Nasi w zagranicznych startach

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#101 Postautor: Maxx » 10 czerwca 2003, o 12:38

mini pisze:Tak, to prawda. To jest rok Lee. Poza drobnymi miepowodzeniami na początku sezonu w Szwecji teraz jeździ znakomicie. Co do Hansa, to nie zgadzam się z Maxxem, że wszystko olewa. Wczoraj w wywiadzie w dzienniku wschodnim sam przyznał, że nie może dopasować się do lubelskiego toru. Bo po co by podpisywał kontrakt w Lublinie jeżeli miałby nas olewać??? To chyba byłaby strata czasu. Mam nadzieje, że również Hans wreszcie zacznie zdobywać duzo punktów dla nas.
Pozdrawiam


Nigdzie nie napisałem, że Hans NAS olewa tylko, że generalnie nie podchodzi do startów w polskiej lidze tak jak można by tego wymagać od zawodowca. Problemem Hansa jest sprzęt a właściwie jego brak. Motocykle, którymi dysponuje Duńczyk są dobre ale na krótkie typowo techniczne tory a takich w Polsce nie ma. Sprzęt spasowany na ligę angielską w Polsce jest właściwie bezużyteczny i stąd też wspomniałem o tym, że aby Hans robił w meczach te 8-10 punktów to niestety ale musi zainwestować w zakup przynajmniej dwóch nowych motocykli i dostosować je u porządnego tunera na dłuższe tory a wtedy problemy Hansa się skończą ponieważ umiejętności i woli walki odmówić mu przecież nie można.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#102 Postautor: Scream » 10 czerwca 2003, o 13:17

Maxx pisze:Nigdzie nie napisałem, że Hans NAS olewa tylko, że generalnie nie podchodzi do startów w polskiej lidze tak jak można by tego wymagać od zawodowca. Problemem Hansa jest sprzęt a właściwie jego brak. Motocykle, którymi dysponuje Duńczyk są dobre ale na krótkie typowo techniczne tory a takich w Polsce nie ma. Sprzęt spasowany na ligę angielską w Polsce jest właściwie bezużyteczny i stąd też wspomniałem o tym, że aby Hans robił w meczach te 8-10 punktów to niestety ale musi zainwestować w zakup przynajmniej dwóch nowych motocykli i dostosować je u porządnego tunera na dłuższe tory a wtedy problemy Hansa się skończą ponieważ umiejętności i woli walki odmówić mu przecież nie można.
Pozdrawiam

To tez nie do konca prawda. Wystarczy popatrzec na mecz w Rzeszowie. Tamtejszy tor ma 395 metrow czyli jest dluzszyy od naszego a jak ladnie tam Hans walczyl kazdy widzial. Ja poczatkowo sam wlansie myslalem ze problem jest w dlugosci torow i nawet tutaj na forum pisalem ze chyba lepiej do Rzeszowa sciagnac Stefaniego. Ale okazalo sie ze nie bylo sie czym martwic. Dlatego wydaje mi sie ze problemem jest tutaj wlasnie nasz lubelski tor. Moze warto jednak kiedys przy wolnej sobocie Hansa sciagnac go dzien wczesniej do Lublina.
Bo na pewno nie jest tak ze olewa sobie starty w naszej lidze. Jak mozna zaronic calkiem spore piniadze to kto z tego nie skorzysta? Tluc sie tyle kilometrow tylo po to aby zdobyc dwa punkty i miec na dobre piwo ? :) Poza tym pamietajcie ze ma dopiero 23 lata wiec jeszcze wiele nauki przed nim.

:twisted:

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#103 Postautor: Maxx » 10 czerwca 2003, o 13:52

Scream pisze:
Maxx pisze:Nigdzie nie napisałem, że Hans NAS olewa tylko, że generalnie nie podchodzi do startów w polskiej lidze tak jak można by tego wymagać od zawodowca. Problemem Hansa jest sprzęt a właściwie jego brak. Motocykle, którymi dysponuje Duńczyk są dobre ale na krótkie typowo techniczne tory a takich w Polsce nie ma. Sprzęt spasowany na ligę angielską w Polsce jest właściwie bezużyteczny i stąd też wspomniałem o tym, że aby Hans robił w meczach te 8-10 punktów to niestety ale musi zainwestować w zakup przynajmniej dwóch nowych motocykli i dostosować je u porządnego tunera na dłuższe tory a wtedy problemy Hansa się skończą ponieważ umiejętności i woli walki odmówić mu przecież nie można.
Pozdrawiam

