Ge(L)o pisze:Woźniak dostał parę jobów, bo większość z nas myślała, że się położył, żeby jeszcze dać cień szansy w powtórce partnerowi z pary. Dla mnie sytuacja do oceny niejednoznaczna, bo rzeczywiście nie miał już jak jechać, a jednak sprzęt uszkodził mu przeciwnik. Ale czy to ma znaczenie, że po jego błędzie ? Błąd miał miejsce dobrych kilka sekund wcześniej. Możliwe, że inny sędzia wyrzuciłby Mikkela z powtórki. Mieliśmy furę szczęścia (plus defekt Vaculika), ale ono ponoć sprzyja lepszym.
Tak jak Flagg wyżej absolutnie się nie zgadzam. Woźniak na prostej jechał do wewnętrznej chcąc na chama zablokować Michelsena po własnym błędzie na łuku. Sytuacja zero-jedynkowa i każda inna decyzja byłaby skandalem. Dodatkowo strasznie mnie wkurza to wypominanie defektu Vaculika, a defekt Hampela w Gorzowie? Też jechał po pewne punkty i je tylko przez defekt stracił. Uwzględniając punkty za oba defekty (bo jak inaczej?) musieliby w 15. zrobić 1:5 a na to się w żaden sposób nie zanosiło.