Trener 2005

żużel w Lublinie

Kto powinien być trenerem żużlowców Motoru w sezonie 2005?

Janusz Stachyra
30
25%
Marek Kępa
60
50%
"Świeża krew" spoza Lublina
13
11%
Apoloniusz Tajner ;)
16
13%
 
Liczba głosów: 119

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#51 Postautor: $korzen$ » 22 października 2004, o 21:37

Pytam na samym wstepie, niby dlaczego mieli bysmy pozbyc sie Jasia ?
Moze wybitnym trenerem on nie jest ale jednego napewno nie mozemy mu zarzucic, wyniku osiaganego przez druzyne !. Wszystko co jest stawiane od 3 lat jako cel jest w 100% wypelniane. Nikogo godnego nie "wychowal" ale czy wogole mial kogo ?m zarowno Kosinski jak i Balabuch juz na pierwszych treningach nic kompletnie nie pokazywali, wiec sadze ze krytyka niektorych jest troche na wyrost.
Jesli chodzi o Kepe, przeprowadzil 1 trening (przyznaje bardzo interesujacy) i to jest powod zeby odrazu zostal trenerem ?. Jesli chodzi o podzial trenerki na zasadzie Kepa juniorzy a Jasio seniorzy to raczej to nie realne. Jakos cienko mi sie widzi ta wspolpraca. Reasumujac, za Stachyra stoi 1 ogromny a co najwazniejsze pozytywny argument czyli osiagane przez druzyne wyniki i tego sie trzymajmy, Jasio na trenerke :wink:

djrafix
Posty: 128
Rejestracja: 17 lipca 2003, o 20:54
Lokalizacja: Lublin

#52 Postautor: djrafix » 23 października 2004, o 08:36

Gelo pisze:Ja też jestem za tym żeby został.


ale za kim jesteÅ› zeby zostal p.Janusz ? Janusz Janusz trenerem 2005:)))))),.
=>rAfIx:)<=

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#53 Postautor: motorlublin » 23 października 2004, o 10:26

Prymus pisze:Ja mam takie pytanie.
Czy wogole ktos kiedykolwiek spytal sie p. Marka Kępy czy chcialby byc trenerem TŻ-u :?: :!: :? Nie jestem zorientowany, wiec pytam.
To że bywa często na treningach to chyba zasługa Kacpra.


W takich przypadkach inicjatywa należy do klubu!!!

Ernest
Posty: 5
Rejestracja: 21 września 2004, o 17:28

#54 Postautor: Ernest » 23 października 2004, o 11:22

A ja mysle ze Kępa jest zarozumialy i bedzie z niego taki trener jak ten caly hymn(czyli tragedia).A co do J>Stachyry to przeciez z roku na rok jest lepiej.Wiec po co to zmieniac?Jak bedzie gorzej to mozna o tym myslec ale po co kiedy sa postepy????????????????????????????????Zastanowcie sie zanim cos napiszecie.
Ernest

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#55 Postautor: Gelo » 23 października 2004, o 12:11

djrafix pisze:
Gelo pisze:Ja też jestem za tym żeby został.


ale za kim jesteÅ› zeby zostal p.Janusz ?

To chyba oczywiste - Janusz ma zostać.

Siwek Patataj

#56 Postautor: Siwek Patataj » 23 października 2004, o 12:48

Ernest pisze:A ja mysle ze Kępa jest zarozumialy i bedzie z niego taki trener jak ten caly hymn(czyli tragedia).A co do J>Stachyry to przeciez z roku na rok jest lepiej.Wiec po co to zmieniac?Jak bedzie gorzej to mozna o tym myslec ale po co kiedy sa postepy????????????????????????????????Zastanowcie sie zanim cos napiszecie.


Zadałeś sobie Erneście trud by przeczytać cały ten wątek, czy tak w ciemno sobie napisałeś? O "sukcesach" Stachyry dość sporo zostało bowiem w nim już napisane.

To jest rzeczywiście argument przeciwko M. Kępie: cyt. za Ernestem "... a ja myślę, że Kępa jest zarozumiały i będzie z niego taki trener... (tragedia)..."