To tez nie do konca prawda. Wystarczy popatrzec na mecz w Rzeszowie. Tamtejszy tor ma 395 metrow czyli jest dluzszyy od naszego a jak ladnie tam Hans walczyl kazdy widzial. Ja poczatkowo sam wlansie myslalem ze problem jest w dlugosci torow i nawet tutaj na forum pisalem ze chyba lepiej do Rzeszowa sciagnac Stefaniego. Ale okazalo sie ze nie bylo sie czym martwic. Dlatego wydaje mi sie ze problemem jest tutaj wlasnie nasz lubelski tor. Moze warto jednak kiedys przy wolnej sobocie Hansa sciagnac go dzien wczesniej do Lublina.
Bo na pewno nie jest tak ze olewa sobie starty w naszej lidze. Jak mozna zaronic calkiem spore piniadze to kto z tego nie skorzysta? Tluc sie tyle kilometrow tylo po to aby zdobyc dwa punkty i miec na dobre piwo ? :) Poza tym pamietajcie ze ma dopiero 23 lata wiec jeszcze wiele nauki przed nim.

:twisted:


Skoro Hansowi "nie leży" nasz lubelski tor to jaki był powód jego słabej postawy również w meczach wyjazdowych (z wyjątkiem Rzeszowa)? Moim zdaniem tłumaczenie w stylu "nie mogę spasować się z torem" to nie jest prawdziwy powód bo przecież krajowi zawodnicy, którzy również nie za często bywają w Lublinie i to młodzieżowcy jak chociażby Rafał Szombierski pokazali, że da się na nim jechać i to całkiem szybko pokazując plecy rywalom 8) Sam Janusz Stachyra stwierdził, że Hans nie był sprzętowo przygotowany do startów w naszej lidze. I ja jemu wierzę, facet zna się na rzeczy. Hans sam przecież przyznał w koncu, że ma problem z motocyklami, które po prostu nie jadą. Tak więc sprzęt to chyba jest główny powód jego przeciętnej postawy i na tym polu powinien dokonać niezbędnych korekt. Współczesny speedway jest taką dyscypliną, w której oszczędzając na sprzęcie znaczy się bardzo niewiele. Hans na wielkim luzie podszedł do startów w barwach TŻ-tu i zaniedbał przygotowania odpowiednich motocykli. Tak więc można z całą stanowczością stwierdzić, że zlekceważył nieco poziom rywalizacji w pierwszej lidze.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#104 Postautor: Scream » 10 czerwca 2003, o 14:21

Maxx pisze:Skoro Hansowi "nie leży" nasz lubelski tor to jaki był powód jego słabej postawy również w meczach wyjazdowych (z wyjątkiem Rzeszowa)?

Gorzow: 9pkt (lepsza jazda od Lee)
Rawicz: 9pkt
czyli raczej w normie.
Chociaz z drugiej strony mecz w Lublinie z silnym Rybnikiem i 8pkt Hansa. Oczywiscie ze sam tor nie jest winny, a raczej moze byc zaleznosc miedzy torem i odpowiednim sprzetem na niego.
Andersen mial juz okazje pomsakowac rywalizacji na naszych torach wczensiej i mysle ze nie byl zaskoczony poziomem naszej ligi. Patrzac na jego wystep w meczu z Rzeszowem na naszym torze i jego bezradnosc w walce ze slabymi zaowndikami przeciwnika widac ze cos jest nie tak. Nie wierze jednak ze jesli nawet nie podchodzi w 100% powaznie do startow u nas to podchodzi az tak bardzo na luzie. To byl mecz w ktorym mozna bylo troche zarobic nie angazujac nawet wszystkich swoich zdolnosci a jemu wyraznie nie szlo.

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#106 Postautor: Maxx » 10 czerwca 2003, o 15:26

Scream napisał:
Gorzow: 9pkt (lepsza jazda od Lee)
Rawicz: 9pkt
czyli raczej w normie.
Chociaz z drugiej strony mecz w Lublinie z silnym Rybnikiem i 8pkt Hansa. Oczywiscie ze sam tor nie jest winny, a raczej moze byc zaleznosc miedzy torem i odpowiednim sprzetem na niego.
Andersen mial juz okazje pomsakowac rywalizacji na naszych torach wczensiej i mysle ze nie byl zaskoczony poziomem naszej ligi. Patrzac na jego wystep w meczu z Rzeszowem na naszym torze i jego bezradnosc w walce ze slabymi zaowndikami przeciwnika widac ze cos jest nie tak. Nie wierze jednak ze jesli nawet nie podchodzi w 100% powaznie do startow u nas to podchodzi az tak bardzo na luzie. To byl mecz w ktorym mozna bylo troche zarobic nie angazujac nawet wszystkich swoich zdolnosci a jemu wyraznie nie szlo.

