Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Zakontraktowaliśmy Zmarzlika na kolejne dwa lata, żeby walczyć o utrzymanie ?
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Jesli sytuacja bedzie wygladac tak, ze w skladzie jest osmiu, a jedzie jeden, to pewnie tak :)
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Ge(L)o pisze:Zakontraktowaliśmy Zmarzlika na kolejne dwa lata, żeby walczyć o utrzymanie ?
sam Zmarzlik to za mało, co dobitnie widać w ostatnich spotkaniach, nawet jak by mógł jechać15 biegów
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Tak mi wczoraj przyszło do głowy, że jest pewna tendencja w naszych meczach na Motoarenie i aż sobie sprawdziłem ostatnie 3 lata tam. Mianowicie, wydawało mi się, że zazwyczaj do drugiego równania, relatywnie dobrze się tam trzymamy względem końcowego wyniku. Wyniki wyglądają tak (liczby to bilans przed i po drugim równaniu):
2024:
RZ:
biegi 1-7: bilans: +2
biegi 8-15: bilans: -8
PO:
biegi 1-7: bilans: 0
biegi 8-15: bilans: -12
2025:
RZ
biegi 1-7: bilans: -6
biegi 8-15: bilans: 0
PO
biegi 1-7: bilans: -8
biegi 8-15: bilans: -10
2026:
RZ
biegi 1-8: bilans: -10
biegi 9-15: bilans: -22
Tylko w RZ rok temu byliśmy tam w stanie coś pojechać po drugim równaniu, zazwyczaj od tego momentu błądzimy jak we mgle. Ktoś mądrzejszy ma jakiś pomysł dlaczego? Dobra para juniorska z większą ilością startów w pierwszej części meczu względem drugiej? Zawodnicy pewnie takich rzeczy nie wiedzą i nie sprawdzają, natomiast p. Ziółkowski chyba powinien wyciągnąć jakieś wnioski i uczulić zawodników żeby pokombinowali i zwrócili uwagę na równanie i lanie wody. Głębiej per zawodnik już nie chciało mi się sprawdzać natomiast nie wierzę, że nie da się obejrzeć meczów z poprzednich lat (nie tylko z Motorem) i sprawdzić, jak, którędy jadą miejscowi.
Druga rzecz: skoro kilku naszych zawodników kompletnie nie potrafi czytać toru w Toruniu, a miejscowi robią go pod siebie, i zazwyczaj nic "dziwnego" się tam ze ścieżkami nie dzieje, to chyba warto zrobić sensowną odprawę z wideo i pokazać, którędy i jak się tam jedzie? Pomijam, że zawodnicy powinni to zrobić na własną rękę i być przygotowani. Poza Zmarzlikiem wczoraj wszyscy wyglądali tam jakby pierwszy raz na ten tor wjechali.
2024:
RZ:
biegi 1-7: bilans: +2
biegi 8-15: bilans: -8
PO:
biegi 1-7: bilans: 0
biegi 8-15: bilans: -12
2025:
RZ
biegi 1-7: bilans: -6
biegi 8-15: bilans: 0
PO
biegi 1-7: bilans: -8
biegi 8-15: bilans: -10
2026:
RZ
biegi 1-8: bilans: -10
biegi 9-15: bilans: -22
Tylko w RZ rok temu byliśmy tam w stanie coś pojechać po drugim równaniu, zazwyczaj od tego momentu błądzimy jak we mgle. Ktoś mądrzejszy ma jakiś pomysł dlaczego? Dobra para juniorska z większą ilością startów w pierwszej części meczu względem drugiej? Zawodnicy pewnie takich rzeczy nie wiedzą i nie sprawdzają, natomiast p. Ziółkowski chyba powinien wyciągnąć jakieś wnioski i uczulić zawodników żeby pokombinowali i zwrócili uwagę na równanie i lanie wody. Głębiej per zawodnik już nie chciało mi się sprawdzać natomiast nie wierzę, że nie da się obejrzeć meczów z poprzednich lat (nie tylko z Motorem) i sprawdzić, jak, którędy jadą miejscowi.
