Gelo pisze:oglądałem powtórki kilkadziesiąt razy i ruch Hampela jest praktycznie niezauważalny
Nie tylko Ty je oglądałeś i większość, na czele z sędzią, je widziała. Ruch był dość wyraźny, nie był to ruch tułowia, tylko motocykla. Nie był to "mikroruch", który pojawił się w interpretacji nr 6428 Demskiego, tylko normalne Hampelowe czołganie. Ale nie w tym rzecz - nikt się tu nie domaga kary dla Jarka, tylko konsekwencji w działaniu i karania/ostrzegania na tej samej zasadzie innych zawodników, w tym Madsena.
Wydawało mi się, że Madsen nie dostał ostrzeżenia, jeśli dostał, to OK, choć akurat jestem pewien, że w którymś z wcześniejszych wyścigów, gdzie nawet nie tyle się czołgał, co próbował się wstrzelić i wystartował na dwa razy, ostrzeżenia nie dostał, a nawet nie przerwano biegu.
(zapewne w czasie rzeczywistym bez zwolnienia był lepszy do wyłapania) - co dopiero sędzia, który akurat w Częstochowie siedzi na wieżyczce najdalej od toru w całej Polsce.
Ostrzeżenie po biegu daje się tak naprawdę na podstawie powtórek i ich dokładnym przeanalizowaniu. I tu tak naprawdę pojawia się kolejny paradoks - ostrzeżenie Hampel dostał za piąty bieg, w którym wygrał start i dojechał na prowadzeniu, a skoro ukradł start, to bieg powinien być przerwany. Ostrzeżenie bez przerwania biegu daje się wtedy, kiedy zawodnik nie osiąga korzyści z utrudniania procedury startowej.
Nie idźmy w absurdy i aptekarstwo
Przepis jest kretyński, ale dopóki istnieje, to z aptekarstwa nie wyjdziemy.
O wiele lepiej było, kiedy zawodnicy mogli dotykać taśmy, a karani byli za jej zerwanie, ale to z kolei powodowało, że w każdym meczu taśma była zrywana co najmniej raz, trzeba ją było wymieniać, co powodowało kolejną przerwę - chyba po to zmieniono zasady. No, ale skoro zmieniono, to z dobrodziejstwem inwentarza.