Motor Lublin - Stal Gorzów 40:50

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#201 Postautor: Cz@rek » 15 maja 2005, o 23:26

Jablo pisze:A kiedy bedzie wiadomo, w jakim terminie odbedzie sie mecz? Nie wiem czy dobrze slyszalem ale zanim jeszcze zawodnicy wyszli "odwadniac" tor spiker mowil cos o Bozym Ciele. mialem juz nawet ze stadionu wychodzic bo bylem przekonany ze to jest nowy termin tego meczu. No ale to chyba nie bylo to....

W Boże Ciało odbędzie się międzynarodowy turniej indywidualny..
A sprawa lusterek w aucie dyrektora to nie sprawa żadnego stadionowego wandala,
niestety stracił je wcześniej i to z pod domu :|

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#202 Postautor: kilar » 15 maja 2005, o 23:35

Przeciez w Lublinie wszystkie kluby maja problemy z $$$ (oprocz moze Motoru, ale kazdy wie, ze kilka lat temu ledwo 4 lige mielismy) zaczynajac od SPR-u konczac na Starcie, AZS-ie czy na TZ. Tu jest niestety BIDA..sciana wschodnia, to najbiedniejszy rejon Polski i to widac tez m.in w sporcie. Stadiony dziadowskie, hali porzadnej nie ma, kluby tona w dlugach, krotko mowiac zacofanie i tyle :evil:
Jedyny wyjatek to Gornik Łeczna, ale oni maja poteznego sponsora i moga sie dzieki temu rozwijac.


Pozdro

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#203 Postautor: boxing » 15 maja 2005, o 23:36

Jeszcze jedno - szacunek dla Hlibka za gotowosc do jazdy i pomoc :) w odwadnianiu toru. Cieszy taka postawa, bo zawodnik powinien byc zawsze gotowy do jazdy. Pawel swa gotowosc poparl czynem - czasem niektorzy "pala" sie do jazdy z zalozonymi rekami a w duchu nie maja ochoty wyjezdzac na tor. Hlib dla mnie byl dzis bardzo wiarygodny, gdyby sedzia puscil zawody on by po prostu wyjechal bez marudzenia i jechal na tyle na ile pozwolilyby warunki. Chyba calkiem odwrotnie bylo na krajowych eliminacjach (tam gdzie tak udanie jezdzil Piszczyk), kiedy to sedzia puscil zawody, a zawodnicy krecili nosami i nie bardzo chcieli jezdzic. To wszystko nie zmienia faktu, ze decyzje o przelozeniu dzisiejszego meczu uwazam za sluszna. Pozdrawiam
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#204 Postautor: Cz@rek » 15 maja 2005, o 23:47

Dzisiaj najbardzej walecznym naszym zawodnikiem był...
..".elektryk" :wink: Zabrał się do walki z torem(głownie studzienką przed trybuną) najszybciej,
i walczył jeszcze kiedy ponownie zaczeło padać a większość już opuściła tor.
To był najlepszy (piszę poważnie) jego występ w tym sezonie a może i od kilku lat :!: :)

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#205 Postautor: staleczkaaa » 15 maja 2005, o 23:53

Witam!

Czy juz wiadomo cos na temat daty przelozonego spotkania? Jakies propozycje klubow?

A co do godziny to rzeczywiscie troche nie dobry byl pomysl zaczynania tego spotkania o tej porze.. juz nawet nie biorac pod uwage fakt ze moze padac o 17:30 :D:D:D tylko ze to jest pozno.. jakis wypadek.. odwiezienei do szpitala kibica czy cos.. i ciezko by bylo odjechac mecz caly...

Pozdrawiam :twisted:

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

#206 Postautor: peterix » 16 maja 2005, o 07:56

Decyzja o odwołaniu spotkania była po powtórnej ulewie jak najbardziej słuszna. Pozostał jednak wielki niesmak z dwóch powodów:

1. Kiedy po pierwszych opadach zaczęło się trochę przejaśniać, jedynymi którzy podjęli walkę z wodą byli... zawodnicy Stali - Hlib i bodaj Brzozowski. Kiedy oni śmigali z miotłami na I-ym łuku nasi techniczno-porządkowi modlili się chyba o kolejną chmurę i deszcz. I w końcu doczekali się niestety :( Reszta fachowców tylko czekała... Nawet nie stwarzano pozorów do walki o przygotowanie toru. Wstyd mi było za klub przed zawodnikami i kibicami Stali. :oops: Nie wiedziałem, że przygotowanie toru to zadanie zawodników drużyny gości :?