Druga rzecz: skoro kilku naszych zawodników kompletnie nie potrafi czytać toru w Toruniu, a miejscowi robią go pod siebie, i zazwyczaj nic "dziwnego" się tam ze ścieżkami nie dzieje, to chyba warto zrobić sensowną odprawę z wideo i pokazać, którędy i jak się tam jedzie? Pomijam, że zawodnicy powinni to zrobić na własną rękę i być przygotowani. Poza Zmarzlikiem wczoraj wszyscy wyglądali tam jakby pierwszy raz na ten tor wjechali.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
mundzio pisze:czy to ma takie znaczenie kto będzie kaleczył na obcym torze? tor w Tarnowie to będzie taka sama zagadka dla nas jak i dla większości ekstraligowców, wygranymi u siebie powinniśmy się utrzymać i to pewnie plan na najbliższe dwa lata...
Może mieć potencjalne znaczenie przy negocjacjach transferowych. Może być ciężko negocjować, jak się nawet nie wie, który tor będzie tym domowym i gośc nie wie, czy będzie jeździć do Tarnowa, Łodzi czy Lublina.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Tarnów czy Lublin to ze względu na odległości jeden kaliber, a że do Lublina NA PEWNO już nie będzie jeździł to się pole manewru zawęża...No chyba że ta mistyczna odległość od domu jednak jest istotna, to ani Lublin ani Tarnów nie będzie argumentem za.
Ja się najbardziej zastanawiam jak to będzie rozwiązane logistycznie pod względem dostępności tych meczów dla kibiców. W ogóle obiekt w Tarnowie nawet jak EL przymknie oko nie spełnia chyba wymogów odnośnie oświetlenia.
Niby nie powinno tak być, ale to wszystko jak mówisz może mieć wpływ nie tylko na przyszłe kontrakty ale i na obecne nastroje w drużynie, klubie i wśród kibiców również.
Ja się najbardziej zastanawiam jak to będzie rozwiązane logistycznie pod względem dostępności tych meczów dla kibiców. W ogóle obiekt w Tarnowie nawet jak EL przymknie oko nie spełnia chyba wymogów odnośnie oświetlenia.
Niby nie powinno tak być, ale to wszystko jak mówisz może mieć wpływ nie tylko na przyszłe kontrakty ale i na obecne nastroje w drużynie, klubie i wśród kibiców również.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Nie chodzi tylko o odległość. Nasi wczoraj pojechali tragedię z innych powodów. Gdyby domowym torem miała być MA, większość obecnych zawodników Motoru popełniłaby rytualne harakiri.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
mundzio pisze:Tarnów czy Lublin to ze względu na odległości jeden kaliber, a że do Lublina NA PEWNO już nie będzie jeździł to się pole manewru zawęża...No chyba że ta mistyczna odległość od domu jednak jest istotna, to ani Lublin ani Tarnów nie będzie argumentem za.
Ja się najbardziej zastanawiam jak to będzie rozwiązane logistycznie pod względem dostępności tych meczów dla kibiców. W ogóle obiekt w Tarnowie nawet jak EL przymknie oko nie spełnia chyba wymogów odnośnie oświetlenia.
Niby nie powinno tak być, ale to wszystko jak mówisz może mieć wpływ nie tylko na przyszłe kontrakty ale i na obecne nastroje w drużynie, klubie i wśród kibiców również.
Pewnie odbedzie sie na podobnych zasadach jak Spartak w Poznaniu. Tam tez byly jakies kwestie odnosnie oswietlenia. Stadion w Tarnowie ma rzekomo 14.000 pojemnosci, wiec kazdy sie zmiesci :)
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
W niedzielę w PGE Ekstralidze klęskę poniósł Orlen Oil Motor Lublin. Drużyna menedżera Jacka Ziółkowskiego przegrała w Toruniu z Pres aż 29:61. Taki wynik to wielkie zaskoczenie dla jednych i drugich. To najwyższa porażka Lublinian w najwyższej lidze od 1995 r. — Oddaliśmy mecz walkowerem i jestem tym zszokowany — skomentował porażkę w Toruniu Jacek Ziółkowski, menedżer Motoru w Canal+.
