Żużel w TV
Re: Żużel w TV
Ogólnie naśladowanie nas wychodzi innym średnio. Krosnu z pomysłem na skład też wyszło jak wyszło.
Re: Żużel w TV
Przeciez Dymek jest kierownikiem drużyny, a nie trenerem/managerem. W Lublinie jego odpowiednikiem jest Marcin Świderski. Być moze zakres obowiązków Dymka we Włókniarzu jest trochę szerszy, ale tego nie wie chyb nikt. Łącznie z Kędziorą, Świącikiem i samym Dymkiem ;)
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Oczywiście, że tak, niemniej Dymek sam wspomniał wczoraj w magazynie Eleven, że jest już w branży 20 lat i nie odmówiłby samodzielnego prowadzenia drużyny. Więc myślę, że jego rola w Czewie jest spora, co nie znaczy że samodzielność też (cisnął mu wczoraj Musiał, że w parkingu słucha się Świącika).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel w TV
Chcieć, a móc to dwie rózne sprawy :)
Nie znam Dymka, nie wiem za wiele o nim. Ale W Rybniku był w podobnym bagnie. Tam chyba był nawet samodzielnym managerem druzyny, a i tak słuchał się we wszystkim Mrozka. Moze ten typ tak ma?
Nie znam Dymka, nie wiem za wiele o nim. Ale W Rybniku był w podobnym bagnie. Tam chyba był nawet samodzielnym managerem druzyny, a i tak słuchał się we wszystkim Mrozka. Moze ten typ tak ma?
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Mistrzostwem było zaintonowanie przez Musiała „Łubu dubu…” 
Re: Żużel w TV
I dlatego dopóki Świącik nie zmieni swojego podejścia, to nazwisko widniejące pod funkcją trenera/managera nie będzie miało znaczenia. Jemu po prostu brakuje cierpliwości. Jak idzie, zespoł wygrywa, to jest ok, może nawet specjalnie sie nie wtrąca. Ale przychodzą porażki i zaczyna się presja, a Świącika zaczynaja świerzbic rączki, bo "on wie jak to naprawić". Brakuje spokoju.
Nie ma nic złego w tym, że prezes przebywa w parku maszyn. Przecięz Kępa czy Rusiecki robią to od zawsze. Rusko też. NIe wiem jak Sadowski, czy wcześniej grzyb czy Zmora.
Ale jak Motor jeździ w tej Elidze 5 la, gdzie kamery są wszedzie, to nie kojarze ani jednego ujęcia, gdzie np. Kępa jest obecny na naradzie zespołu ze sztabem w trakcie meczu. Być moze pamieć mnie zawodzi. Ale nawet jak gdzieś tam się przysłuchiwał, to na bank nie odzywał się słowem. A już na pewno nie kojarze przebitki, gdzie Ziółkowski z Kuciapą konsultują/informują/radzą sie Kępy odnosnie decyzji meczowych. Czy to składu, toru czy zmian. Kępa w tym parku maszyn jest, ale zajmuje się swoimi sprawami. Identycznie z Rusieckim.
Nie ma nic złego w tym, że prezes przebywa w parku maszyn. Przecięz Kępa czy Rusiecki robią to od zawsze. Rusko też. NIe wiem jak Sadowski, czy wcześniej grzyb czy Zmora.
Ale jak Motor jeździ w tej Elidze 5 la, gdzie kamery są wszedzie, to nie kojarze ani jednego ujęcia, gdzie np. Kępa jest obecny na naradzie zespołu ze sztabem w trakcie meczu. Być moze pamieć mnie zawodzi. Ale nawet jak gdzieś tam się przysłuchiwał, to na bank nie odzywał się słowem. A już na pewno nie kojarze przebitki, gdzie Ziółkowski z Kuciapą konsultują/informują/radzą sie Kępy odnosnie decyzji meczowych. Czy to składu, toru czy zmian. Kępa w tym parku maszyn jest, ale zajmuje się swoimi sprawami. Identycznie z Rusieckim.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Cooper pisze:Torsen pisze:Nie odczuwam nawet odrobiny współczucia dla Kędziory. Wiedział, gdzie i do kogo przychodzi, a rezultat trudno uznać za zaskoczenie, bo 3, czy 4 razy z rzędu to nie jest przypadek. Jest kolejną ofiarą tego samego, chorego układu.
Poza tym, w publicznie dostępnych materiałach prezentuje się jak burak i cham, nie widać też, by miał wnosił do drużyny jakiekolwiek konstruktywne uwagi. "Jedziemy, k... i ch..." No i filmik z Michelsenem, w którym nieudolnie próbował wyśmiać nasz klub.