2. Na meczu pojawiła się już tylko garstka najwierniejszych kibiców, ale i tych skutecznie olano, kiedy zziębnięci i przemoczeni czekali pod kasami na zwrot za kupione bilety. Skoro kluby nie dogadały się co do terminu to trudno, żeby ludzie którzy pracują czy dojeżdżają nie chcieli zwrotu pieniędzy kiedy nie znając nowego terminu meczu!! Ale nikt z klubu nie raczył poinformować zebranych pod kasami co z biletami. Ludzie czekali cierpliwie i dopiero po dobrych kilkudziesięciu minutach zaczęto zwracać kasę. A wystarczyłby tylko krótki komunikat spikera. Czy to było aż takie trudne :evil: :?:
Nie zdziwię się kiedy na najbliższy mecz przyjdzie jeszcze mniej ludzi, ale tego klubowi oczywiście nie życzę.
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

woocash
Szkółkowicz
Posty: 228
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 21:57

#207 Postautor: woocash » 16 maja 2005, o 09:06

odnoscie meczu Dziennik Wschodni napisal :
Żużlowcy z Gorzowa usuwali wodę z lubelskiego toru, ale sędzia i tak musiał odwołać meczNajwiększą aktywność w walce z żywiołem wykazywał Paweł Hlib (niebieski strój), reprezentant Polski juniorów Fot : Dorota Awiorko




Zła aura znowu uniemożliwiła występ lubelskich żużlowców, którzy tym razem mieli zmierzyć się na własnym torze z Marsem AGD RTV Gorzów. Tuż przed rozpoczęciem spotkania, zaplanowanym na 17.30, nad stadionem MOSiR przeszła ulewa, zamieniając tor w grzęzawisko. Sędzia musiał odwołać zawody, chociaż goście (!) robili wszystko, aby usunąć wodę z nawierzchni.

Najbardziej aktywny w usuwaniu wody był czołowy zawodnik Marsa Paweł Hlib. Reprezentant Polski juniorów nie wstydził się chwycić za miotłę, a wcześniej próbował walczyć z żywiołem za pomocą tablic z numerami okrążeń. Początkowo Hlib był osamotniony w swoich poczynaniach, później z pomocą przyszli mu koledzy z drużyny oraz trener Stanisław Chomski. Na końcu do grona usuwających skutki ulewy dołączyło kilka osób funkcyjnych z Lublina, przynosząc nową partię mioteł. W tym miejscu nie sposób wytknąć fatalną organizację, kompromitującą klub. Mecz i tak byłby przełożony, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości, jednak długa bezczynność, bierne przyglądanie się wysiłkom gorzowian nie mają nic wspólnego z gościnnością. TŻ nawet nie wysiliło się, aby upozorować jakieś działania. - Niestety, krytykę muszę przyjąć z pokorą, ponieważ najgorszy był marazm, który ogarnął organizatorów. Sądzę, że gorzowianie wyjechali z Lublina z niesmakiem i nie dlatego, że sędzia odwołał spotkanie, ale dlatego, że nie zrobiliśmy wszystkiego, aby pokazać, że nam też zależy na rozegraniu zawodów - powiedział Jerzy Głogowski, trener TŻ.
Przy okazji wczorajszych zdarzeÅ„ jak bumerang powraca kwestia stadionu przy Al. Zygmuntowskich, obiektu którego powinniÅ›my siÄ™ wstydzić, a na który jesteÅ›my skazani. MOSiR porywa siÄ™ na projekt gruntownej przebudowy, jednak przez lata nie potrafiono uporać siÄ™ z podstawowymi problemami, majÄ…cymi istotny wpÅ‚yw na funkcjonalność "stadionu”. Kilka studzienek, które powinny odprowadzać wodÄ™ byÅ‚o niedrożnych. WystarczyÅ‚ moment obfitszych opadów, aby tuż za liniÄ… startu powstaÅ‚a duża kaÅ‚uża. Na wirażach nie byÅ‚o lepiej.
Wspomniany Hlib nie mógł sobie darować bezproduktywnego przyjazdu do Lublina. - Przynajmniej rozgrzałem się przy usuwaniu wody - powiedział czołowy polski młodzieżowiec, ładując motocykle do samochodu. Zdenerwowania nie krył trener Chomski, ale i on musiał przyznać, że jazda na zalanym torze mogłaby okazać się niebezpieczna. - Gdyby mecz był zaplanowany na wcześniejszą godzinę, moglibyśmy czekać na poprawę pogody, ale o 18.30 jeszcze padało i na pewno nie zdążylibyśmy dokończyć meczu - dodał arbiter spotkania Piotr Nowak z Torunia. Jestem pewny, że odwołując mecz podjąłem słuszną decyzję.
Lublinianie mieli jeździć z nowym obcokrajowcem - Joonasem Kylmakorpi. Fin po raz rugi przyjechał do Polski i znowu nie mógł przystąpić do rywalizacji. A wczoraj miałby sporo pracy, ponieważ wraz z kolegami zastępowałby kontuzjowanego Tomasza Piszcza. Tomek doznał kontuzji barku (zerwanie więzozrostu) i czeka go kilkutygodniowa przerwa w startach. W powtórce meczów z Kolejarzem Opole i Marsem Gorzów nie wystąpi, ale TŻ nadal może korzystać z formuły zastępstwa zawodnika. Niestety, wczoraj nie ustalono nowej daty spotkania z gorzowianami. Jeżeli w ciągu trzech dni strony nie dojdą do porozumienia, dzień wyznaczy Główna Komisja Sportu Żużlowego, a przypomnijmy, że do powtórki musi dojść w ciągu trzech tygodni od pierwotnej daty. - Mars i tak może jechać w krajowym składzie, ale my musimy znaleźć dzień, który będzie odpowiadał Finowi. Nie ukrywam, że w tej chwili to nasz największy problem - stwierdził trener Głogowski.