Ciekawa sprawa miała miejsce przed meczem z Jasolem w Lublinie. Na przedmeczowej próbie toru motocykl Hansa "ciągnął" bez problemu. Widać było, że kompresja silnika była OK, a potem w meczu wyraźnie tracił do rywali na dystansie, silnik tracił moc. A zatem coś ze sprzętem działo się niedobrego. Czas pokaże czy Hans wyciągnął z dotychczasowych startów odpowiednie wnioski. Mam nadzieję, że tak bo miło byłoby popatrzeć jak "wiozą" z Lee rywali na 5:1.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Sprawiedliwy
Szkółkowicz
Posty: 205
Rejestracja: 23 listopada 2002, o 23:05
Lokalizacja: Lublin

#107 Postautor: Sprawiedliwy » 10 czerwca 2003, o 15:44

Maxx pisze:Na przedmeczowej próbie toru motocykl Hansa "ciągnął" bez problemu. Widać było, że kompresja silnika była OK, a potem w meczu wyraźnie tracił do rywali na dystansie, silnik tracił moc. A zatem coś ze sprzętem działo się niedobrego.


A skąd wiesz że na próbie toru było okey. Czasy mu mierzyłeś? Wg. mnie tak samo jechał na próbie jak w meczu.

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#108 Postautor: Maxx » 10 czerwca 2003, o 15:53

Sprawiedliwy pisze:
Maxx pisze:Na przedmeczowej próbie toru motocykl Hansa "ciągnął" bez problemu. Widać było, że kompresja silnika była OK, a potem w meczu wyraźnie tracił do rywali na dystansie, silnik tracił moc. A zatem coś ze sprzętem działo się niedobrego.


A skąd wiesz że na próbie toru było okey. Czasy mu mierzyłeś? Wg. mnie tak samo jechał na próbie jak w meczu.


A stąd wiem, że razem ze mną przyglądał się temu jeden z naszych byłych lubelskich zawodników i jako fachowiec słusznie zauważył, że Hans jechał w łukach z gazem odkręconym do połowy co świadczyć by mogło o tym, że silnik dysponuje dużą mocą. Każdy kto uważnie się temu przyjrzał zauważył, że na próbie motocykl Hansa dobrze "ciągnął".
Nie trzeba mierzyć czasu żeby coś po prostu zobaczyć...
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#109 Postautor: Erwin » 10 czerwca 2003, o 16:34

Jestem tego zdania co Sprawiedliwy, bo na próbie toru to za dużo nie można zobaczyć, każdy jedzie sam w różnej odległości od siebie i żebyś nie wiem jak sie starał to i tak nic wielkiego nie ujrzysz czy zawodnik jest dobrze czy źle przygotowany, bo żeby to sprawdzić musi być rywalizacja z innymi to oczywiste. Próba jest dla zawodników zapoznaniem i jedni jadą na maxa, a inni na "pół gwizdka". Co do tematu toru czy Andersenowi pasuje czy też nie to on sam wie najlepiej, sądze, że powinniśmy dać wiecej szans w meczach u siebie Atilli Stefaniemu, bo Duńczyk już chyba swoje u nas wyjechał (u siebie) i to z nienajlepszym skutkiem, inna sprawa wyjazdy z tymi jest znacznie lepiej :roll:

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#110 Postautor: Maxx » 10 czerwca 2003, o 17:26

Erwin pisze:Jestem tego zdania co Sprawiedliwy, bo na próbie toru to za dużo nie można zobaczyć, każdy jedzie sam w różnej odległości od siebie i żebyś nie wiem jak sie starał to i tak nic wielkiego nie ujrzysz czy zawodnik jest dobrze czy źle przygotowany, bo żeby to sprawdzić musi być rywalizacja z innymi to oczywiste. Próba jest dla zawodników zapoznaniem i jedni jadą na maxa, a inni na "pół gwizdka". Co do tematu toru czy Andersenowi pasuje czy też nie to on sam wie najlepiej, sądze, że powinniśmy dać wiecej szans w meczach u siebie Atilli Stefaniemu, bo Duńczyk już chyba swoje u nas wyjechał (u siebie) i to z nienajlepszym skutkiem, inna sprawa wyjazdy z tymi jest znacznie lepiej :roll:


