Bimmer pisze:Miał zachciankę, żeby kontrolować sposób wydawania pieniędzy jego Spółki.
To jest zrozumiałe.
Bimmer pisze:Byłbyś zaskoczony przekonawszy się , jak pod tym względem wygląda polski żużel, tym bardziej parę lat temu. Stąd właśnie ta zachcianka.
Może tak, może nie. Widzę, że bierzesz mnie za kogoś młodszego i mniej zorientowanego niż jestem. Trudno
Bimmer pisze:A idąc Twoim tokiem myślenia - wytłumacz mi proszę, jaki cel miałby Kępa w "opalaniu zębów podczas prezentacji"? Politykiem nie jest i być nie planuje, więc kreowanie własnego wizerunku, opinia ludożerki itd zwisa mu i powiewa. Interesuje go kreowanie klimatu wokół SIPMA S.A., ale to osiąga bez prezesowania. Więc jak to jest?
Ty powinienieś wiedzieć to lepiej. Bo ja również nie rozumiem jaki ma cel pozowanie do zdjęć na prezentacji i rundzie honorewej. Może właśnie chodzi o to kreowanie własnego wizerunku lub klimatu dla Sipmy S.A.? Nie wiem i nie interesuje mnie to nawet.
Tak patrzę sobie teraz na ścianę, gdzie wisi okolicznościowy plakat TZ SIPMA LUBLIN 2004 i co widze? drużyna na prezentacji a razem z nią Kępa, Kwiek i dzieciaki Śledzia. Na innych prezentacjach doklejał sie również Norbi z jakimiś dziećmi lub z kozą. Po co to ?? Drzwi otwarte wiosek dziecięcych czy odpust w Wąwolnicy?
Moim zdaniem w prezentacji powinni brać udział tylko kierownicy drużyn ze swoimi zawodnikami. I nikt wiecej.
lucki73 pisze:I tak to jest Konrad, jak wszystko załatwiają wszystko na "ryj", bez dokumentów, bez umów. Wyobrażasz sobie, że wynajmujesz cokolwiek oficjalnie nie mając na to podpisanych stosownych papierków?
Bartku
lucki73 pisze:Jak sobie wyobrażasz, że można później cokolwiek egzekwować, jeśli wszystko jest "na słowo"? I później są takie kwiatki jakie są, że MOSIR ma w dupie Motor Lublin, a Motor Lublin może naskoczyć MOSIR-owi, bo nie zadbał o to by najmować teren w oparciu o umowy zabezpieczające i chroniące jego interes
Chcesz powiedzieć, że klub powinien stawiać warunku Mosirowi? Przecież Mosir nie ma żadnego obowiązku zgadzać się na jakiekolwiek warunki. Albo klub wynajmuje stadion taki jaki jest, albo good bye - to cała filozofia mister Drabki.
Tym bardziej, że Mosir to w tej kwestii monopolista, gdyż w Lublinie jest tylko jeden stadion żużlowy. Nie rozumiem zatem jakim cudem klub może stawiać warunki Mosirowi. To jest nonsens.
lucki73 pisze:W biznesie nie do pomyślenia.
Bo żużel to nie biznes. Może w przyszłym dziesięcioleciu się stanie.
Pozdr.