Awatar użytkownika
Maciek
Szkółkowicz
Posty: 256
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#208 Postautor: Maciek » 16 maja 2005, o 09:52

Dokładnie gratki dla Hlibka!! zadziwił mnie biorąc jako pierwszy miotłę i sciągając wode ze stadiony BRAWO !! pokazał że w każdych warunkach jest w stanie pojechać no ale niestety. Takie podejście do tego sportu powinin mieć każdy zawodniik :!: 8)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#209 Postautor: rob7 » 16 maja 2005, o 10:01

... niekoniecznie jest to właściwe,jak Hlib chce ryzygować swoje zdrowie to jego sprawa ale zdrowie a nawet życie innych zawodników to już problem akurat innych, mądrzejszych...

Awatar użytkownika
Maciek
Szkółkowicz
Posty: 256
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#210 Postautor: Maciek » 16 maja 2005, o 10:32

rob7 pisze:... niekoniecznie jest to właściwe,jak Hlib chce ryzygować swoje zdrowie to jego sprawa ale zdrowie a nawet życie innych zawodników to już problem akurat innych, mądrzejszych...


Jakie zdrowie przecież nikt by nawet nie walczył na takim torze jakby wyszli ze startu tak mogło by byc do końca!! Czyli mecz by był nudny!! pozdro
Obrazek

Obrazek

Obrazek

meridol

#212 Postautor: meridol » 16 maja 2005, o 10:49

...i to powinien byc ostatni wpis w tym temacie !!!
wszystko jasne i wszystko wyjaśnione.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#213 Postautor: rob7 » 16 maja 2005, o 10:51

wyjątkowo ale w 100% zgadzam się z Gawrzykiem, błędy należy wytykać dla dobra lubelskiego żużla ale wczoraj to pogoda rozdawała karty a godzina czym późniejsza tym dogodniejsza dla większości kibiców a zdrowie zawodników jest najważniejsze w tej zabawie

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

#214 Postautor: go! » 16 maja 2005, o 12:12

papi pisze:przeciez jeszcze o 17 było naprawde ładnie, na probie toru nic nie wskazywalo na deszcz, mecz skonczylby sie po 19,


No napewno nie przed 19tą - tu masz racje. A ile po? Przy ZZ trzeba brać pod uwagę że było by to najwcześniej 55 po 19ej (jeśli zacząłby się punktualnie)

