych warunkach mówienie o długofalowej polityce klubu to żart. Klub obecnie nie ma żadnych podstaw nawet do długofalowego istnienia, nie mówiąc o jakiejkolwiek polityce. Bogdanka podpisuje jednoroczne umowy. Któregoś razu nie podpisze i po zawodach.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
meesha pisze:No tak, bo oczywiście w sporcie chodzi o to, żeby sportowcom obiecać pięć baniek gdy ma się dwie. Czyż nie?
Zawsze mi się wydawało, że sport to rywalizacja, wygrywanie itd.
Jak oglądam Barcelona - Real to zastanawiam się kto wygra, a nie kto ile zarabia i czy przypadkiem kluby nie mają długów.
Kiedyś to było Lubelskie Forum Żużlowe, a dziś Lubelskie Forum Księgowych...
PS. Wiem, dyskusja poszła dalej i bardzo dobrze, że są inni użytkownicy, którzy mają siłę pisać to o co części trzeźwo myślących kibiców chodzi, ale myślałem, że na tak oczywiste pytanie "o co chodzi w sporcie" każdy zna odpowiedź. Jak widać nie.
PPS.
To też niezły żart. W pierwszym roku funkcjonowania klubu, bez Bogdanki, skleiliśmy w sumie całkiem niezły skład jak na II ligę, biliśmy się o awans i w sumie drugie miejsce straciliśmy na własne życzenie (nie chcę już przywoływać kuriozalnego meczu w Miszkolcu).W obecnych warunkach mówienie o długofalowej polityce klubu to żart. Klub obecnie nie ma żadnych podstaw nawet do długofalowego istnienia, nie mówiąc o jakiejkolwiek polityce. Bogdanka podpisuje jednoroczne umowy. Któregoś razu nie podpisze i po zawodach.
Teraz jest Bogdanka i cały nasz byt, wysokość budżetu i cele zależą wyłącznie od niej. Dla mnie to co najmniej dziwne.
A może nam awans do eligi nie jest zupełnie potrzebny i nikomu poza kibicami na nim nie zależy? O ile pamiętam, wymogiem regulaminowym jest - powołanie spółki akcyjnej
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Powoli zaczynam się niecierpliwić bo nie słychać nic o potwierdzonych transferach, nie wiadomo kto w końcu będzie trenował nasze koziołki. Słychać tylko kto komu ile i dlaczego tak dużo.
PS.
Podobno dzisiaj maja paść jakieś nazwiska z "Listy DS"
PS.
Podobno dzisiaj maja paść jakieś nazwiska z "Listy DS"
"Nic tak nie zakłóca rywalizacji co chęć zysku"
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
lucek pisze:Logicznych powodów niezakładania w tym roku SA (co nie znaczy, że nie zostanie założona w kolejnych latach) może być sporo, ale oczywiście wielu z was nie bierze tego pod uwagę. Dalej snujecie swoje teorie.
Zrozumcie jedną rzecz, że Sprawka z Tarasem i Żukiem spotykali się w ostatnich miesiącach niejednokrotnie i jestem przekonany, że wspólnie zapadła z takich czy innych względów decyzja, że powołanie spółki w tym roku będzie zbyt kosztowne i nieopłacalne. Planów na awans i tak nie ma, więc nie ma potrzeby się spinać na większy budżet i grubą-kasę-biorących zawodników.
Przyjdzie czas, że klub (wyszkolenie juniorów) i miasto (infrastruktura i zaangażowanie w spółkę) podejmą decyzję, że w tym, czy tamtym roku robimy podejście do ekstaligi. Zakładają wtedy SA, gromadząc do tego celu sponsorów i wszystko gra.
Prowadzenie klubu to nie jest tylko sprawa sportowa, ale i biznesowa i polityczna i Sprawka jest tylko tu pionkiem. Decyzję podejmują inni.
Proponuję sobie to wydrukować i nauczyć się na pamięć.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Zawsze mi się wydawało, że sport to rywalizacja, wygrywanie itd.
Jak oglądam Barcelona - Real to zastanawiam się kto wygra, a nie kto ile zarabia i czy przypadkiem kluby nie mają długów
Ja też jak oglądam mecz Falubaz - Stal Gorzów to się nad tym nie zastanawiam bo mnie te kluby obchodzą tyle, co wczorajsze śniadanie. Co innego gdy chodzi o klub z mojego miasta, któremu kibicuję od 25 lat, czyż nie?
Znów chyba sobie zrobię przerwę od forum do początku sezonu, bo mi się na wymioty zbiera od tych akademickich dyskusji. Każdy jeden ma rację, a jego racja jest "najmojsza"...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Skoro odezwali się dawno na tym forum nie udzielający się użytkownicy, przedstawiając jasno swoje opinie to i ja wrzucę kamyczek do chlewiku.
