totalny blamaż!!!szkoda pisać o tym co zaprezentowali nasi zawodnicy??a Piszcz to zmierza w jakimś niebezpiecznym dla siebie i innych kierunku.
z takim podejściem do jazdy naszych to baraze mamy jak w banku.
mimo skromnego dorobku uważam że Mordel był dziś niestety najlepszym zawodnikiem,zważywszy na wszelkie okolicznosci.
płakać sie chce patrząc na to wszystko.
ciekawe czy niektórzy pójdą po rozum do głowy??
26.06.05r. godz 17.30: Motor Lublin vs. KM Ostrów
papi pisze:Jak ktoś chwali Piszcza za dzisiejszy występ to ma chyba nierówno pod sufitem
Jeżeli to było do mnie, to pragnę powiedzieć, że nie chwaliłem jego postawy. Napisałem, że jakoś(ciut lepiej niż ch....o) sobie radził. Jeżeli można pochwalić kogoś po dzisiejszym blamażu, to tylko juniorów i dziewczyny z parasolkami
fanta pisze:Trudno mi siÄ™ mysli nie mogÄ™ pojÄ…c od czego to zależy to jest to ze ole......sobie treningi kto wtym tygodniu trenowaÅ‚ juniorzy i kto ? nawet MAÅY byÅ‚ już w piÄ…tek i SMIEJA chociaż nie trenowaÅ‚ bo nie miaL w czym a reszta nie żależy im na naszym klubie i jezdzÄ… sobie jak na rowerach czemu gdzie inndziej im wychodzi a unas jedne duże GGGG gdyby potrenowali wiedzieli by jakie majÄ… byc przeÅ‚ożenia i gdzie siÄ™ najlepiej jedzie . niby klub kupiÅ‚ dwa motory komu
Åo matko, co to
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Niestety porażka totalna. Jedyne co było dobre dzisiaj to pogoda, reszta to beznadzieja. Tak wysokiej porażki się nie spodziewałem, zrozumiałbym 40:50 , nawet 38:52. Meczy wyglądał jakby był na wyjeździe nawet, zero zaangażowania. Niestety teraz to już zrobiło się bardzo nieciekawo i jakoś trudno się spodziewać wygranej z Krosnem. A tamci się cieszą...
O ile jakoś wyciułamy tą pierwszą ligę, to faktycznie będzie trzeba całkowicie przebudować skład. Zostawiłbym Piszcza i Jelenia jako rezerwę, a reszcie podziękować.
Choć dodatkowo Piszcz dzisiaj zachował się jak totalny amator, a już nawet nie myślę o tym aby wspominać że był kreowany na lidera zespołu. Miałby na swoim koncie co najmniej 4 punkty więcej, gdyby nie takie śmieszne błędy, jakby pierwszy raz jeździł na tym torze. Jedyne co go może usprawiedliwić to była kontuzja.
Jelenia można przemilczeć, bo oprócz kilku błędów pojechał w miarę.
Franków... heh, jak patrzę na jego starty, to mi się nawet drobne w kieszeni nie zgadzają. Naprawdę można mieć wrażenie, że on sobie robi jaja ze wszystkich, brak jakichkolwiek ambicji i zaangażowania. Byłem na trenigu w piątek, ktoś powiedział, że Franków przyjedzie w sobotę. Przyjechaliśmy i w sobotę... na darmo. Chyba po dzisiejszym już nikt nie ma wątpliwości aby mu podziękować.
Pietraszko - i chyba jemu też będzie trzeba podziękować. Jest bardzo wolny, a teraz to i nawet starty mu nie wychodzą. Oczywiście na treningach też nie można go zobaczyć.
Jeśli chodzi o juniorów to zastanawiam się czy zakontraktowanie Śmieji cokolwiek zmieniło. Natomiast w przypadku Domina, trzeba się zastanowić co z nim dalej, bo chłopak rozkręca się, mógłby się przydać.
Jurek Mordel - no cóż teraz to chyba trochę za późno.
Podsumowując, po meczu wracaliśmy do Lubartowa zmęczeni i wkurzeni. To był chyba najgorszy i najbardziej dołujący mecz na naszym torze, totalny brak ambicji. Nie wiem na co teraz będzie liczył zarząd, ale realnie patrząc z Krosnem to będzie bardzo ciężko. Bo Grudziądzowi to raczej nie wyrwiemy żadnych punktów.