Krzysio

#215 Postautor: Krzysio » 16 maja 2005, o 12:20

Gawrzyk pisze:1. Jeśli ktoś mówi że Lublinowi zależało na odwołaniu zawodów to jest głupi. Jaki byłby tego cel ? Żeby zapłacić 4 raz za przyjazd obcokrajowca kupe forsy? Żeby opłacić jeszcze raz Miro? Żeby wojować z MOSiRem o instalacje monitoringu na przełożony mecz? Mieliśmy najmocniejszy skład jaki jest możliwy przez najbliższy miesiąc. Przekładnie nie było nikomu na rękę. Jeśli już to Gorzowowi bo oni mogą pojechać z Loramem w powtórce. Ludzie myślcie czasem. Przyjmujecie jako pewnik to co jakiś pijany typ krzyknie z trybun i bierzecie to jako pewnik.

2. Z godziną też ktoś napisał bzdury. O takich godzinach zaczynają się mecze od kilku lat. Zobaczcie na daty rozpoczęcia meczów w zeszłym roku. 23 kwietnia - 17, 3 maja - 17, 11 maja - 18. Terminy te są ustalane tak, żeby ludziom było wygodniej. Wiadomo, że wiele osób wyjeżdża na weekendy i wraca w niedzielę po południu. Ale teraz oczywiście ktoś mądry wymyślił, że godziny są złe bo spadł deszcz - paranoja. Teraz to ja mogę też sobie pogdybać. Trzeba było zrobić na 14, wtedy odjechalibyśmy spotkanie przed deszczem, albo po deszczu udałoby zrobić się tor do godziny 18. Ktoś mądry zaraza by odpowiedział, że 14 to zła godzina bo ludzie mają komunie, wyjeżdżaja itp...Gdyby stadion mial sztuczne oświetlnie mecze zaczynałyby się o godzinie 20. Wszystko jest robione tak, żeby było wygodniej dla ludzi.

3. Nie ma co sie dziwić, że Gorzów chciał jechać mecz. Wyjazd do Lublina i Rzeszowa to najwieksza mordęga. Ale co to byłby za mecz. Jazda w takich warunkach to loteria i w każdym biegu pachnie gipsem. Gdyby ktoś z naszych się złamał (tfu) już widzę temat na forum, dlaczego dopuszczono do meczu na takim torze.

4. Nie chcę uogólniać, ale przez kilku pijanych kibiców może się odechcieć cokolwiek robić w tym klubie - pracować i sponsorować. Goście popiją w barku po meczu, a potem każdy mądry. Szkodą, że tylko zza pleców i szkoda że z odległości kilkunastu metrów. Ludzie którzy poświęcają swój czas i masę pieniędzy na rzecz tego klubu zasługują na odrobinę szacunku. Postępujcie tak dalej.


1. Wiesz chłopie za co ludzie się wkurw... na trybunach :?: Za to że Paweł Hlib (wielki szacunek dla tego zawodnika za interwencję gdy zasłabł kibic i za przygotowywanie toru), Kamil Brzozowski, Piotr Paluch, Rajkowski, mechanicy Gorzowa i etc. wzieli do rąk co się tylko dało i zaczeli ratować tor, a Ty i cała spółka wsadziliście ręce w kieszenie i mieliście to daleko w d... Próbujesz po raz kolejny wyjść obronną ręką i tłumaczyc się w naiwny sposób j.w. Pamiętaj jednak młokosie, że na stadion przychodzi "wiele" ludzi i zapewniam Cię że są o wiele bardziej rozgarnięci niż Ty, Siwek i cała spółka razem wzięta.

2. Jak znasz receptę na wszelkie oskarżenia wobec klubu, to odpowiedz wszystkim czy kiwnąłeś palcem aby pomóc w przygotowaniu toru. Odpowiedz też na pytanie dlaczego studzienki zostały otwarte (choć większość była zapchana) dopiero po ulewie?

3. Brawo dla Wojtka Szubartowskiego że znalazł wiaderko i też coś próbował zrobić.

4. LUDZIE DOBRZE WIDZIELI I SŁYSZELI KOMU ZALEŻAŁO NA ROZEGRANIU TEGO MECZU - więc oszczędź sobie tych wyliczanek ile kosztowało miro, monitoring i Joonas.

Krychs
Senior
Posty: 612
Rejestracja: 14 lipca 2004, o 11:07
Lokalizacja: Breslau

#216 Postautor: Krychs » 16 maja 2005, o 12:30

Ja też dorzucę kilka moich spostrzeżeń z wczorajszego popołudnia na Zygmuntowskich.