Przy bliższej obserwacji mozna jednak dostrzec czy motocykl "ciągnie" czy nie. Silnik w motocyklu Hansa na próbie toru przed meczem z Jasolem "ciągnął" jak należy a nawet miał nieco za dużo mocy ale to z kolei koryguje się odpowiednio dobranymi przełożeniami. Podobnie rzecz się miała ze sprzętem Jurka Mordela w jego pierwszym biegu. Nie tylko ja to zaobserwowałem, Piotrek (mechanik Jurka) dostrzegł dokładnie to samo. Nie będę się z wami spierał o przysłowiowe "pierdoły" bo każdy ma prawo do własnych racji a ja nikogo do swoich przekonywać nie chcę :twisted:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#112 Postautor: Kiry » 10 czerwca 2003, o 19:20

Dziś w Szwecji kolejna runda Elitserien, nas najbardziej interesować powinny meccze pomiędzy Rospiggarna - Masarna oraz LuxoStars - Smederna.

Jak narazie nasi jezdzą b. dobrze. Richardson reprezentujący barwy Rospiggarny w swoim pierwszym starcie zdobył 3 punkty, pokonując Tony Rickardssona.

Andersen, który reprezentuje barwy Luxo Stars w pierwszym biegu przywiózł 5-1 wraz z Maxem - pokonali Hamilla i Howa. Oby tak dalej, także na polskich torach :)
Obrazek

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#114 Postautor: harry » 10 czerwca 2003, o 22:19

Jaboso!!!!! A o co TY chcesz sie zakładać i na jaki temat ??? Już się nie mogę doczekać! A tak po za tym to nie wstydź się polskiego.

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#115 Postautor: Erwin » 10 czerwca 2003, o 22:42

Występ Andersena podobny w skutkach jak u nas na torze, bardzo słaby :( , jest jeszcze młody i myśle, że nie na tyle uzdolniony jak Richardson żeby mieć równą formę przez dłuższy czas, słabe występy przeplatane są dobrymi :roll: . Lee nardzo dobrze pojechał, na swoim równym poziomie, i był jedynym pogromcą Tony'ego, który w tym dniu był w wyśmienitej formie :x

Awatar użytkownika
cosmic_jazz
Posty: 4
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:16
Lokalizacja: North Royalton, Ohio, USA

Richardson bez kary!

#116 Postautor: cosmic_jazz » 10 czerwca 2003, o 23:52

Posluchaj Harry, ja chce sie zakladac o to, ze Lee nie spotka ze strony klubu zadna kara, a jezeli juz to tak symboliczna, ze bedzie to smiechu warte. A poza tym to polskiego sie nie wstydze tylko, ze mnie czasem krew zalewa, kiedy slysze uwagi, iz bron Boze nie mozna krytykowac np. Richardsona czy kogokolwiek kto tamten slawetny powypadkowy fax napisal, za prymitywny jezyk, bo to Anglik. Oberwalo sie wtedy i mnie i paru innym ludziom. I dlaczego? Jak juz to wspominalem, sa Polacy, ktorzy posluguja sie angielskim lepiej niz niejeden Anglik, jak i Anglicy, czy Amerykanie, ktorych polski jest lepszy od polskiego w wykonaniu niejednego Polaka. PEACE!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#117 Postautor: harry » 11 czerwca 2003, o 01:42

Jaboso! Ale jesteś cwaniak ! O to ja też się mogę zakładać! Jak tu niektórzy przytomni zauważyli Lee jest nam bardzo potrzebny w tym i może w przyszłym sezonie. Nie jest sztuką pozbyć sie go lecz rozsądnie sprowadzić na ziemię. Lipne zaświadczenie lekarskie i w Polsce i za granicą załtwisz w godzinę i wtedy takiemu Lee nie możesz nic zrobić. Lee boi się tylko jednego, że nie dostanie więcej meczów i tylko szachowanie ilością może odnieść skutek wychowawczy ale jeżeli klubowi zależy na przyszłym sezonie to też nie ma za dużego pola manewru. Z drugiej strony jak nie ukarzesz to ci na głowę wejdzie. Koło się zamyka a mądrych rad nie ma ale mądrzałków mnóstwo!!! Ostatnio podobno odbyła sie bardzo męska rozmowa i Lee (podobno) spokorniał! Zobaczymy!!! Oby!!!

Awatar użytkownika
cosmic_jazz
Posty: 4
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:16
Lokalizacja: North Royalton, Ohio, USA

Kary nie bedzie

#118 Postautor: cosmic_jazz » 11 czerwca 2003, o 03:06

No to z zakladu nici. Przynajmniej pod jednym wzgledem w tej calej nieszczesnej sytuacji z Richardsonem zgadzamy sie. Kary nie bedzie. Mysle jednak, ze jezeli w przyszlosci Lee zachowa sie ponownie jak "primadonna", to klub nie bedzie mogl sobie juz pozwolic na zbytnie poblazanie. PEACE!

