#228 Postautor: Zulu » 28 sierpnia 2004, o 11:20
Oczywiście nie ma na to dowodów, że mecz był kupiony przez rzeszowian. Ale muszę przyznać, że choć wiele lat chodzę na żużel, to takiej szopki naprawdę jeszcze nie widziałem - oczywiście w wykonaniu Śledzia i Frankowa. Rozumiem, że można przegrywać biegi jeden za drugim, ale zwyczajna logika nakazuje, żeby od czasu do czasu odkręcić trochę gaz i przynajmniej poudawać, że chce się wyprzedzić rywala. A wspomniani wyżej zawodnicy robili niestety takie wrażenie, jakby wyraźnie nie chcieli. Dodam, że nie jest to tylko moja opinia, bo podobny pogląd w tej sprawie miało 9/10 osób, z którymi rozmawiałem na temat tego (a)feralnego spotkania.
Inna sprawa to Kaczmarek i Fyda. Moim zdaniem obserwator z definicji powinien być tylko obserwatorem, a wiÄ™c BIERNYM uczestnikiem spotkania. PostaciÄ… co najwyżej trzeciorzÄ™dnÄ…, bo nie liczÄ…c kibiców, pierwsze skrzypce powinni grać zawodnicy, a drugie sÄ™dzia. Powinien siÄ™ wiÄ™c jedynie przyglÄ…dać, a ewentualne wnioski spisać i przedstawić gdzie trzeba. W tym spotkaniu obserwator byÅ‚ obserwatorem tylko z nazwy, bo de facto staÅ‚ siÄ™ pierwszoplanowÄ… i niestety negatywnÄ… postaciÄ… meczu, realnie wpÅ‚ywajÄ…c na jego wynik. Rozumiem, że można powoÅ‚ywać na mecze niezależnego obserwatora, bo waÅ‚ki w meczach nie sÄ… w naszej lidze rzadkoÅ›ciÄ…. Ani Lublin, ani Rzeszów nie sÄ… tutaj zresztÄ… wyjÄ…tkami. Problem jednak leży w tym, że wyznaczenie obserwatora w osobie pana Kaczmarka byÅ‚o ewidentnym waÅ‚kiem ze strony dziaÅ‚aczy Stali. Bo czy przypadkowo obserwatorem spotkania staÅ‚ siÄ™ zwierzchnik sÄ™dziego, decydujÄ…cy o jego "zawodowej" przyszÅ‚oÅ›ci ? Mecz pokazaÅ‚, że sÄ™dzia Fyda wypeÅ‚niaÅ‚ wiernie wszystkie polecenia "obserwatora" Kaczmarka, opÅ‚aconego przez Stal i ewidentnie dziaÅ‚ajÄ…cego na jej korzyść, bo przecież klient pÅ‚aci i wymaga. Dla Å›cisÅ‚oÅ›ci, chodzi głównie o przygotowanie nawierzchni toru pod zawodników rzeszowskich i przymykanie oczu na ich lotne starty. Inaczej mówiÄ…c, można byÅ‚o odnieść wrażenie, że Fyda byÅ‚ w tym meczu marionetkÄ…, bo za sznurki pociagaÅ‚ nie kto inny jak jego szef na usÅ‚ugach Stali. Moim zdaniem okolicznoÅ›ci meczu podważajÄ… niestety kwalifikacje obydwu tych panów i stwarzajÄ… okazjÄ™ do rozważaÅ„, czy sÄ… to wÅ‚aÅ›ciwe osoby na wÅ‚aÅ›ciwych miejscach. WedÅ‚ug mnie – nie. Atmosfera oczywiÅ›cie byÅ‚aby czystsza, gdyby obserwatorem zostaÅ‚a osoba nie majÄ…ca wiÄ™kszego wpÅ‚ywu na decyzjÄ™ sÄ™dziów, a przez to teoretycznie bardziej bezstronna. Tylko że wtedy Rzeszów najprawdopodobniej nie wygraÅ‚by tego meczu. WiÄ™cej – prawdopodobnie nie wszedÅ‚by do pierwszej czwórki, bo mniej wiÄ™cej w tym samym czasie rozgrywaÅ‚ siÄ™ spektakl GdaÅ„sk-GrudziÄ…dz, w którym – jak twierdzÄ… Å›wiadkowie – istotnÄ… rolÄ™ za pomocÄ… telefonii komórkowej odegraÅ‚ z Lublina, a jakże – pan Kaczmarek. Nie muszÄ™ tÅ‚umaczyć, że walkower dla GrudziÄ…dza, którego ponoć osobiÅ›cie zabroniÅ‚ przywieziony przez Rzeszów – oznaczaÅ‚by dla Stali miejsce dopiero w drugiej czwórce. Rozmowa z sÄ™dziÄ… tamtego spotkania też daÅ‚a efekt i w drugiej czwórce znalazÅ‚ siÄ™ GTÅ». Choć z drugiej strony gdyby GrudziÄ…dz ocaliÅ‚ skórÄ™ dziÄ™ki szemranemu walkowerowi – zwÄ…tpiÅ‚bym jeszcze bardziej w czystość tego sportu. Ogólnie nie zmienia to jednak faktu, że Rzeszów zawdziÄ™cza Kaczmarkowi w tym sezonie baaaaaaaaaaaardzo wiele.
Dlaczego Stal nie przyjechaÅ‚a np. z Kraskiewiczem, który kilkakrotnie bywaÅ‚ już w Lublinie w tym charakterze ( np. decydujÄ…cy o wejÅ›ciu do I ligi mecz z GwardiÄ… Warszawa i niedawno z Gorzowem – nota bene, nie miaÅ‚ zastrzeżeÅ„) a pierwsze kroki jako dziaÅ‚acz stawiaÅ‚ przecież w Rzeszowie? Odpowiedź - bo po pierwsze, to facet na poziomie, który raczej nie wszedÅ‚by w tego rodzaju brudne ukÅ‚ady, po drugie, nie mógÅ‚by szantażować Fydy wywaleniem na zbity pysk, gdyby ten oÅ›mieliÅ‚ siÄ™ sÄ™dziować niezgodnie z oczekiwaniami mocodawców z Rzeszowa.
No i jeszcze jedno pytanie: czy to, że do sędziowania następnego spotkania Stali w Lublinie (który według wielu znaków na niebie i ziemi będzie dla obydwu druzyn meczem o wszystko) skonfliktowany z TŻ Kaczmarek ponownie wyznaczył wiernego mu Fydę z Krakowa - jest kolejnym przypadkiem? Chciałbym wierzyć, że nie będzie drukowania meczu, choć tak naprawdę w moim odczuciu sprawa wygląda niezbyt optymistycznie. Pozdrawiam.