#135 Postautor: ravajas » 18 kwietnia 2022, o 10:57
Jazda wieczną ZZ-ką i ciągłym zastępowaniem Mateusza Tudzieża to stąpanie po krawędzi. I takie właśnie przynosi wyniki. Wprawdzie do złota wystarczy każdy jeden mecz wygrać 46:44, ale mam wrażenie, że towarzyszy temu ogromna presja mentalna i sprzętowa. O ile można próbować z góry rozpisywać zetzetki, by każdy zawodnik wiedział jak sobie zaplanowac zawody, to nieoczekiwane rezerwy zwykłe lub taktyczne mogą mocno eksploatować sprzęt i psychikę zawodnika. Wiem, wiem, to są - jak zresztą powiedział sam Miki - profesjonaliści, ale nie wierzę rozmaitej maści magikom od "kołczingu", że "zawsze i wszędzie możesz wszystko". Bo nie. Podczas każdego meczu trzymam kciuki nie tylko za zwycięstwo, ale i za to, by coś nieoczekiwanego się nie "odwaliło", ot, na przykład taki defekt Kubery.
Ale na pochwałę, oprócz oczywistych pozytywów, szczególnie zasługują nasi juniorzy, którzy - każdy z nich po razie - przywieźli bardzo radosne i cenne 5:1 z mocnymi seniorami rywali. Zwłaszcza tym bardziej, że po razie tez zawalili bieg w sposób nieoczekiwany.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2022, o 12:15 przez
ravajas, łącznie zmieniany 1 raz.