Całe szczęście, że nie zależy to od Twojego "widzi mi się", no chyba że rzeczywiście znasz p. M. Kępę na wylot, pijesz z nim wódkę, robisz zakupy i wiesz jaki ma charakter. Ale przekonany jestem, że... zielonego pojęcia nie masz jaki ten człowiek jest naprawdę i snujesz tylko jakieś dziwne przypuszczenia.

lucki73

Ernest
Posty: 5
Rejestracja: 21 września 2004, o 17:28

#57 Postautor: Ernest » 23 października 2004, o 15:31

Masz racje.Nie znam go osobiscie.Ale nie uwazan tez ze zeby moc powiedziec o kims ze jest zarozumialy,trzeba od razu pic z nim wodke.Chodzi o jego wypowiedzi.A jesli chodzi o Stachyre to moze powalajacych na kolana rzeczy on nie dokonal.Ale chodzi mi o to , ze z roku na rok jest lepiej i uwazam ze skoro jest leiej a nie gorzej to nie nalezy tego zmieniac.To jest moje zdanie i mam do tego prawo.
Ernest

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#58 Postautor: Shack » 23 października 2004, o 15:35

Ernest pisze:Masz racje.Nie znam go osobiscie.Ale nie uwazan tez ze zeby moc powiedziec o kims ze jest zarozumialy,trzeba od razu pic z nim wodke.Chodzi o jego wypowiedzi.A jesli chodzi o Stachyre to moze powalajacych na kolana rzeczy on nie dokonal.Ale chodzi mi o to , ze z roku na rok jest lepiej i uwazam ze skoro jest leiej a nie gorzej to nie nalezy tego zmieniac.To jest moje zdanie i mam do tego prawo.


Dokładnie, co by nie mówić o Januszu to bronią go wyniki drużyny. Co roku stawia sie przed zespołem wyższe cele i co roku cel zostaje osiagniety. Moim zdaniem o zmianie trenera nawet nie ma mowy, ew. niech Kępa pomaga przy szkołce.

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#59 Postautor: Cz@rek » 23 października 2004, o 18:47

To nie jest teraz palący dla nas temat, pamiętajcie że trenera zawsze
można zmienić nawet wtrakcie sezonu.
Aspekt finansowy też jest istotny a myślę że J.S.kosztowałby nas mniej.
PodsumowujÄ…c , jestem za pozostawieniem Stachyry na stanowisku
trenera.

Awatar użytkownika
Darth Vader
Posty: 51
Rejestracja: 23 lipca 2004, o 10:03
Lokalizacja: Lublin City

#60 Postautor: Darth Vader » 23 października 2004, o 21:27

Jako osoba pamiętajaca czasy jazdy Marka Kępy i jego dużą konfliktowość oraz wybitne zamiłowanie do dużych pieniędzy stanowczo jestem przeciw jego kandydaturze. Jestem także przeciw Stachyrze z powodu zbyt ubogiego warsztatu trenerskiego. Należy szukać trenera poza Lublinem :!:

Awatar użytkownika
Gretzky
Posty: 106
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:09
Lokalizacja: Lublin

#61 Postautor: Gretzky » 23 października 2004, o 22:05

darth vader pisze:Jako osoba pamiętajaca czasy jazdy Marka Kępy i jego dużą konfliktowość oraz wybitne zamiłowanie do dużych pieniędzy stanowczo jestem przeciw jego kandydaturze. Jestem także przeciw Stachyrze z powodu zbyt ubogiego warsztatu trenerskiego. Należy szukać trenera poza Lublinem :!:


lordzie vader niech moc bedzie z toba ;)


odnosnie dyskusji o trenerze to moim zdaniem jest ona bezprzedmiotowa w sytuacji kiedy druzyna ma dobre wyniki a to jest miernikiem pracy trenera a nie to w jaki sposob pracuje , poza tym z tego co pamietam zarowno dzialacze jak i zawodnicy nie mieli i nie maja zadnych pretensji co do trenera zarowno co do jego warsztatu i jego podejscia do pracy , poza tym cala ta sprawa przypomina typowo polskie piekielko w ktorym nic co dobre nie moze sie ostac dlugo bo zaraz pojawiaja sie reformatorzy chcacy zmieniac wszystko po swojemu ; w obecnej sytuacji zmiana trenera bylaby najglupsza rzecza pod sloncem lepiej zajac sie skladem personalnym druzyny i budzetem klubu