1. Decyzja o odwołaniu meczu - Uważam, że sędzia postąpił słusznie. Tor był totalnie zalany i rozegranie zawodów w tych warunkach groziło kontuzją któregoś z zawodników

2. Godzina rozegrania meczu - Tutaj stane jednak w obronie organizatorów. Od "zawsze" meczu w Lublinie rozgywane były o takich właśnie porach, więc nic dziwnego że teraz mecz miał odbyć się o 17.30. Któż mógł przypuszczać, że akurat tóż przed meczem przejdzie nad stadionem ulewa???

3. Joonas Kylmakorpi - Nie dane było nam obejrzeć pojedynków naszego nowego obco ze Stalowcami. Jonasza zobaczyliśmy tylko na próbie toru i podzielam zdanie większości, że bardzo dobrze, nasz nowy nabytek, prezentował się na torze. Ale przed meczem wypatrywałem w parku maszyn drugiego motocykla Joonasa i niestety nie wypatrzyłem... Przywożenie jednego kompletnego motocykla na mecz to niezbyt mądre i profesjonalne rozwiązanie.

4. Organizacja meczu - Po podaniu decyzji sędziego o odwołaniu meczu czekałem, jak pewnie większość kibiców, na komunikat spikera zawodów co z biletami. Niestety nie doczekałem się takowego. Po ponad półgodzinnych przepychankach przed kasami zaczęto oddawać "łaskawie" pieniądze za bilety. Przemoczni ludzie musieli stać w długich kolejkach. Czy naprwde tak trudno było przekazać za pośrednictwem spikera, że pieniądze za bilety można odbierać również w poniedziłek lub że bilety zachowują swoją ważność również na przełożone spotkanie???

Awatar użytkownika
jas
Senior
Posty: 757
Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
Kontakt:

#217 Postautor: jas » 16 maja 2005, o 12:31

Krzysiu - alez Ty pierdoly piszesz.

po co Jelen, Franek i nasi mechanicy mieli lapac za miotly? skoro pozniej i tak znowu zaczelo padac i caly wysilek Gorzowian mozna o kant dupy potluc? i jakbys byl laskaw, to podaj mi choc jeden racjnalny argument dlaczego naszym dzialaczom mialo nie zalezec na odjechaniu meczu. tylo nie tak, ze sa slabi, zli i na pewno chcieli kibicom zrobic na zlosc.

ps. gdyby pojechali i odbylo sie 8 biegow gesiego, to tez pieprzyl bys jak potluczony, zeby tylko komus dokopac? zapewne wtedy napisalbys, ze wydajesz ciezko zarobione pieniadze na bilety i dlatego chcesz ogladac "porzadny" mecz, a nie jakies popierdolki, ktore mogly sie co najwyzej odbyc wczoraj.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!

fenoMeN

#218 Postautor: fenoMeN » 16 maja 2005, o 12:34

Ludzie którzy poświęcają swój czas i masę pieniędzy na rzecz tego klubu zasługują na odrobinę szacunku.


wlasnie widac z jakim skutkiem...totalny brak organizacji, rece w kieszeniach i pozowanie na panow prezesow...chlopaki z gorzowa zapieprzaja, hlib nawet po miotle sam do parku maszyn biegal a wy stoicie jak banda baranow i usmiechacie sie glupio...klub sie stacza, ludzi coraz mniej , wyniki zerowe wiec smiejcie sie dalej...tacy jak wy doprowadzili sport w lublinie do takiego stanu...smiac mi sie chce z waszej nieudolnosci panowie dzialacze...a teksty o tym zeby ci ktorym sie styl prowadzenia klubu sie nie podoba sami sprobowali sil wsadzcie sobie w buty, bo po to place za bilet i siedze na betonie zeby ogladac dobry zuzel, a wy macie mi to zapewnic...bez odbioru...

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#219 Postautor: staleczkaaa » 16 maja 2005, o 12:42

Hej!

po co Jelen, Franek i nasi mechanicy mieli lapac za miotly? skoro pozniej i tak znowu zaczelo padac i caly wysilek Gorzowian mozna o kant dupy potluc?