O ile jakoś wyciułamy tą pierwszą ligę, to faktycznie będzie trzeba całkowicie przebudować skład. Zostawiłbym Piszcza i Jelenia jako rezerwę, a reszcie podziękować.
Choć dodatkowo Piszcz dzisiaj zachował się jak totalny amator, a już nawet nie myślę o tym aby wspominać że był kreowany na lidera zespołu. Miałby na swoim koncie co najmniej 4 punkty więcej, gdyby nie takie śmieszne błędy, jakby pierwszy raz jeździł na tym torze. Jedyne co go może usprawiedliwić to była kontuzja.
Jelenia można przemilczeć, bo oprócz kilku błędów pojechał w miarę.
Franków... heh, jak patrzę na jego starty, to mi się nawet drobne w kieszeni nie zgadzają. Naprawdę można mieć wrażenie, że on sobie robi jaja ze wszystkich, brak jakichkolwiek ambicji i zaangażowania. Byłem na trenigu w piątek, ktoś powiedział, że Franków przyjedzie w sobotę. Przyjechaliśmy i w sobotę... na darmo. Chyba po dzisiejszym już nikt nie ma wątpliwości aby mu podziękować.
Pietraszko - i chyba jemu też będzie trzeba podziękować. Jest bardzo wolny, a teraz to i nawet starty mu nie wychodzą. Oczywiście na treningach też nie można go zobaczyć.
Jeśli chodzi o juniorów to zastanawiam się czy zakontraktowanie Śmieji cokolwiek zmieniło. Natomiast w przypadku Domina, trzeba się zastanowić co z nim dalej, bo chłopak rozkręca się, mógłby się przydać.
Jurek Mordel - no cóż teraz to chyba trochę za późno.
Podsumowując, po meczu wracaliśmy do Lubartowa zmęczeni i wkurzeni. To był chyba najgorszy i najbardziej dołujący mecz na naszym torze, totalny brak ambicji. Nie wiem na co teraz będzie liczył zarząd, ale realnie patrząc z Krosnem to będzie bardzo ciężko. Bo Grudziądzowi to raczej nie wyrwiemy żadnych punktów.
JAG pisze:totalny blamaż!!!szkoda pisać o tym co zaprezentowali nasi zawodnicy??a Piszcz to zmierza w jakimś niebezpiecznym dla siebie i innych kierunku.
z takim podejściem do jazdy naszych to baraze mamy jak w banku.
mimo skromnego dorobku uważam że Mordel był dziś niestety najlepszym zawodnikiem,zważywszy na wszelkie okolicznosci.
płakać sie chce patrząc na to wszystko.
ciekawe czy niektórzy pójdą po rozum do głowy??
Dzisiaj Jurek pojechał bardzo ambitnie,ale chyba sprzęt nie za bardzo pozwalał na dobry wynik.
Pierwszy bieg zaskoczenie, Smieja prowadzi, jedzimy na 4:2, niestety dal sie wyprzedzic ale na poczatek mile zaskoczenie.
Drugi bieg znowu remis, Jurek przed startem ma problemy z motorem, wumiana na drugi mimo braku mocy walczy i odpiera ataki na porstej jadac na jednym kole - ludzie wstaja, biją brawa - nadzieja że cos w tym meczu powalczymy
W 3 biegu przegrywamy 5:1 - no coz kazdemu sie zdaza czasem
4 bieg Dominiczak przed Frankiem ! szok
cos tutaj jest nie tak...
5 Piszcz i Jelen na 3:3 - mysl ze moze sie rozkrecÄ…
Kolejne 3 biegi - posmiewisko, (chociaz w 7 Jurek walczy ale widac ze brak treningow i nie ten sprzet)
9 bieg - to co zrobił Piszcz poprostu przechodzi ludzie pojecie, za wszelka cene parł do przodu nie pattrzac ze zajezdza Jurkowi droge, ponziej po defekcie Pietrzyka jazda jeden na jeden, a piszcz sie oglada caly czas za siebie czy go nikt nie atakuje
bieg 10, 11 i 12 - trzy razy pod rzad jedzie Jeleń
w 10 Piszcz ma defekt a moglo byc zwycienstwo zespolu, w 12 jedziemy na 5:1 i Tomek robi fikołka
W 13 biegu Franek az za bardzo chcial... wiec taśma, Adaś spokojnie przywozi 1 pkt
14 to dla mnie zaskoczenie, Pietraszko jezdzi po zewnetrznej !!
o maly wlos nie wyprzedza na dystansie (brawa!)
