Nie wiem co się stało (może wpływ pogody), ale mieliśmy dzisiaj naa meczu do czynienia z, nienotowanym wcześniej, ciągiem irracjonalnych zachowań:
1) Zaczął i skończył nasz niezawodny spiker. Najpierw, mimo ciemnych chmur nad stadionem i padającego deszczu, niemiłosiernie przeciągał prezentację, piep..c coś o tatusiu Rembasa i występie Trumińskiego w Rosji. Przed ostatnim biegiem, gdy prowadziliśmy 6 punktami, stwierdział, że teraz tylko kataklizm w następnym starcie może odebrać nam wygraną. Brawo
2) O przepraszam spikera, bo zaczęli zawodnicy z Opola, który w porywach 6 znalazło się na raz na torze podczas próby
3) Kierowca polewaczki! Hit wszechczasów normalnie! Deszcz leje, a gość wjeżdża sobie na tor i też leje, całą prostą
4) Służby porządkowe, które (w osobie starszego pana) dopiero po pierwszym biegu po przerwie zorientowały się, że studzienka przy pierwszym wirażu jest niezamknięta
5) podwójny upadek i podwójne wykluczenie się zawodników gości do końca zawodów, przez co pozbawili swoją drużynę szans na zwycięstwo
6) Znalazło się kilku idiotów, którzy mimo padającego deszczu przedłużali jeszcze zawody rzucając serpentyny na tor
7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną
Wysyp idiotów na stadionie
Wysyp idiotów na stadionie
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
-
Michael
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
nie chcialbym rozmydlac tematu, ale mam pytanie do ww. sytuacji:
czy ktos widzial w jaki sposb Jedrzejkiewicz zaliczyl glebe? bo wydawalo mi sie, ze wczesniej mial defekt i bylem pewien, ze zaraz zjedzie z toru na murawe. potem skupilem sie na walce pozostalych zawodnikow, a nastepnie zobaczylem lezacego na torze Jedrzejkiewicza mijanego przez reszte zawodnkow, w miejscu oddalonym o jakas polowe dlugosci toru od miejsca, w ktorym mial (badz wydawalo mi sie, ze mial) defekt. wiec ponawiam pyatnie - czy ktos widzial cala sytuacje czy wszyscy, jak ja, byli skupieni na walce reszty stawki?
czy ktos widzial w jaki sposb Jedrzejkiewicz zaliczyl glebe? bo wydawalo mi sie, ze wczesniej mial defekt i bylem pewien, ze zaraz zjedzie z toru na murawe. potem skupilem sie na walce pozostalych zawodnikow, a nastepnie zobaczylem lezacego na torze Jedrzejkiewicza mijanego przez reszte zawodnkow, w miejscu oddalonym o jakas polowe dlugosci toru od miejsca, w ktorym mial (badz wydawalo mi sie, ze mial) defekt. wiec ponawiam pyatnie - czy ktos widzial cala sytuacje czy wszyscy, jak ja, byli skupieni na walce reszty stawki?
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
Re: Wysyp idiotów na stadionie
Bimmer pisze:Czarek pisze:7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną
Jeżeli ktoś w tej sytuacji okazał się idiotą, to właśnie sędzia, który najpierw pozwolił całej trójce pokonać pełne okrążenie i przejechać obok zbierającego się z gleby chłopaczyny, a następnie przerwał bieg, kiedy chłopaczyna cało i zdrowo doczłapał już, wraz ze sprzętem, na murawę.
Tu przyznalbym racje Bimmerowi. W momencie przerwania biegu Jedrzejkiewicz stal na murawie boiska wiec nie bardzo rozumiem po co sedzia w tym momencie przerywal bieg. Jezeli mial przerwac to powinien to zrobic 1 okrazenie wczesniej.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
-
rickardson
Re: Wysyp idiotów na stadionie
Czarek pisze:7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną
Jednym z tych "idiotów" byłem ja , ale szkoda,że nie widziałeś ,że sędzia przerwał bieg dopero kilkanaście sekund po tym jak nasi przejechali już koło Jędrzejkiewicza.
P.S.Przyjacielska rada- kup sobie okulary
Re: Wysyp idiotów na stadionie
rickardson pisze:Czarek pisze:7) Było też kilka osób, które po słusznej decyzji sędziego o przerwaniu biegu (zawodnik gości nie zdążył uciec z toru) wyraziło chęć wyjeb...a sędziego wraz z całą jego rodziną
Jednym z tych "idiotów" byłem ja , ale szkoda,że nie widziałeś ,że sędzia przerwał bieg dopero kilkanaście sekund po tym jak nasi przejechali już koło Jędrzejkiewicza.
P.S.Przyjacielska rada- kup sobie okulary
Ci wszyscy co protestowali chyba mieli racje( w tym rowniez ja) Jedrzejkiewicz nie mial defektu tylko nie radzil sobie z drugim lukiem dwa razy upadal na tym samym miejscu! podcza jego drugiego upadku najpierw probowal podniesc maszyne ale spojrzal sie na jadacych i w momencie kiedy zobaczyl ze rembasa wyprzedzil Pietraszko i w biegu zrobilo sie 5:1 to polozyl sie dalej na torze. Widzialem to z bliska bo siedzialem a raczej stalem na wyjsciu z drugiego luku. Tak to przynnajmnej wygladalo z mojej perspektywy