Skład na sezon 2006

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4845
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1401 Postautor: Torsen » 22 listopada 2005, o 16:22

Gelo pisze:
Dziś Daniel to zawodnik, który kieruje motocyklem, a nie jest przez niego wieziony. W łuku jest szybki i jedzie optymalną linią.
Ale co z tego?

To z tego, że zrobił postęp w technice jazdy. Pierwszy warunek osiągania lepszych wyników.
Skuteczność nie wymaga dyskusji, ponieważ jest określona liczbą, a więc bezwględnie.

Nie masz racji, bo skuteczność ma bezpośrednie przełożenie na przydatność dla drużyny a ta w przypadku Jelenia jest znikoma.

Ale w czym nie mam racji? Że skuteczność mierzona wynikami (czyli średnią) jest bezwzględna i nie wymaga żadnej dyskusji?
Poza tym, nie tylko skuteczność ma bezpośrednie przełożenie na przydatność dla drużyny, choć niewątpliwie jest najważniejsza. Obok skuteczności jest jednak wiele innych kategorii określających przydatność dla drużyny, np. perspektywy rozwoju, podatność na kontuzje, widowiskowość jazdy, charakter, wiek, pochodzenie itd.
Co zaś się tyczy wyboru toru jazdy, to wbrew temu, co napisałeś, ma on ogromny wpływ na wynik drużyny, ponieważ bezpośrednio wpływa na wynik indywidualny.

Sam sobie zaprzeczasz i jest to dalekie od logiki. Skoro Jeleniewski jedzie optymalnym torem jazdy, a to ma tak "ogromne" znaczenie dla wyniku - to dlaczego jego wyniki są tak mizerne? To chyba logiczne, że przyczyn należy szukać gdzieindziej, a nie w torze jazdy.

Tak, podałem 3 podstawowe atrybuty, które mają bezpośrednie przełożenie na skuteczność (czyli wyniki): oprócz techniki, są to jakość sprzętu i umiejętność jego ustawienia. Żadnej sprzeczności więc w swoich słowach nie dostrzegam.
Zauważ, że w Lublinie, gdzie Jeleń potrafi ustawić swój sprzęt, niełatwo go ugryźć. Wydaje mi się, że to potwierdza moje słowa.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15540
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#1403 Postautor: Gelo » 22 listopada 2005, o 16:56

To z tego, że zrobił postęp w technice jazdy. Pierwszy warunek osiągania lepszych wyników.

Ale jaki wpływ ma technika jazdy Jelenia na jego wyniki - pytam o ten konkretny przypadek. Tylko mi nie odpowiadaj w stylu "teraz nie ale może kiedys"... bo znowu zaczniemy rozmawiac o niczym...
Skuteczność nie wymaga dyskusji, ponieważ jest określona liczbą, a więc bezwględnie.

Ale w czym nie mam racji? Że skuteczność mierzona wynikami (czyli średnią) jest bezwzględna i nie wymaga żadnej dyskusji?
Tak w tym nie masz racji.W żużlu jest jeszcze kilka czynników oprócz punktów które wpływają na skuteczność. Są punkty, które zawodnik de facto zdobywa, a które nie są uwzględniane w średniej. Chodzi o rozprowadzanie kolegi z pary, blokowanie rywale i tym podobne zagrywki. To również u Jelenia mocno kuleje.
Tak, podałem 3 podstawowe atrybuty, które mają bezpośrednie przełożenie na skuteczność (czyli wyniki): oprócz techniki, są to jakość sprzętu i umiejętność jego ustawienia. Żadnej sprzeczności więc w swoich słowach nie dostrzegam.

Już ją wykazałem. Twoim zdaniem Jeleń jedzie optymalnym torem i ma to jakieś znaczenie. Wiec cały czas wykazuję, że wyniki Jelenia temu przeczą. Albo jednak nie jedzie optymalnym torem albo znaczenie drogi jazdy nie ma takiego znaczenia jak to raczyłeś zauważyć. W obu przypadkach Twoja teoria jest chybiona. A tak na marginesie masz nadmierne ciągotki do teoretyzowania, niekoniecznie przemyślanego. Coś w stylu Bimmera.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5917
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#1404 Postautor: papi » 22 listopada 2005, o 17:06