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#62 Postautor: yamahaR1 » 24 października 2004, o 10:02

u nas podejście do szkolenia młodych jest takie jak w polskiej piłce. Nie ma szukania talentów, nie ma tzw. skautów bo dobry trener ma "większe ambicje" . U nas do szkółki chyba podchodzi się tak samo. Trzeba sie tym zająć profesjonalnie to będziemy mieli swoich Miśkowiaków, Hampelów Miedzińskich czy Hlibów. A kto to zrobi ? Stachyra jak ich zawoła i wypuści na tor na kilka kółek ?? wątpie, a szkolić trzeba od małego a nie jak będą w wieku Dawida Stachyry sieroty. Trenejro może sie zająć pierwszą drużyną (chociaż nie wiem po co bo taktyk z niego marny a 2 palce to i ja umiem pokazać) a do młodych jest potrzebny ktoś z lepszym, profesjonalnym podejściem.

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#63 Postautor: Talib » 24 października 2004, o 10:41

"Jako osoba pamiętajaca czasy jazdy Marka Kępy i jego dużą konfliktowość oraz wybitne zamiłowanie do dużych pieniędzy stanowczo jestem przeciw jego kandydaturze. Jestem także przeciw Stachyrze z powodu zbyt ubogiego warsztatu trenerskiego. Należy szukać trenera poza Lublinem "

1. Osobiście nic do Marka Kępy nie mam, uważam go za dobrego zawodnika i kawał historii lubelskiego klubu, ale nie spodobała mi się jedna kwestia. Powiedzcie sami nie mógł przygotować Kacprowi motocykla własnym kosztem, wiedząc zresztą że akurat w TŻ-cie kasa się nie przelewa? Może nie mam racji, ale taki gest świadczył by o przywiązaniu do klubu, do tradycji, a nie do pieniędzy. I kwestia druga. Poproszę kwalifikacje trenera Marka Kępy. Oczywiście każdy trener musi kiedyś zacząć, ale taki debiut wcale nie musi być udany.

2. Janusza Stachyrę bronią wyniki. I proszę nie pisać że szkółka leży, że trener nic nie robi, że promuje tylko syna. Skoro jest wynik sportowy, skoro jest jego progres nie ma o czym mówić. Sytuacja ze Stachyrą trochę przypomina mi sytuację w Wiśle Kraków, kiedy czekano na najdrobniejsze potknięcie Smudy, żeby mieć pretekst do jego zwolnienia i zatrudnienia Kasperczaka. I co? Gra Wisła w Lidze Mistrzów, jest w stanie pokonać 4 drużynę ligii gruzińskiej, albo 3 norweskiej?

3. Chcecie koniecznie trenera z zewnątrz. No to moja propozycja. Janusz Michaelis. Oczywiście nadal uważam, że trenerem powinien zostać nadal Janusz Stachyra.

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#64 Postautor: boxing » 24 października 2004, o 14:29