— Nie sądziłem, że możemy mieć problemy z obroną bonusa — przyznał Jacek Ziółkowski, menedżer Motoru w pomeczowym Magazynie Żużlowym w Canal+. — Gospodarze byli szybsi i lepsi pod każdym względem. U nas dobrze pojechał tyko jeden zawodnik, a to za mało, aby nawiązać walkę. Przegrać to nie grzech, ale w takim stylu to wstyd. Brak mi słów. Szkoda mi kibiców, zrobili tyle kilometrów i zobaczyli żenującą jazdę — dodał.
Porażka i brak bonusa dla Motoru może oznaczać, że zespołu zabraknie w play-off. — Z taką jazdą sezon nie potrwa dla nas długo. Jako piąta drużyna wybierzemy sobie przeciwnika w play-down i zakończymy sezon z Włókniarzem. Porażka u siebie z GKM spowodowała, że jak nie wygramy meczu na wyjeździe, to nie mamy szans na play-off. Matematyka jest nieubłagana. Z taką jazdą jak w Toruniu nie widzę natomiast szans na nawiązanie walki w kolejnym wyjazdowym meczu z Falubazem w Zielonej Górze — powiedział Ziółkowski.
Tylko jeden punkt dla Motoru w Toruniu zdobył Martin Vaculik. — Co się z nim dzieje wszyscy widzimy — mówił Ziółkowski. — Nie zdobywa punktów. Pytanie, dlaczego tak się dzieje? Najbardziej kompetentny jest sam zawodnik, aby odpowiedział. Martin miał różne mecze, ale takiego jak w Toruniu, to sobie nie przypominam. Zdobył punkt w czterech startach.
Menedżer Ziółkowski dawno nie był tak poirytowany jak po meczu w Toruniu, a jego słowa mówią wszystko. — Nas poza Bartkiem nie było, drużyna nie istniała, zawodnicy podjeżdżali pod taśmę, a po starcie wyścigu do niej wracali, ale od tyłu. Sytuacja jest nowa, bo nawet jak dotąd przegrywaliśmy, to nie pamiętam meczu tak oddanego bez walki. Na 15 biegów nie odnieśliśmy ani jednego drużynowego zwycięstwa. Jedyne "trójki" to trzy "trójki" Zmarzlika. Nie pamiętam takiej porażki. Nawet w tych pierwszych sezonach po awansie drużyna jechała z zębem, walczyła do upadłego, a w niedzielę mecz oddaliśmy walkowerem i jestem tym zszokowany — zakończył Ziółkowski w Canal+.
https://przegladsportowy.onet.pl/zuzel/ ... er/ek33dkw
— Nie sądziłem, że możemy mieć problemy z obroną bonusa — przyznał Jacek Ziółkowski, menedżer Motoru w pomeczowym Magazynie Żużlowym w Canal+. — Gospodarze byli szybsi i lepsi pod każdym względem. U nas dobrze pojechał tyko jeden zawodnik, a to za mało, aby nawiązać walkę. Przegrać to nie grzech, ale w takim stylu to wstyd. Brak mi słów. Szkoda mi kibiców, zrobili tyle kilometrów i zobaczyli żenującą jazdę — dodał.
Porażka i brak bonusa dla Motoru może oznaczać, że zespołu zabraknie w play-off. — Z taką jazdą sezon nie potrwa dla nas długo. Jako piąta drużyna wybierzemy sobie przeciwnika w play-down i zakończymy sezon z Włókniarzem. Porażka u siebie z GKM spowodowała, że jak nie wygramy meczu na wyjeździe, to nie mamy szans na play-off. Matematyka jest nieubłagana. Z taką jazdą jak w Toruniu nie widzę natomiast szans na nawiązanie walki w kolejnym wyjazdowym meczu z Falubazem w Zielonej Górze — powiedział Ziółkowski.
Tylko jeden punkt dla Motoru w Toruniu zdobył Martin Vaculik. — Co się z nim dzieje wszyscy widzimy — mówił Ziółkowski. — Nie zdobywa punktów. Pytanie, dlaczego tak się dzieje? Najbardziej kompetentny jest sam zawodnik, aby odpowiedział. Martin miał różne mecze, ale takiego jak w Toruniu, to sobie nie przypominam. Zdobył punkt w czterech startach.