Moim zdaniem mieszane są dwie zasadnicze kwestie, tj. tworzenie składu odpowiadającego możliwościom finansowym i same możliwości finansowe i negocjacyjne. Czy nie powinno być tak, że tworzymy budżet zrównoważony? Kontraktujemy takich zawodników na jakich nas stać? To nie podlega dyskusji i nie zgadzam się ze stwierdzeniami, że najważniejszy jest wynik sportowy, osiągnięty za wszelką cenę. Takie podejście prędzej czy później doprowadzi do długów i upadłości.
A teraz druga sprawa; dlaczego nas nie stać na lepszych zawodników, tj. dlaczego budżet mimo awansu jest na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego, mimo ogromnego wsparcia miasta (nie chodzi bynajmniej o kasę). I dochodzimy do sedna, czyli fachowości obecnych władz klubu. Sprawa spółki, niepozyskiwanie nowych sponsorów, fatalny żeby nie powiedzieć skandaliczny marketing i PR. Możliwości finansowe klubu wynikają bezpośrednio z działań podejmowanych przez osoby funkcyjne klubu!!! A żeby być precyzyjnym, z braku tych działań!!!
I teraz pytanie: do czego zmierzamy w takim kształcie klubu? Moim zdaniem jesteśmy skazani na stagnację. Czy na pewno to wina kryzysu? Jeśli nie udało się wykorzystać zainteresowania kibiców i władz miasta w celu pozyskania nowych sponsorów (zwiększenie wsparcia obecnych – nie mylić z dojeniem Bogdanki), to na co możemy liczyć za rok, po „byle objechanym” sezonie? Pozostaje jeszcze kwestia negocjacji z zawodnikami, czego nie chcę oceniać. Przynajmniej na razie jest na to za wcześnie.
Moim zdaniem mieszane są dwie zasadnicze kwestie, tj. tworzenie składu odpowiadającego możliwościom finansowym i same możliwości finansowe i negocjacyjne. Czy nie powinno być tak, że tworzymy budżet zrównoważony? Kontraktujemy takich zawodników na jakich nas stać? To nie podlega dyskusji i nie zgadzam się ze stwierdzeniami, że najważniejszy jest wynik sportowy, osiągnięty za wszelką cenę. Takie podejście prędzej czy później doprowadzi do długów i upadłości.
A teraz druga sprawa; dlaczego nas nie stać na lepszych zawodników, tj. dlaczego budżet mimo awansu jest na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego, mimo ogromnego wsparcia miasta (nie chodzi bynajmniej o kasę). I dochodzimy do sedna, czyli fachowości obecnych władz klubu. Sprawa spółki, niepozyskiwanie nowych sponsorów, fatalny żeby nie powiedzieć skandaliczny marketing i PR. Możliwości finansowe klubu wynikają bezpośrednio z działań podejmowanych przez osoby funkcyjne klubu!!! A żeby być precyzyjnym, z braku tych działań!!!
I teraz pytanie: do czego zmierzamy w takim kształcie klubu? Moim zdaniem jesteśmy skazani na stagnację. Czy na pewno to wina kryzysu? Jeśli nie udało się wykorzystać zainteresowania kibiców i władz miasta w celu pozyskania nowych sponsorów (zwiększenie wsparcia obecnych – nie mylić z dojeniem Bogdanki), to na co możemy liczyć za rok, po „byle objechanym” sezonie? Pozostaje jeszcze kwestia negocjacji z zawodnikami, czego nie chcę oceniać. Przynajmniej na razie jest na to za wcześnie.
Każdemu jego Everest...
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
istred pisze:To też niezły żart. W pierwszym roku funkcjonowania klubu, bez Bogdanki, skleiliśmy w sumie całkiem niezły skład jak na II ligę, biliśmy się o awans i w sumie drugie miejsce straciliśmy na własne życzenie (nie chcę już przywoływać kuriozalnego meczu w Miszkolcu).W obecnych warunkach mówienie o długofalowej polityce klubu to żart. Klub obecnie nie ma żadnych podstaw nawet do długofalowego istnienia, nie mówiąc o jakiejkolwiek polityce. Bogdanka podpisuje jednoroczne umowy. Któregoś razu nie podpisze i po zawodach.
Tamten skład miałby bardzo duże szanse na awans gdyby nie kontuzja Barana, niewypłacalność, trener taki a nie inny i to że klub dopiero raczkował.
Ja Sprawkę rozumiem że nie chce wariować z transferami, ciekawi mnie tylko gdzie się podzieje kilkkunastu wartościowych zawodników skoro nas na nic nie stać a Piły, Ostrowa i II ligi tym bardziej
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

