Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Temat wydzieliłem, żeby nie rozmywać wątku meczowego, a nie po to by go usuwać. A racja - wiadomo - jest jak dupa, każdy ma swoją:)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Motor Lublin - GKM Grudziądz 24.06. godz. 18:00
istred pisze:(...)Ale - w moim odczuciu - nie trzeba błyszczeć inteligencją, żeby zauważyć, że zdecydowana większość widzów na meczach żużlowych interesuje się również piłką nożną i że druga najważniejsza impreza na świecie, dodatkowo odbywająca się w naszym kraju i darmowa może być kuszącą alternatywą dla meczu żużlowego, na którym kibic traktowany jest jak śmieć.
Na taką rozrywkę decydują się tylko wybitni fetyszyści(...)
Az tyle dobrej woli dla Twojej osoby nie mam, zeby samemu sobie doprecyzowac, ze:
a) miales na mysli swiat pilkarski,
b) mistrzostwa sa w naszym kraju ale takze na Ukrainie,
c) darmowa tv - za dramo nic nie ma, przydaloby sie placic abonament, jesli nie jestes z tego zwolniony (a wychodzi na to, ze "zwolnionych" u nas w kraju jest cala masa),
d) odnosnie rozrywki i fetyszystow i Twojego wczesniejszego wpisu, w ktorym przekonujesz ogol, ze na zuzel chodzisz teraz od przypadku do przypadku - jestes kibicem speedwaya.
Ostatnio zmieniony 18 czerwca 2012, o 15:44 przez sadychor, łącznie zmieniany 1 raz.
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Jako że większość zbioru "kibiców żużla w Lublinie" pokrywa się ze zbiorem "kibiców euro", wpływ tego drugiego na wczorajszą frekwencję jest logicznie oczywisty i oceniam go na jakieś 15 % standardowej frekwencji na meczach w Lublinie.
A tak w ogóle to

A tak w ogóle to

SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Nikt z Was nie pisal o dwoch innych czynnikach wplywajacych na wczorajsza frekwencje. A sa to fakty potwierdzone, bo z tego wzgledu nie wybralo sie kilka mi znanych osob, ktore nie sa jakimis zacieklymi fanami zuzla a dopiero sie w ten sport wciagaja.
Po pierwsze czesc po obejrzeniu dwoch meczów przy Zygmuntowskich w ostatnim czasie mialo po prostu na jakis czas dosc emocji zuzlowych i woleli spedzic niedziele z rodzinami w domu.
Po drugie jest tez grupa kibicow dla ktorych wyjscie na zuzel z rodzina to jednorazowy wydatek ok. 100zł i po prostu nie mieli juz kasy w tym miesiacu. Tu dochodzimy do juz 1000 razy pisanych na tym forum prosb o bilety rodzinne, no ale nasz klub jak zwykle wie najlepiej i zamiast zarobic np. 50-60 zł na 4 osobach nie zarobil nic. A przypomne jeszcze ze zuzel jest tak specyficznym sportem rodzinnym, że to zwykle starsze pokolenie zaraza mlodsze i jesli klub tego nie ułatwia to niech za kilka lat nie bedzie zdziwienia ze frekwencja bedzie beznadziejna.
I odnosnie ceny za bilet to nie tyczy sie to tylko biletów rodzinnych, bo znam przynajmniej dwie osoby ktore nie przyszly w niedziele, bo po prostu bilet byl za drogi i dla nich wydatek prawie 100zł w ciagu miesiaca (bilet+program+ np. piwo) na sam zuzel to za duzo. (przecietna rodzina musialaby wydac w ciagu ostatniego miesiaca gdyby wczorajszy mecz sie odbyl na sam zuzel ok.300zł
no prosze Was naprawde nie wszystkich na takie wydatki stac i wedlug mnie pozwoliliby sobie na nie tylko prawdziwi fanatycy, ktorych przeciez jest na stadionie zdecydowana mniejszosc).