Na jakiej podstawie zwalniac Stachyre? Druzyna wcale nie najmocniejsza personalnie osiaga niezle wyniki i wykonuje zalozony przed sezonem plan. Jezeli ktos z Was pracuje to niech sobie wyobrazi taka sytuacje: szef daje zadania do wykonania na caly rok, pracownik je wykonuje. A na koniec roku dostaje wypowiedzenie. I zadaje sobie pytanie - za co, bo przeciez wszystko wykonalem? Tak samo jest ze Stachyra - jezeli zarzad klubu jest przekonany, ze z tym potencjalem jaki mamy powinnismy awansowac do E-ligi z pierwszego miejsca, to takie zadanie trzeba zaproponowac trenerowi na nastepny sezon. Porozmawiac z trenerem o tym, czego on bedzie potrzebowal do realizacji tego zadania. Jezeli propozycje trenera (personalne, sprzetowe) beda lezaly w ramach mozliwosci naszego budzetu to nalezy je zrealizowac. A potem na koniec przyszlego sezonu rozliczyc trenera z realizacji zadania. Jezeli trener uzna zadanie za niewykonalne, albo jego zapotrzebowanie na "narzedzia do wykonania zadania" przekroczy nasze mozliwosci, to wtedy mozna porozmawiac z Markiem Kepa o tym, czy on podjalby sie tego zadania. I oczywiscie niech kandydaci okresla swoj sposob pracy bo powiedzenie ze ja wejde do E-ligi w cuglach nawet juniorami nie daje nadziei na wykonanie tego. Chyba ze zaraz dopowie, aby sciagnac TYLKO Hliba Buczka Zabika Miedziaka Gomole M.Rempale...A wierze ponadto, ze Marek Kepa bedac na treningach i udzielajac wskazowek Kacprowi podpowie tez cos pozostalym chlopakom. Jest przeciez KIMS w lubelskim zuzlu, jego firma (chyba) dobrze prosperuje...wierze, ze zgodzi sie podzielic swa wiedza z mlodymi adeptami zuzla. I pieniadze nie beda tu warunkiem koniecznym - finansowo jest zabezpieczony, a mozna czasem cos zrobic bezinteresownie, spelnic jakas role spoleczna a tak widze jego role konsultanta. Nie moge uwierzyc w to co pisza niektorzy,ze kazde kiwniecie palcem Marka Kepy to wyciagniecie tych palcow (albo reki) po zaplate. Tak wprawdzie bylo w czasach jego kariery zawodniczej, ale uprawial - zreszta z powodzeniem - niebezpieczna profesje i chcial sie zabezpieczyc na przyszlosc. Teraz sytuacja jest inna - ta przyszlosc ma juz raczej zabezpieczona, a po tylu latach na torze trudno wszytko wymazac z pamieci i odstawic na boczny tor. Licze, ze jezeli zostanie poproszony to wpadnie ze 2 razy w tygodniu po 2 godzinki na tor i podpowie cos szkolkowiczom. To bedzie jego rola spoleczna. Chyba ze sie bardzo myle i jednak za kazda konsultacje slono sobie policzy... Pozdrawiam :D
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#65 Postautor: harry » 24 października 2004, o 18:53

The Great One pisze: poza tym z tego co pamietam zarowno dzialacze jak i zawodnicy nie mieli i nie maja zadnych pretensji co do trenera zarowno co do jego warsztatu i jego podejscia do pracy


Łech, łech, łech a skąd wiesz - pytałeś chociaż jednego z nich?

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#66 Postautor: motorlublin » 24 października 2004, o 19:27

Talib pisze:"Jako osoba pamiętajaca czasy jazdy Marka Kępy i jego dużą konfliktowość oraz wybitne zamiłowanie do dużych pieniędzy stanowczo jestem przeciw jego kandydaturze. Jestem także przeciw Stachyrze z powodu zbyt ubogiego warsztatu trenerskiego. Należy szukać trenera poza Lublinem "

1. Osobiście nic do Marka Kępy nie mam, uważam go za dobrego zawodnika i kawał historii lubelskiego klubu, ale nie spodobała mi się jedna kwestia. Powiedzcie sami nie mógł przygotować Kacprowi motocykla własnym kosztem, wiedząc zresztą że akurat w TŻ-cie kasa się nie przelewa? Może nie mam racji, ale taki gest świadczył by o przywiązaniu do klubu, do tradycji, a nie do pieniędzy. I kwestia druga. Poproszę kwalifikacje trenera Marka Kępy. Oczywiście każdy trener musi kiedyś zacząć, ale taki debiut wcale nie musi być udany.