A co oni przewidzieli ze pozniej zacznie znowu padac i wszystko i tak by poszlo na marne? :D Mogli powiedziec naszym to pewnie tez by sie nie starali :D:D

Nie ma co teraz sie zastanawiac kto chcial jechac kto nie.. odwoalny mecz i tyle :D

Choc teraz nie wiadomo czy Gorzow zgodzi sie na termin ktory bedzie pasowal Jonasowi.. a nam nie ma roznicy jaki termin ustali GKSZ, wiec moze wyjsc na to ze bedziemy jechac w krajowych.. i Lublin i Gorzow. Czy nie? :D

A o powrot Lorama bym sie nie bal z waszej strony... no chyba ze rozegrane to spotkanie zostanie w czerwcu.

Pozdrawiam

Krzysio

#220 Postautor: Krzysio » 16 maja 2005, o 12:49

jas pisze:po co Jelen, Franek i nasi mechanicy mieli lapac za miotly? skoro pozniej i tak znowu zaczelo padac i caly wysilek Gorzowian mozna o kant dupy potluc?


Choćby dla pokazania (choć przygotowanie toru nie powinno być problemem zawodników), że zależy im równie tak samo jak Hlibowi, Paluchowi i etc., a gdyby przestało padać to daję sobie rękę uciąc że mecz doszedłby do skutku.

jas pisze:i jakbys byl laskaw, to podaj mi choc jeden racjnalny argument dlaczego naszym dzialaczom mialo nie zalezec na odjechaniu meczu. tylo nie tak, ze sa slabi, zli i na pewno chcieli kibicom zrobic na zlosc.


Właśnie tak się skłąda że na mokrym torze, Frankow i reszta naszej młodzieży po prostu by nieistniała, więc doświadczona i niemłoda drużyna gorzowska zrobiłaby na takim torze to samo, co wczoraj Krosno - Opolanom (to główny argument)

jas pisze:ps. gdyby pojechali i odbylo sie 8 biegow gesiego, to tez pieprzyl bys jak potluczony, zeby tylko komus dokopac? zapewne wtedy napisalbys, ze wydajesz ciezko zarobione pieniadze na bilety i dlatego chcesz ogladac "porzadny" mecz, a nie jakies popierdolki, ktore mogly sie co najwyzej odbyc wczoraj.


zapewniam Cię że Gorzów w krajówce jest dwa razy silniejszy niż TŻ więc i bez względu na stan toru i ilość objechanych biegów mielibyśmy powtórkę z meczu z Rzeszowem czy Rybnikiem (przyzwyczaiłem się już do goryczy porażki).

Awatar użytkownika
Goblyn
Posty: 27
Rejestracja: 17 kwietnia 2005, o 11:26
Lokalizacja: Ciecierzyn

Szacunek?

#221 Postautor: Goblyn » 16 maja 2005, o 13:06

Osobyn a tym forum, które wymagają szacunku dla działaczy klubowych i "prawdziwych kibiców" co to są zawsze ze swoją drużyną powinny przede wszystkim nauczyć się szacunku dla osób, które pomimo żałosnych wyniików drużyny, fatalnej pogody itd, itp. wydają kilknaście złotych na bilet i przychodzą zobaczyć dobry żużel!!!! Kto był na meczu ten widział, jak dziesiatki ludzi mokło w strugach deszczu czekając na to, że działacze klubu zdołają osuszyć tor... a te wszystkie żółte koszulki (czy jak im tam) i kluby kibica poszły się schować przed burzą... :evil: Co zaś się tyczy pijanych kibiców, to częściej znaleźć ich mozna w sektorze "kibiców gospodarzy" (to tam skąd zawsze lecą te pop... serpentyny i petardy) niż na pozostałtych trybunach... Ale co tam przecież z filozofią Admina nie wygrasz...
Co zaś wczorajszego meczu... to sorki, ale wstyd mi za naszych chłopaków. Stal jak jeden mąż wzięła się za osuszanie... a nasi... stali i się lampili z poczuciem wyższości (tak ja to widziałem)... Naprawdę, w Gorzowie wiedzą co znaczy szacunek dla kibica.. bo nie wątpię, że oni chcieli jeźdżić w dużej mierze z szacunku dla swoich kibiców, którzy mokli na stadionie...
Na razie to tyle... Aha... czas szanowni Panowie skończyć z udawaniem że jest dobrze bo.. do jasnej... tak nie jest!!!
:-) TÅ» LUBLIN :-)