Po pierwsze czesc po obejrzeniu dwoch meczów przy Zygmuntowskich w ostatnim czasie mialo po prostu na jakis czas dosc emocji zuzlowych i woleli spedzic niedziele z rodzinami w domu.
Po drugie jest tez grupa kibicow dla ktorych wyjscie na zuzel z rodzina to jednorazowy wydatek ok. 100zł i po prostu nie mieli juz kasy w tym miesiacu. Tu dochodzimy do juz 1000 razy pisanych na tym forum prosb o bilety rodzinne, no ale nasz klub jak zwykle wie najlepiej i zamiast zarobic np. 50-60 zł na 4 osobach nie zarobil nic. A przypomne jeszcze ze zuzel jest tak specyficznym sportem rodzinnym, że to zwykle starsze pokolenie zaraza mlodsze i jesli klub tego nie ułatwia to niech za kilka lat nie bedzie zdziwienia ze frekwencja bedzie beznadziejna.
I odnosnie ceny za bilet to nie tyczy sie to tylko biletów rodzinnych, bo znam przynajmniej dwie osoby ktore nie przyszly w niedziele, bo po prostu bilet byl za drogi i dla nich wydatek prawie 100zł w ciagu miesiaca (bilet+program+ np. piwo) na sam zuzel to za duzo. (przecietna rodzina musialaby wydac w ciagu ostatniego miesiaca gdyby wczorajszy mecz sie odbyl na sam zuzel ok.300zł
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Co to za pomysł żeby zrobić dodatkowy temat z takiego 'pierdu'?
Logiczne jest i każdy zdrowo myślący wie o tym że równolegle trwająca impreza zmniejsza frekwencje zarówno dla jednych jak i dla drugich. Prosty przykład z wczorajszym meczem, normalnie razem ze mną przychodzi 10 znajomych, wczoraj ze względu na porę meczu, EURO, sesje itd. przyszły tylko 3 osoby. Nie wiem nad czym tu dywagować bo gdyby były jakieś Juwenalia, Medykalia czy inny koncert w porze meczu to też frekwencja byłaby mniejsza. Dodatkowo ludziom już nie chce się szykować na mecz, podporządkowywać plan dnia pod niego, stać w kolejce po bilety a później do wejścia i później dowiedzieć się że został on odwołany...
Logiczne jest i każdy zdrowo myślący wie o tym że równolegle trwająca impreza zmniejsza frekwencje zarówno dla jednych jak i dla drugich. Prosty przykład z wczorajszym meczem, normalnie razem ze mną przychodzi 10 znajomych, wczoraj ze względu na porę meczu, EURO, sesje itd. przyszły tylko 3 osoby. Nie wiem nad czym tu dywagować bo gdyby były jakieś Juwenalia, Medykalia czy inny koncert w porze meczu to też frekwencja byłaby mniejsza. Dodatkowo ludziom już nie chce się szykować na mecz, podporządkowywać plan dnia pod niego, stać w kolejce po bilety a później do wejścia i później dowiedzieć się że został on odwołany...
„Nie dyskutuję z końskim zadem, jeżeli już, to za pomocą bata...”
Re: Motor Lublin - GKM Grudziądz 24.06. godz. 18:00
Ale doczytałeś do ostatniego zdania?meesha pisze:Jako bonus na poparcie mojej tezy:
http://misja21.blox.pl/2012/06/The-city ... n-the.html
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
tak, ostatnie zdanie jest subiektywną opinią autora, któremu płacą za opisywanie tego, co się dzieje w związku z mistrzostwami. Tak więc nie ma nic do roboty w takim Lesznie :p
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
A opinia Lesznian jest obiektywna?
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Leszczynian :p
I nie chodzi o opinię przecież, a o zaobserwowaną postawę...