15 - Ostrów trenuje jazde parą Szczepaniak+ junior Liberski - naszm udaje sie wyprzedzic tego drugiego
PodsumowujÄ…c, mecz mizerny, bez emocji, co poniektorzy kibice opuszczaja stadion, lub zajmuja sie czym innym (czytanie gazet, rozmowy) i od czasu do czasu zerkaja na tor
Nasi zawodnicy nie potrafia jezdzic zespolowo, tor jazdy tak jakby przypadkowy, bezmyslna jazda (wpadanie na siebie, zajezdzanie drogi) w przeciwienstwie do rywali ktorzy pokazali piekna jazde parami
PS. Zabaralem na mecz znajomych ktorzy na żużel przyszli pierwszy raz (mam nadzieje ze nie ostatni). W sumie im sie podobało tylko po ktorymą z kolei biegu słyszałem pytania: "Czemu nasi startuja zawsze ostatni?" - i tym chyba zakoncze swój komentarz do meczu...
Drugi bieg znowu remis, Jurek przed startem ma problemy z motorem, wumiana na drugi mimo braku mocy walczy i odpiera ataki na porstej jadac na jednym kole - ludzie wstaja, biją brawa - nadzieja że cos w tym meczu powalczymy
W 3 biegu przegrywamy 5:1 - no coz kazdemu sie zdaza czasem
4 bieg Dominiczak przed Frankiem ! szok
5 Piszcz i Jelen na 3:3 - mysl ze moze sie rozkrecÄ…
Kolejne 3 biegi - posmiewisko, (chociaz w 7 Jurek walczy ale widac ze brak treningow i nie ten sprzet)
9 bieg - to co zrobił Piszcz poprostu przechodzi ludzie pojecie, za wszelka cene parł do przodu nie pattrzac ze zajezdza Jurkowi droge, ponziej po defekcie Pietrzyka jazda jeden na jeden, a piszcz sie oglada caly czas za siebie czy go nikt nie atakuje
bieg 10, 11 i 12 - trzy razy pod rzad jedzie Jeleń
W 13 biegu Franek az za bardzo chcial... wiec taśma, Adaś spokojnie przywozi 1 pkt
14 to dla mnie zaskoczenie, Pietraszko jezdzi po zewnetrznej !!
15 - Ostrów trenuje jazde parą Szczepaniak+ junior Liberski - naszm udaje sie wyprzedzic tego drugiego
PodsumowujÄ…c, mecz mizerny, bez emocji, co poniektorzy kibice opuszczaja stadion, lub zajmuja sie czym innym (czytanie gazet, rozmowy) i od czasu do czasu zerkaja na tor
Nasi zawodnicy nie potrafia jezdzic zespolowo, tor jazdy tak jakby przypadkowy, bezmyslna jazda (wpadanie na siebie, zajezdzanie drogi) w przeciwienstwie do rywali ktorzy pokazali piekna jazde parami
PS. Zabaralem na mecz znajomych ktorzy na żużel przyszli pierwszy raz (mam nadzieje ze nie ostatni). W sumie im sie podobało tylko po ktorymą z kolei biegu słyszałem pytania: "Czemu nasi startuja zawsze ostatni?" - i tym chyba zakoncze swój komentarz do meczu...
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2005, o 22:15 przez BR, łącznie zmieniany 1 raz.
Teraz pewnie posypia sie na mnie gromy, ale jak czytam takie teksty np "mimo wszystko Jurek byl najlepszy bla bla..itd" , to na prawde zastanawiam sie czy ta osoba jest normalna. Poprostu jest slaby, a te wszystkie "niesrzyjajace okolicznosci" (
) wynikaja wlasnie z tego, czasu sie nie cofnie, Jurek nadaje sie bardziej na maskotke niz na zawodnika, wtedy moze bedzie z niego pozytek.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Jedynym zawodnikiem z Lublina któremu można poświęcić dzisiaj posta jest Jeleniewski.