Poza tym wziął to bo to jedyna szansa zarobić hajsy, pewnie całkiem niezłe w stosunku do emerytury. Taki mini-Cieślak :)
Bardziej mnie dziwi, że ktoś się jeszcze "nabiera" na usługi tych panów, którym rzeczywiście świat żużlowy już trochę odjechał. Choć pewnie w Czewie robiąc układ Kędziora-Dymek chcieli skopiować mistrzowski duet Ziólkowski-Kuciapa :)
I z Tobą Cooper zgadzam się w całej rozciągłości. Mam podobne wrażenie, że żużel - czyli: znaczenie ustawień sprzętu, mentalność zawodników i inne czynniki- to wszystko uciekło temu starszemu pokoleniu trenerow, a przynajmniej części.
Nie zmienia to jednak mojego postrzegania, że w zeszłym roku wypracował (może nie tylko on) atut własnego toru po kilku latach, a i z zawodnikami chyba przyzwoicie się dogadywał, bo żadne smrody nie wypływały, a teraz szambo aż kipi.
Wynik dodatkowo budowali ułożeni juniorzy, którym podpowiadał m.in. Sławek Drabik. Pomijając charakter Slammera, wątpliwy profesjonalizm w czasach zawodniczych, brak papierów - to każdy twierdził, że ma dobry wpływ na tych chłopaków. Odpadli w półfinale - sensacyjnie, czym zamazali świetne wyniki w rundzie zasadniczej.
Podsumowując - z mojej perspektywy kibica innego ośrodka, Kędziora ogarnął w zeszłym roku kwestie torowe, miał łatwiejszych do okiełznania zawodników, miał juniorów wspomaganych Sławkiem Drabikiem i to pracowało. Zawalili rewanż półfinałowy, więc nie było atmosfery sukcesu, okoliczności w 2023 się pozmieniały i Kędziora sobie nie poradził. Jednak to jak się wobec niego zachowano w tym roku (sztab, Świącik, zawodnicy) jest nie fair i nie zasłużył na to.
Torsen pisze:Mistrzostwem było zaintonowanie przez Musiała „Łubu dubu…”
Nie wychwycilem, ale też skrytykował mocno rolę Madsena, stwierdził że jego wynik budowany jest kosztem innych.
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2023, o 10:11 przez kibicLBN, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużel w TV
Ja to widzę trochę inaczej.
Świącik jest jaki jest, ale trzeba mu oddać, że to co głównie należy do jego obowiązków tj. zapewnienie finansowania klubu i budowa silnego zespołu idzie mu nieźle. Zarzucić mu można błąd w obsadzeniu stanowiska trenera, do czego sam się niejako przyznaje.
Czy chce rządzić w parku maszyn czy nie to już kwestia trochę drugorzędna. Na tor wyjeżdżają zawodnicy i to oni wygrywają i przegrywają. I to trzeba sobie jednoznacznie powiedzieć. Półfinał zawalił Woryna z Drabikiem, a nie Świącik.
Myślę, że podstawową różnicą pomiędzy Lublinem, a Częstochową jest to, że w Lublinie wszyscy się skupiają na tym, żeby zawodnikom pomóc, stworzyć jak najlepsze warunki do osiągnięcia swojego maksa. W Częstochowie co roku jest rozliczanie i szukanie winnych. To niestety do niczego dobrego nie prowadzi.
Świącik jest jaki jest, ale trzeba mu oddać, że to co głównie należy do jego obowiązków tj. zapewnienie finansowania klubu i budowa silnego zespołu idzie mu nieźle. Zarzucić mu można błąd w obsadzeniu stanowiska trenera, do czego sam się niejako przyznaje.
Czy chce rządzić w parku maszyn czy nie to już kwestia trochę drugorzędna. Na tor wyjeżdżają zawodnicy i to oni wygrywają i przegrywają. I to trzeba sobie jednoznacznie powiedzieć. Półfinał zawalił Woryna z Drabikiem, a nie Świącik.
Myślę, że podstawową różnicą pomiędzy Lublinem, a Częstochową jest to, że w Lublinie wszyscy się skupiają na tym, żeby zawodnikom pomóc, stworzyć jak najlepsze warunki do osiągnięcia swojego maksa. W Częstochowie co roku jest rozliczanie i szukanie winnych. To niestety do niczego dobrego nie prowadzi.
Re: Żużel w TV
W ogóle Musiałowi wczoraj się trochę ulało i pocisnął ostro po częstochowskim środowisku, nie oszczędzając Świącika i Madsena. Prezesowi dostało się za korzystanie z tchórzliwego schematu "to zawodnicy i trener przegrywają, ja nie mam z nimi nic wspólnego". Redaktor zestawił Świącika z Ruską i Kępą, którzy w publicznych wypowiedziach zawsze stoją murem za zawodnikami i sztabem, co by się nie działo. Z kolei Leon, zdaniem Musiała, tak zdominował drużynę, że tracą na tym wszyscy pozostali zawodnicy i w konsekwencji nikt w Częstochowie nie jest w stanie uwolnić swojego potencjału. No i "łubu dubu" na koniec programu - to nie była szpila, raczej siekiera wbita w plecy Jarosława Dymka.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"
Re: Żużel w TV
Musiał mocno, ale trzeba przyznać, że w obecności Dymka a nie "za plecami", więc szacun. Może już nawet pod koniec lekko przesadził, ale raczej mają dobre relacje z Dymkiem, więc sobie pozwolił.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel w TV
Musiał jest fanem Włókniarza, więc i wylał swoje rozgoryczenie tak jak my czasami. Tylko my robimy to na forum, a on miał okazję zrobić to w TV. Ja się mu nie dziwię.