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#222 Postautor: rob7 » 16 maja 2005, o 13:17

czegoś nie rozumię, czyli trzeba jechać za każdą cenę, niech sie chłopaki pozabijają /Piszcz na suchym torze połamał sie/ bo kilku sfrustrowanych kibiców tego sobie życzy a i Hlib któremu dwa razy do Lublina nie chce się jechać a chętnie troche kasy by zarobił...
chodzimy oglądać sport pod nazwą żużel a nie rosyjską ruletkę,

Awatar użytkownika
Gemeran
Posty: 62
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 13:55
Lokalizacja: Lublin

#223 Postautor: Gemeran » 16 maja 2005, o 13:22

Gawrzyk pisze:. Jeśli ktoś mówi że Lublinowi zależało na odwołaniu zawodów to jest głupi. Jaki byłby tego cel ? ....

A jak mamy my, zwykli kibice, interpretować to co się działo wczoraj na lubelskim torze. Dokładnie tak to wyglądało jakby to tylko gościom zależało na rozegraniu meczu. Jeśli tak nie było to zmieńcie sobie porządkowych bo są do dupy. Za taką pracę nie dałbym im ani grosza. Dla jasności - też uważam że w tych warunkach mecz odbyć się nie powinien. Ale trzeba było przynajmniej próbować coś zrobić po przejściu pierwszego deszczu. A tak TŻ jest pośmiewiskiem całej Polski, bo Hlib z Brzozowskim pracowali na torze a nasi panowie w białych fartuchach przyglądali się - zresztą oni nigdy szybkością działania nie imponowali. Taka postawa klubu (osoby funkcyjne z nim chyba należy utożsamiać) to olewanie kibiców, którzy też zmokli a mimo to czekali na oficjalne decyzje do końca. I jakby mecz miał się odbyć to by siedzieli na stadionie do końca.
Zgadzam się z Gawrzykiem co do alkoholizującej się części publiczności. Ich chamskie zachowanie świadczy tylko o głupocie i prymitywiźmie. Myślę że kierownictwo naszego klubu musi zrozumieć, że niestety część jego "kibiców" nie powinna na co dzień przebywać wśród ludzi. Na stadionie jest dużo dzieci, młodzieży. Jaki im przykład dają ci, którzy wyzywają kogo się da od najgorszych. Są oni dodatkowo dumni z tego, że znajdują poklask wśród stadionowej gówniarzerii.
Co do Hliba - to myślę że swoim zachowaniem zyskał sobie przychylność lubelskiej publiczności. Przynajmniej ja z chęcią będę go w Lublinie oglądał.

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#224 Postautor: Kubbas » 16 maja 2005, o 13:23

fenoMeN pisze:...bo po to place za bilet i siedze na betonie zeby ogladac dobry zuzel, a wy macie mi to zapewnic...bez odbioru...


A czy uwazasz ze gdyby jakims cudem udalo by sie wczoraj rozegrac zawody ogladal bys dobry zuzel ?
Gorzowianie tylko dlatego chcieli jechac na sile ten mecz bo przejechali na darmo ponad 1200 km!

TO TYLKO LEPIEJ DLA KIBICOW ZE ODWOLALI TO SPOTKANIE BO W TAKICH WARUNKACH "MECZ" (Wyjscie ze startu i rozpaczliwa proba dojechania do mety) OBEJRZALO BY MOZE JAKIES 500-1000 osob.

Krzysio

#225 Postautor: Krzysio » 16 maja 2005, o 13:27

rob7 pisze:czegoś nie rozumię, czyli trzeba jechać za każdą cenę, niech sie chłopaki pozabijają /Piszcz na suchym torze połamał sie/ bo kilku sfrustrowanych kibiców tego sobie życzy a i Hlib któremu dwa razy do Lublina nie chce się jechać a chętnie troche kasy by zarobił...
chodzimy oglądać sport pod nazwą żużel a nie rosyjską ruletkę,


Nie podlega wątpliwości że wolę oglądać zawody przy pięknej pogodzie i lekko przyczepnym torze, ale na miłość boską czy nie widzisz że TŻ wczoraj nie miał ochoty rozegrać tego meczu? Czy niewidzisz że po raz kolejny Paweł Słupski kłamie i pisze to co jest wygodne dla klubu?