I nie chodzi o opinię przecież, a o zaobserwowaną postawę...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
leszczynian jeśli już
jeśli piszemy o mieszkańcach danego miasta piszemy z małej litery, nawet my , mimo że wielcy to jesteśmy lublinianami 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
meesha pisze:Leszczynian :p
Jeśli mamy mówić po polsku to prawidłowo jest jak najbardziej lesznianin.
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Oho, szykuje sie kolejne KSW Bralczyk vs. Miodek 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
E tam. Meesha poszuka w necie i zauważy, że aby kogoś poprawiać najpierw samemu należy sprawdzić poprawną formę 
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
kibicLBN pisze:leszczynian jeśli jużjeśli piszemy o mieszkańcach danego miasta piszemy z małej litery, nawet my , mimo że wielcy to jesteśmy lublinianami
A zdania to niby nie zaczynamy wielką literą? Dżizas...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6217
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Odpowiedzi na pytanie o to jaka forma jest więc prawidłowa postanowiliśmy szukać u mądrzejszych od siebie. Na stronie internetowej poradni językowej PWN znaleźliśmy informacje potwierdzające prawidłowość obu wspominanych określeń mieszkańców Leszna. Możemy także przeczytać, że „(...) zdaniem wielu językoznawców formom lokalnym i regionalnym od nazw własnych należy dawać pierwszeństwo przed regularnymi”. Forma leszczynianin ma historyczne korzenie, dawniej nasze miasto określane było bowiem jako Leszczno. Opisywany przypadek nie jest odosobniony, w języku polskim jest wiele słów, których odmiana wymyka się schematom tworzonym przez reguły gramatyczne.
Wygląda więc na to, że mieszkańców Leszna można określać zarówno mianem leszczynian jak i lesznian. Trudno. Widocznie musimy oswoić się z alternatywnym wariantem „warszawskim”. Całe szczęście, że chociaż między sobą nie musimy się wstydzić naszego językowego kalectwa. (jag)
Nikt z Was nie ma racji
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Najlepszy przykład: Lublin - lubelski (a nie "lubliński").Opisywany przypadek nie jest odosobniony, w języku polskim jest wiele słów, których odmiana wymyka się schematom tworzonym przez reguły gramatyczne.
Dlatego ja tam jestem zwolennikiem tego:
formom lokalnym i regionalnym od nazw własnych należy dawać pierwszeństwo przed regularnymi
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
meesha pisze:kibicLBN pisze:leszczynian jeśli jużjeśli piszemy o mieszkańcach danego miasta piszemy z małej litery, nawet my , mimo że wielcy to jesteśmy lublinianami
A zdania to niby nie zaczynamy wielką literą? Dżizas...
Ty zacząłeś zaś Torsen nie, zdziwiło mnie że Ty mu tego nie wytknąłeś
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Nie chciałem się czepiać ponad miarę 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Odniesienie się do kogoś z większym szacunkiem niż gramatycznie należny nie może być traktowane jako błąd

Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
niespokojny pisze:Nikt z Was nie ma racji, ze wskazaniem ze meesha ma wieksza.
Źródło podaj, źródło!
I autora bardzo poproszę. Zobaczymy co to za wielki autorytet
Szkoda, że nie zdaniem "amerykańskich naukowców"„(...) zdaniem wielu językoznawców formom lokalnym i regionalnym od nazw własnych należy dawać pierwszeństwo przed regularnymi”
Swoją drogą warto się zastanowić jaka jest relacja pomiędzy "formą regularną" i "formą lokalną i regionalną". Gdyby "forma lokalna i regionalna" była poprawniejsza to by się nazywała formą regularną, powszechną, a (nazwana w tym tekście) "forma regularna" byłaby formą błędną.
EDIT:
Nie czekając na Twoją odpowiedź, sam sobie odpowiem.
Przytoczony przez Ciebie cytat, to notka bezimiennego autora, która pojawiła się na stronie internetowej regionalnego radia elka - źródło porad językowych pierwszej klasy.