ja osbiscie jestem za tym by Daniel zostal, ale na pewno nie jest to sprawa priorytetowa (a i takie opinie mozna tu przeczytac :roll: ). Budowanie skladu w oparniu o Daniela na pewno nie moze miec miejsca, natomiast moze byc niezlym uzupelnieniem czy rezerwowym :wink: Juz raz o tym pisalem i widze, ze kilka osob twierdzi podobnie - przy mozliwosci zatrudnienia Piszcza lub Jelenia wybor tego drugiego raczej nie bylyby dobrym rozwiazaniem. Mam jednak nadzieje, ze dla obu znajdzie sie miejsce w naszej druzynie :wink:
W przywolanej przez Gela statystyce mialbym jednak na uwadze, ze Burza jezdzil niewiele, co prawda nie jest to mocny argument ale w jakims stopniu go tlumaczy. I w mojej opinni jest jednym z najpewniejszych (jesli nie najpewniejszym) zawodnikiem z wymienionych w ankiecie. Nie da sie oszukac, ze zawodnika pokroju Walaska nie sciagniemy. Trzeba jednak zbudowac ciekawa druzyne, ktora w niedlugiej przyszlosci ta extralige wywalczy. A co do dyskusji o Swiscie to nie sadze, by byl on brany pod uwage przez dzialaczy. Mimo niecheci do niego uwazam, ze na 1 lige bylby bardzo dobrym zawodnikiem, widze jednak, ze na jego zatrudnienie raczej nie nastawia sie zbyt wiele osob, takze rozczarowania tez nie bedzie.

baranek
Junior
Posty: 376
Rejestracja: 9 września 2005, o 21:12
Lokalizacja: Lbn- Zemborzyce

#1405 Postautor: baranek » 22 listopada 2005, o 17:19

tu papi się z tobą zgodze, dniela morzna zostawić ale nie za wszelką cene, to samo dotycz piszcza czy frankowa

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5917
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#1406 Postautor: papi » 22 listopada 2005, o 17:23

baranek pisze:tu papi się z tobą zgodze, dniela morzna zostawić ale nie za wszelką cene, to samo dotycz piszcza czy frankowa

:shock: :shock: :shock: to jego kandydature ktos bierze jeszcze pod uwage :?:

Awatar użytkownika
wojtas
Junior
Posty: 466
Rejestracja: 24 listopada 2004, o 21:06
Lokalizacja: Wrotkow

#1407 Postautor: wojtas » 22 listopada 2005, o 17:25

Poza dyskusjÄ…:

W miniony piątek Stanisław Burza udał się na rozmowę do swojego macierzystego klubu Unii Tarnów w sprawie jego startów w przyszłym sezonie. Wszystko uzależnione będzie od decyzji PZM związanych z regulaminem. Jeśli nie wszystko ułoży się po myśli tarnowskich działaczy, sympatyczny zawodnik będzie musiał szukać sobie innego klubu.


za speedway.info.pl

Jak widac dyskutowanie o Burzy ma sens tylko wtedy gdy w druzynie bedzie moglo jechac przynajmniej dwoch obcokrajowcow. W innym wypadku Burza zostaje w Tarnowie.

baranek
Junior
Posty: 376
Rejestracja: 9 września 2005, o 21:12
Lokalizacja: Lbn- Zemborzyce

#1408 Postautor: baranek » 22 listopada 2005, o 17:31

w wypadku jakiejś kontuzj na wyjazd franek morze pojechać :mrgreen:

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#1409 Postautor: kilar » 22 listopada 2005, o 17:38

baranek pisze:tu papi się z tobą zgodze, dniela morzna zostawić ale nie za wszelką cene, to samo dotycz piszcza czy frankowa


Daniel i tak zostanie... dokad ma pojsc, skoro praktycznie jest (jak narazie) zuzlowcem wlasnego toru.

Po co Ci Franek - nie mam pojecia... jest on przeciwienstwem Jelenia - wyjazdy jeszcze jako takie, ale meczu u nas to poprostu tragedia. Krotko mowiac - out.



PS. Juz zaczyna mnie denerwowac Twoja ortografia :!: Tak sie pisze slowo "moŻe"...

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4845
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1410 Postautor: Torsen » 22 listopada 2005, o 18:02

Gelo pisze:Ale jaki wpływ ma technika jazdy Jelenia na jego wyniki - pytam o ten konkretny przypadek. Tylko mi nie odpowiadaj w stylu "teraz nie ale może kiedys"... bo znowu zaczniemy rozmawiac o niczym...