2. Janusza Stachyrę bronią wyniki. I proszę nie pisać że szkółka leży, że trener nic nie robi, że promuje tylko syna. Skoro jest wynik sportowy, skoro jest jego progres nie ma o czym mówić. Sytuacja ze Stachyrą trochę przypomina mi sytuację w Wiśle Kraków, kiedy czekano na najdrobniejsze potknięcie Smudy, żeby mieć pretekst do jego zwolnienia i zatrudnienia Kasperczaka. I co? Gra Wisła w Lidze Mistrzów, jest w stanie pokonać 4 drużynę ligii gruzińskiej, albo 3 norweskiej?

3. Chcecie koniecznie trenera z zewnątrz. No to moja propozycja. Janusz Michaelis. Oczywiście nadal uważam, że trenerem powinien zostać nadal Janusz Stachyra.


Po pierwsze to nie TŻ Lublin kupił motocykl dla Kacpra Kępy tylko SIPMA,a to całkiem co innego.
W tym przypadku Marek potrafił przekonać Prezesa Kępę,że warto zainwestować w Kacpra.CZY to jest coś złego????
Po drugie,aby mówić o kwalifikacjach to trzeba dać szansę i możliwości pracy z zawodnikami lub szkółką. Póki co możemy tylko gdybać...
ZA Markiem Kępą przemawiają- wiedza,umiejętności, doświadczenie,dyscyplina,samozaparcie i układy...
Proponuję zapytać samych zawodników o metody treningowe trenera Stachyry.Niech się wypowiedzą. Ludzie którzy mają pojęcie o roli trenera w klubie będą wiedzieli o co chodzi. WYNIKI ,które osiąga zespół TŻ SIPMA LUBLIN są w najmniejszym stopniu zasługą trenera Stachyry.

Awatar użytkownika
Gretzky
Posty: 106
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:09
Lokalizacja: Lublin

#67 Postautor: Gretzky » 24 października 2004, o 19:44

harry pisze:[quote="The Great Onepoza tym z tego co pamietam zarowno dzialacze jak i zawodnicy nie mieli i nie maja zadnych pretensji co do trenera zarowno co do jego warsztatu i jego podejscia do pracy
Łech, łech, łech a skąd wiesz - pytałeś chociaż jednego z nich?



coz ja nie jestem tak dobrze poinformowany w biezacych sprawach klubu jak ty czy jeszcze paru innych forumowiczow wiec moze wyciagnalem bledne wnioski , ale logika wskazuje ze skoro o tych sprawach nikt nic nie mowi to albo one nie istnieja albo sa skrzetnie skrywane , poza tym nie jest w mojej naturze chodzic i wypytywac ludzi o sprawach ktore powinny byc zalatwiane w kregu osob do tego uprawnionych

Awatar użytkownika
Darth Vader
Posty: 51
Rejestracja: 23 lipca 2004, o 10:03
Lokalizacja: Lublin City

#68 Postautor: Darth Vader » 24 października 2004, o 19:55

Kępa i Stachyra to ten sam typ osobowości. Dość konfliktowy i nastawiony na maksymalny zysk finansowy. Już jako zawodnicy dali się poznać z tej strony i trudno wierzyć, że mogą być dobrymi trenerami.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#69 Postautor: Lublin_Fan » 24 października 2004, o 20:02

Ja widze tylko jedno rozwiązanie - Janusz zostaje na stanowisku. A Marek Kępa niech sie w 100% skupi na rozwoju Kacpra. Przecież potrzebujemy dobrego juniora :)


Pozdr.

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#70 Postautor: Talib » 24 października 2004, o 20:10

harry napisał:

"ZA Markiem Kępą przemawiają- wiedza,umiejętności, doświadczenie,dyscyplina,samozaparcie i układy... "

Nie obraź się, ale jakie układy?!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#71 Postautor: harry » 24 października 2004, o 20:13

Talib pisze:harry napisał:

"ZA Markiem Kępą przemawiają- wiedza,umiejętności, doświadczenie,dyscyplina,samozaparcie i układy... "

Nie obraź się, ale jakie układy?!

Nie obrażam się ale to nie ja pisałem i nie wiem o jakie układy chodzi.

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#72 Postautor: Talib » 24 października 2004, o 20:18

"Nie obrażam się ale to nie ja pisałem i nie wiem o jakie układy chodzi."