Dla ucięcia tematu przytaczam wyjaśnienie w tej kwestii dr Jana Grzenia z Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Śląskiego.
Jeśli dalej będą niejasności to jutro chętnie poszukam wyjaśnienia tej kwestii w poważniejszych słownikach językowych.Szanowni Państwo,
jak brzmi poprawna nazwa mieszkańca Leszna, miasta w Wielkopolsce? Choć Wielki słownik ortograficzny PWN i inne wydawnictwa podają formę lesznianin, Wielkopolanie, a przede wszystkim wielkopolskie media, zdają się chyba tego nie wiedzieć, uparcie propagując formę leszczynianin (!!!). Czy można uznać ją za alternatywną, chociażby w języku potocznym, nieoficjalnym.
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Zdarza się – i to nierzadko – że od nazwy miejscowości możemy utworzyć dwie nazwy mieszkańców, np. rzeszowianin i rzeszowiak, w skrajnym wypadku nawet trzy, np. poznanianin, poznaniak, poznańczyk.
Czasem różnica może wynikać z przyczyn historycznych. Jest tak poniekąd w tym wypadku, bo wyraz leszczynianin powstał od przymiotnika leszczyński, a ten jest tradycyjny, pochodzi bowiem od Leszczno – dawnej formy nazwy miasta. Leszczynianin ma w takim razie uzasadnienie, możemy go zaakceptować na prawach pobocznego wariantu(ale w związku z tym trzeba też upomnieć się o rzadko spotykaną, a prawidłową, formę leszcznianin).
Jeśli jednak uwzględnić funkcjonalność nazwy, trzeba przyznać rację wspomnianemu słownikowi, bo leszczynianin to dla Polaków zwykle mieszkaniec Leszczyna, Leszczyny lub Leszczyn. Natomist lesznianina bez problemu powiążemy nazwą Leszno.
— Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
W gimnazjum miałem kiedyś takie zadanie na polskim i poprawnie było leszczynianin i ja zawsze tak mówiłem.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Ale poprawnie według kogo?
Mozę miałeś taki sam poziom polskiego jak ja fizyki, gdzie gość ogarniał tylko zasady dynamiki Newtona, a resztę trzeba mu było tłumaczyć
A nawiązując do tematu wątku, to niby jakiś wpływ Euro może mieć, ale nie przesadzajmy. Ja chodzę na żużel w grupie w zależności od dnia ok 10-15 osób nie tylko fanatyków ale też osób które przychodzą od przypadku do przypadku lub kiedy im się przypomni. W tą niedzielę w "pubie" (
) w parku zebrało się 20 w tym te, które przychodzą rzadko i ze 3 osoby widziałem pierwszy raz i o czym to świadczy? Nie świadczy to o niczym, dopóki ktoś nie przeprowadzi ankiety lub innego badania 
A nawiązując do tematu wątku, to niby jakiś wpływ Euro może mieć, ale nie przesadzajmy. Ja chodzę na żużel w grupie w zależności od dnia ok 10-15 osób nie tylko fanatyków ale też osób które przychodzą od przypadku do przypadku lub kiedy im się przypomni. W tą niedzielę w "pubie" (
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
No poprawnie według nauczycielki i dlatego dla mnie ta forma jest najwygodniejsza i ciężko będzie się już teraz przestawić. Ale obie formy mogą być stosowane więc nie ma problemu 
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Nie świadczy to o niczym, dopóki ktoś nie przeprowadzi ankiety lub innego badania
No i nikt inny niż ja takiego "badania" nie przeprowadził (sezon 2007, pierwszy mecz), ale cóż, ja tam się nie znam, jako niedoszły socjolog, prawda?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Frekwencja i czynniki na nią wpływające
Pytałeś się ludzi na meczu czy nie przyszli z powodu euro, którego w 2007 roku nie było? 