Re: Żużel w TV
Ewidentnie. Teraz jeszcze Ulamek w roli Trojanowskiego. No i pan prezes, ktory twierdzi ze zawsze jest w cieniu, a swieci i dymi jak stadionowa raca.
Re: Żużel w TV
I w ogóle bardzo dobry program wczoraj. Po pierwsze - jak skomentował to mój kolega - widać było kto wygrał spotkanie w Częstochowie, a jednocześnie temat Włókniarza również bardzo gruntownie omówiony ze świetną i odważną analizą Musiała. Bardzo fajne, że i Korościel, i Musiał nie mieli problemów z powiedzeniem "koledzy z Canal+" czy "w materiale Canal+" i nie bawili się w jakieś "jak poinformowano w konkurencyjnej stacji".
Dymek chciał być fajny i taki równiacha, ale nie pozwolił sobie na jakieś kategoryczne stwierdzenia, raczej tak na okrągło i chyba takim jest też kierownikiem - nie do końca zdecydowanym i nie umiejącym postawić na swoim. Inny kolega ;) pisząc o Świąciku stwierdził kiedyś, że często występuje u niego "ledwo skrywalny wkurw" i coś takiego dostrzegłem również u Dymka. Choć robi wrażenie sympatycznego.
Bartosz Bańbor w porządku, choć pierwsze wrażenie zrobił na mnie nie najlepsze. Być może jest tym trochę winy Korościela, który przyprawił mu gębę "pewnego siebie małolata z kolczykami" i traktował Bańbora trochę protekcjonalnie, jak gówniarza, choć z niewątpliwą sympatią i życzliwością. Na dziś Korościel i Daria to najlepsi prowadzący magazyny żużlowe, a ten pierwszy jest jeszcze doskonałym komentatorem, więc w ogóle - Michał Korościel - TOP! No nie raz już tu to padało, ale pod względem kadry komentatorskiej Eleven mocno odjechał "kolegom z Canal+" ;)
Dymek chciał być fajny i taki równiacha, ale nie pozwolił sobie na jakieś kategoryczne stwierdzenia, raczej tak na okrągło i chyba takim jest też kierownikiem - nie do końca zdecydowanym i nie umiejącym postawić na swoim. Inny kolega ;) pisząc o Świąciku stwierdził kiedyś, że często występuje u niego "ledwo skrywalny wkurw" i coś takiego dostrzegłem również u Dymka. Choć robi wrażenie sympatycznego.
Bartosz Bańbor w porządku, choć pierwsze wrażenie zrobił na mnie nie najlepsze. Być może jest tym trochę winy Korościela, który przyprawił mu gębę "pewnego siebie małolata z kolczykami" i traktował Bańbora trochę protekcjonalnie, jak gówniarza, choć z niewątpliwą sympatią i życzliwością. Na dziś Korościel i Daria to najlepsi prowadzący magazyny żużlowe, a ten pierwszy jest jeszcze doskonałym komentatorem, więc w ogóle - Michał Korościel - TOP! No nie raz już tu to padało, ale pod względem kadry komentatorskiej Eleven mocno odjechał "kolegom z Canal+" ;)
Re: Żużel w TV
Flagg pisze:I
Nie ma nic złego w tym, że prezes przebywa w parku maszyn. Przecięz Kępa czy Rusiecki robią to od zawsze. Rusko też. NIe wiem jak Sadowski, czy wcześniej grzyb czy Zmora.
Ale jak Motor jeździ w tej Elidze 5 la, gdzie kamery są wszedzie, to nie kojarze ani jednego ujęcia, gdzie np. Kępa jest obecny na naradzie zespołu ze sztabem w trakcie meczu. Być moze pamieć mnie zawodzi. Ale nawet jak gdzieś tam się przysłuchiwał, to na bank nie odzywał się słowem. A już na pewno nie kojarze przebitki, gdzie Ziółkowski z Kuciapą konsultują/informują/radzą sie Kępy odnosnie decyzji meczowych. Czy to składu, toru czy zmian. Kępa w tym parku maszyn jest, ale zajmuje się swoimi sprawami. Identycznie z Rusieckim.
Ja to widzę tak: Kępa po prostu żyje tym klubem, lubi przebywać wśród swoich, chce ten zespół znać od środka, jak kto się w tym parku zachowuje, ale robi to tak żeby nie przeszkadzać i nie wchodzić w nie swoje kompetencje.