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#119 Postautor: Gelo » 11 czerwca 2003, o 11:52

Jak tu niektórzy przytomni zauważyli Lee jest nam bardzo potrzebny w tym i może w przyszłym sezonie. Nie jest sztuką pozbyć sie go lecz rozsądnie sprowadzić na ziemię.

Do końca tego sezonu zgoda ale czy w przyszłym?... mam wątpliwości... Ciekawe jak bedzie wyglądało sprowadzanie go na Ziemię - startował już w kilku polskich klubach, zawsze robił mniejsze lub większe jaja i jak widać nikomu się nie udało sprowadzić go na Ziemię. On po prostu wie, że jak nie Lublin to połowa klubów w Polsce weźmie go z pocałowaniem ręki.
Lee boi się tylko jednego, że nie dostanie więcej meczów i tylko szachowanie ilością może odnieść skutek wychowawczy

Przykład warszawski pokazuje, że nie do końca zależy mu na dużej ilości startów w Polsce. Chyba, że to nie on nawalił to w takiej sytuacji strzelasz sobie gola do własnej bramki.
Z drugiej strony jak nie ukarzesz to ci na głowę wejdzie. Koło się zamyka a mądrych rad nie ma ale mądrzałków mnóstwo!!! Ostatnio podobno odbyła sie bardzo męska rozmowa i Lee (podobno) spokorniał! Zobaczymy!!! Oby!!!

Jestem za karą. Mam tylko jedną obawę, żeby nie zrewanzował się postawą na torze, a takie rzeczy w jego wykonaniu już się zdarzały. Moje zdanie jest jedno - zawodnik jest klasy światowej, ale jego solidność jest typowo amatorska.

Awatar użytkownika
Sprawiedliwy
Szkółkowicz
Posty: 205
Rejestracja: 23 listopada 2002, o 23:05
Lokalizacja: Lublin

#121 Postautor: Sprawiedliwy » 11 czerwca 2003, o 22:26

RUSEK pisze:No i co ja widze w Smedernie wystąpił Jasper B. Jensen a w Luxo Stars Stefan Andersson (podobno mają kontuzje). Wczoraj mogli by wygrać mecz z RKM a tu podobna sytuacja jak u nas poprostu olewka tak jak Lee sobie olał to i stareni Dark Dogów też sobie olali.


Co do obcokrajowców gnieźnian to chyba sami działacze się zdecydowali na nieściąganie ich w meczu z Rybnikiem, może zgóry sobie obliczyli że niesą w stanie pokonać rybniczan potym co pokazali w Gorzowie.

Przed meczem w Rybniku duńczyk wystąpil w Lonigo w meczu ligii włoskiej gdzie walnął komplecik, więc mógł wystąpić, niemógł by sie więc wymigać.

A co do Anderssona. Dlaniego liga szwedzka jest tak samo ważna jak dla Piszcza itd. polska.
Wyobraźście sobie Piszcz doznaje kontuzji(choć już doznał ale to jest tylko przykład) i tak o to ma w czwartek mecz w lidze szwedzkiej. Może wystąpić w tym meczu ale może(ale niemusi) złapać groźniejszą kontuzje a ma np. w niedziele ważny mecz w swojej rodzimej lidze. I jak myślicie co by wybrał
Bo wg. mnie wybrał by polską, a Szwedzi jakby się czuli i co by sobie myśleli że Piszcz ich olał. A on by ich nieolał tylko bał by się że złapie kontuzje(patrz przykład Kuciapy teraz).

PS. Wg. mnie powód braku obcokrajowców w składzie Startu to że zgóry sobie założyli działacze klubu z Gniezna że przegrają i szykują się na pokonanie Rzeszowa.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#122 Postautor: harry » 12 czerwca 2003, o 00:00

Gelo poczekaj łaskawie do 06.07.03. Pogadasz sobie z Lee i wyjdziesz z tej pomroczności, która Cię zaślepiła. Będzisz miał wtedy mniej do przepraszania i zwracania honoru bo ja sie na pewno upomnę. Już nie moge się doczekać!!!!!!!!!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#124 Postautor: harry » 12 czerwca 2003, o 00:55

Poczekajmy do GP. Liga angielska w tym roku wyjątkowo mu służy. Za to ciężko mu idzie w Szwecji i w Polsce. Może za dużo wziął sobie na głowę?