A ja tak napisałem?! Poproszę cytat.

I jeszcze jedno. To że mieszkam w Łodzi nie znaczy, że nie zależy mi na dobrze NASZEGO klubu.

I jeszcze drugie, wiesz co ja popieram?! Działania naszego klubu :D !!!

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#73 Postautor: motorlublin » 24 października 2004, o 21:12

Talib pisze:harry napisał:

"ZA Markiem Kępą przemawiają- wiedza,umiejętności, doświadczenie,dyscyplina,samozaparcie i układy... "

Nie obraź się, ale jakie układy?!


Układy np.: w branży żużlowej, u potencjalnych sponsorów, we władzach Lublina

Siwek Patataj

#75 Postautor: Siwek Patataj » 24 października 2004, o 23:37

Talib napisał:

2. Janusza Stachyrę bronią wyniki. I proszę nie pisać że szkółka leży, że trener nic nie robi, że promuje tylko syna. Skoro jest wynik sportowy, skoro jest jego progres nie ma o czym mówić. Sytuacja ze Stachyrą trochę przypomina mi sytuację w Wiśle Kraków, kiedy czekano na najdrobniejsze potknięcie Smudy, żeby mieć pretekst do jego zwolnienia i zatrudnienia Kasperczaka. I co? Gra Wisła w Lidze Mistrzów, jest w stanie pokonać 4 drużynę ligii gruzińskiej, albo 3 norweskiej?


Talib, absolutnie nie zgadzam się z powyższym. Przypomnij sobie najlepszy przykład ostatnich lat: para Tajner-Małysz. Czy na podstawie wyników Małysza możesz napisać, że Tajner jest dobrym trenerem i kategorycznie tak stwierdzić? Ja śmiem przypuszczać coś innego: gdyby nie taki brylant jak Małysz, o Tajnerze w ogóle nigdy nie byłoby słychać. I podobnie jest ze Stachyrą, choć tutaj akurat o żadnym diamencie nie może być mowy, bo żużel jest dyscypliną zespołową i w przenośni powiedzmy, że mieliśmy nie jeden diament, tylko 5 rubinów, które zabłyszczały w tym sezonie i to wcale nie dzięki Stachyrze, tylko dzięki pewnemu zbiegowi sprzyjających okoliczności. Czy Tajner kogoś wyszkolił i może pochwalić się osiągnięciami trenerskimi (poza Małyszem, który pewnie u boku każdego innego trenera byłby równie dobry)? Nie. Czy Stachyra może pochwalić się jakimś wartościowym wychowankiem w Motorze Lublin? Odpowiedź jest ta sama: nie. A Dawid Stachyra to taki Tonio Tajner, moim zdaniem sukcesorem talentu starego Stachyry nie będzie.

Czy musimy doprowadzić do takiej sytuacji, że obudzimy się z ręką nocniku gdy to wszystko pier***nie, tak jak spadła forma Małysza? Stachyra ma po prostu szczęście, że kontraktowani byli tacy zawodnicy, którzy w cuglach mogli realizować zadania postawione przed klubem. Takie samo szczęście miał Tajner, że trafił mu się taki Małysz, bo inaczej byłby jakimś tam Apoloniuszem, o którym w życiu ani Ty ani ja nie słyszałbym, bo i z jakiego powodu? Z powodu wyników osiąganych przez Skupienia?

Wynik sportowy nie zawsze jest pochodną umiejętności trenera. Tak samo jak wychowanie olimpijczyka w liceum nie musi być pochodną talentu pedagogicznego nauczyciela. Po prostu może trafić się samorodek, samorodek który właśnie podciągnie opinię nauczyciela i wbrew prawdzie uczyni z tego pedagoga wyśmienitego wykładowcy, choć wcale nim być nie musi. I ja tak właśnie odbieram Stachyrę: ma facet szczęście, że zawsze skład personalny kontraktowany przed sezonem przez włodarzy naszego klubu, już na wstępie zapewniał dobry wynik sportowy.

lucki73