Drużyna z Ostrowa przygotowana perfekcyjnie i spasowana z torem jakby go znała od wieków. Jeleniewski jako pierwszy wyciągnął wnioski po pierwszym swoim biegu i efekty było widać . Dla mnie najlepszym wyścigiem był bieg 12 kidey to Jeleń walczył zawzięcie z Jędrzejakiem aż ten się na niego obraził ( tak to wyglądało kiedy po wyścigu Jeleń machał do Jędrzejaka dziękując za walkę a ten odjechał i "nie zauważył " tego gestu)
Focus nic nie pokazał oprócz tego ,że jeździ też po zewnętrznej.
Mordel - no cóż cudów nie ma , trzeba się wjeździć ( nie można wszystkiego zwalać na sprzęt , chociaż chęć walki jest)
Piszczowi mam nadzieję wytłumaczą żony. Jedna p. Piszczowa a druga p. Mordelowa
Czarno widzę mecz z Krosnem . Karpik wszystkiego nie załatwi. Oj będziemy jeszcze gryźć paznokcie w tym sezonie .
Drużyna z Ostrowa przygotowana perfekcyjnie i spasowana z torem jakby go znała od wieków. Jeleniewski jako pierwszy wyciągnął wnioski po pierwszym swoim biegu i efekty było widać . Dla mnie najlepszym wyścigiem był bieg 12 kidey to Jeleń walczył zawzięcie z Jędrzejakiem aż ten się na niego obraził ( tak to wyglądało kiedy po wyścigu Jeleń machał do Jędrzejaka dziękując za walkę a ten odjechał i "nie zauważył " tego gestu)
Focus nic nie pokazał oprócz tego ,że jeździ też po zewnętrznej.
Mordel - no cóż cudów nie ma , trzeba się wjeździć ( nie można wszystkiego zwalać na sprzęt , chociaż chęć walki jest)
Piszczowi mam nadzieję wytłumaczą żony. Jedna p. Piszczowa a druga p. Mordelowa
Czarno widzę mecz z Krosnem . Karpik wszystkiego nie załatwi. Oj będziemy jeszcze gryźć paznokcie w tym sezonie .
luCas pisze:Teraz pewnie posypia sie na mnie gromy, ale jak czytam takie teksty np "mimo wszystko Jurek byl najlepszy bla bla..itd" , to na prawde zastanawiam sie czy ta osoba jest normalna. Poprostu jest slaby, a te wszystkie "niesrzyjajace okolicznosci" (![]()
) wynikaja wlasnie z tego, czasu sie nie cofnie, Jurek nadaje sie bardziej na maskotke niz na zawodnika, wtedy moze bedzie z niego pozytek.
On próbował się dzisiaj pokazać z jak najlepszej strony jednak sprzęt nie pozwolił mu na to juz na próbie toru roleciał mu się motocykl póxniej jak zatrzymał się na bandzie przez T.Piszcza.Nie trzeba na niego narzekac chciał pokazać się z jak najlepszej strony.Nie zrobił dużo ale chciał.Mecz był fatalny w wykonaniu Tż-tu.Nie mial nawet kto pkt.Żaden z naszyych zawodnikow nie wyszedł z 10 pkt.Jeleń Początek nie najlepszy al poźniej również prówał walczyć ale to już było za późno.Brawa dla Pietraszki Odjechał od krawężnika w jednym biegu już nawet myślałem że wyprzedzi kogos na dystansie ale niestety mu nie wyszło.Drużyna z Ostrowa była bardziej zgrana.Tu nawet by nam Joonas nie pomógł ona niestety ale sam meczu nie wygra.Nie miał by go nawet kto wspomóc.Dobra koncze bo jeszcze troche zdenerwowany po Tym meczu
Tż Sipma Lublin-Mój Klub
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Gardełko pisze: Dla mnie najlepszym wyścigiem był bieg 12 kidey to Jeleń walczył zawzięcie z Jędrzejakiem aż ten się na niego obraził ( tak to wyglądało kiedy po wyścigu Jeleń machał do Jędrzejaka dziękując za walkę a ten odjechał i "nie zauważył " tego gestu)
Tez to zauwazylem, Jedrzejak zachowal sie jak burak, Jelen chcial podac reke po tym biegu Jedrzejakowi a ten w tym momencie olal sobie gest Jelenia i jeszcze dodatkowo przyspieszyl aby odjechac Jeleniowi. A jeszcze niedawno w meczu z Gorzowem rowniez po walce zacietej na torze wzorowo podziekowali sobie Jelen i Hlib. Widocznie Jedrzejak nie dorosl do takiego zachowania.