Menedżer Ziółkowski dawno nie był tak poirytowany jak po meczu w Toruniu, a jego słowa mówią wszystko. — Nas poza Bartkiem nie było, drużyna nie istniała, zawodnicy podjeżdżali pod taśmę, a po starcie wyścigu do niej wracali, ale od tyłu. Sytuacja jest nowa, bo nawet jak dotąd przegrywaliśmy, to nie pamiętam meczu tak oddanego bez walki. Na 15 biegów nie odnieśliśmy ani jednego drużynowego zwycięstwa. Jedyne "trójki" to trzy "trójki" Zmarzlika. Nie pamiętam takiej porażki. Nawet w tych pierwszych sezonach po awansie drużyna jechała z zębem, walczyła do upadłego, a w niedzielę mecz oddaliśmy walkowerem i jestem tym zszokowany — zakończył Ziółkowski w Canal+.
https://przegladsportowy.onet.pl/zuzel/ ... er/ek33dkw
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Po meczu rozmawialiśmy z Martinem Vaculikiem. — To mój najgorszy dzień w karierze — mówił załamany żużlowiec gości.
— Szczerze nie wiem, co powiedzieć. Jestem tak zły, smutny, zniesmaczony, sfrustrowany w tym momencie, że brakuje mi słów — rozpoczął na gorąco Martin Vaculik. — Jestem zszokowany swoją postawą w dzisiejszym meczu. Coś takiego nie może mi i nam się powtórzyć — dodawał Słowak.
36-letni zawodnik w tym sezonie w najlepszej żużlowej lidze świata notuje średnią biegopunktową na poziomie 1,881 pkt/bieg. Tak fatalnego sezonu w polskiej lidze nie miał od... 2013 r.! To właśnie wtedy ostatni raz w PGE Ekstralidze zszedł w statystykach poniżej dwóch punktów na bieg i legitymował się średnią 1,464.
— Mam wrażenie, że im więcej mi zależy i szukam odpowiednich przełożeń, to idzie mi coraz gorzej. Totalnie nie wiem, jak to rozumieć i jak to pojąć. Staram się, jak mogę, i robię wszystko, żeby być najlepszy, ale nie wiem, co się dzieje i co muszę zmienić, aby było lepiej — mówił sfrustrowany zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin.
https://przegladsportowy.onet.pl/zuzel/ ... ku/cnpdhmj
— Szczerze nie wiem, co powiedzieć. Jestem tak zły, smutny, zniesmaczony, sfrustrowany w tym momencie, że brakuje mi słów — rozpoczął na gorąco Martin Vaculik. — Jestem zszokowany swoją postawą w dzisiejszym meczu. Coś takiego nie może mi i nam się powtórzyć — dodawał Słowak.
36-letni zawodnik w tym sezonie w najlepszej żużlowej lidze świata notuje średnią biegopunktową na poziomie 1,881 pkt/bieg. Tak fatalnego sezonu w polskiej lidze nie miał od... 2013 r.! To właśnie wtedy ostatni raz w PGE Ekstralidze zszedł w statystykach poniżej dwóch punktów na bieg i legitymował się średnią 1,464.
— Mam wrażenie, że im więcej mi zależy i szukam odpowiednich przełożeń, to idzie mi coraz gorzej. Totalnie nie wiem, jak to rozumieć i jak to pojąć. Staram się, jak mogę, i robię wszystko, żeby być najlepszy, ale nie wiem, co się dzieje i co muszę zmienić, aby było lepiej — mówił sfrustrowany zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin.
https://przegladsportowy.onet.pl/zuzel/ ... ku/cnpdhmj
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Zmień typie klub, nie wiem czy będzie lepiej dla Ciebie, ale dla nas na pewno
Re: Apator Toruń - Motor Lublin 21.06.2026 g.19:30 Niedziela
Ale to jest niesamowite że taki dobry zawodnik nie wie czemu mi nie wychodzi.