Dobiliśmy do stacji końcowej. Pomimo artykułów, które przewidywały srogie baty Motoru, brak nadziei i punktowały jaki to Kępa marny działacz bo nikogo sensownego nie zakontraktował to udało się utrzymać. Utrzymać bezpośrednio. Przed sezonem, jak i w trakcie miałem różne myśli, ale liczyłem że wszystko tor zweryfikuje i ta nasza wesoła ferajna niejednemu sprawi problem. W każdym meczu, potrafiliśmy postawić opór. Mecze wyjazdowe nie były z gatunku tych, które powinni pokazywać w TV po 23. Była walka, była wiara i żadnego odpuszczania. Wiadomo były też i minusy - menadżer.
Nauka zebrana. Teraz doświadczenia przenieść na 2020 rok i walczyć o coś więcej.
Na zakończenie - pięć lat temu spadaliśmy z pierwszej ligi. Organizacyjnie fatalnie, na trybunach w ostatnim meczu garstka kibiców. Brak juniorów gwarantujących przyzwoity poziom, a wszelkie próby załatwienia gościa kończyły się urywaniem kontaktu albo wymówkami. Rok później po walkowerze za tor z Piłą, chyba większość straciła nadzieję że cokolwiek w tym mieście uda się. Na potencjalne działania KM Cross patrzyło się z dystansem. W międzyczasie udało się stworzyć nowy klub, awansować do I ligi oraz Ekstraligi oraz utrzymać w tej ostatniej.
"Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili. Pokaż że się mylili." -jak polskiego rapu nie lubię, to te słowa podsumowują ten sezon w 100%
DZIĘKUJEMY PANIE KĘPA i WIĘCKOWSKI ! DZIĘKUJEMY GRIGORIJ, MIKKEL, PAWEŁ, ANDREAS, WIKTORY, DAWID, ROBERT !!
Podziękowania też do Częstochowy za remis w Gorzowie i.....Torunia za wygraną z Gorzowem