Jaki ma wpływ, można było zobaczyć na większości zawodów rozegranych w tym roku w Lublinie. Dzięki lepszej technice Jeleń nie tracił pozycji, tak jak miało to miejsce rok wcześniej.
Skuteczność nie wymaga dyskusji, ponieważ jest określona liczbą, a więc bezwględnie.

Ale w czym nie mam racji? Że skuteczność mierzona wynikami (czyli średnią) jest bezwzględna i nie wymaga żadnej dyskusji?
Tak w tym nie masz racji.W żużlu jest jeszcze kilka czynników oprócz punktów które wpływają na skuteczność.

Odwracasz kota ogonem. Sam zawsze wieszczysz, również w tym wątku, że skuteczność wyraża się zdobytymi punktami. Jeśli teraz twierdzisz inaczej, to ja się z Tobą zgadzam, że tak nie jest.
Są punkty, które zawodnik de facto zdobywa, a które nie są uwzględniane w średniej. Chodzi o rozprowadzanie kolegi z pary, blokowanie rywale i tym podobne zagrywki. To również u Jelenia mocno kuleje.

Takich umiejętności nabywa się wraz z doświadczeniem i nikt nie wymaga tego od chłopaka, który dopiero wyszedł z juniorów. Są zawodnicy uznawani za klasowych, którzy nigdy się tego nie nauczyli, choćby Karlsson. A chyba nie nazwiesz go nieskutecznym :)
Żadnej sprzeczności więc w swoich słowach nie dostrzegam.

Już ją wykazałem. Twoim zdaniem Jeleń jedzie optymalnym torem i ma to jakieś znaczenie. Wiec cały czas wykazuję, że wyniki Jelenia temu przeczą. Albo jednak nie jedzie optymalnym torem albo znaczenie drogi jazdy nie ma takiego znaczenia jak to raczyłeś zauważyć.

A nie zauważyłeś, że Daniel w Lublinie jeździ i punktuje bardzo przyzwoicie? Że nie pozwala się objeżdżać?
Poza tym, kolejny raz powtarzam, że doliczyliśmy się trzech przsłanek osiągania dobrych wyników, a rozmawiamy tylko o jednej. Już ta jedna pozwoliła na dobre punktowanie u siebie. Pozostają jeszcze dwie.
A tak na marginesie masz nadmierne ciÄ…gotki do teoretyzowania

A Ty co, praktykujesz?

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1411 Postautor: auganoff » 22 listopada 2005, o 19:25

Torsen pisze:Osobiście uważam, że Piszcza też trzeba zatrzymać. Że się nie połamie trzeci raz pod rząd (czy to już byłby czwarty?) to wynika z samego rachunku prawdopodobieństwa :) Dużo umie, jest waleczny. Jeśli w końcu trafi ze sprzętem - a myślę, że trafi z tych samych względów, dla których w tym sezonie się nie połamie -


Wiem, że żartujesz, ale chcę Cię zapewnić, że Tomek przewalczy nawet ograniczenia matematyczne i połamie się po raz czwarty :wink: [/b]

Mateusz111
Junior
Posty: 379
Rejestracja: 8 kwietnia 2005, o 20:57
Lokalizacja: Lublin

#1412 Postautor: Mateusz111 » 22 listopada 2005, o 20:10

baranek pisze:tu papi się z tobą zgodze, dniela morzna zostawić ale nie za wszelką cene, to samo dotycz piszcza czy frankowa


Jasne że można zostawić Franka :wink: ale my walczymy o utrzymanie się w I lidze czy o awans do ekstraligi :?: :!:

Jeżeli chodzi o Piszcza to uważam go za dobrego zawodnika walczącego do końca, ale jeżeli myślimy o awansie to nie widze go w skaładzie :cry:

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4845
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1413 Postautor: Torsen » 22 listopada 2005, o 20:22

Mateusz111 pisze:Jeżeli chodzi o Piszcza to uważam go za dobrego zawodnika walczącego do końca, ale jeżeli myślimy o awansie to nie widze go w skaładzie :cry:

Przy dobrych wiatrach, czyli przy założonej frekwencji, która, jeśli dobrze pamiętam, ZAWSZE była niższa od przewidywanej, przychody Klubu w 2006 roku wyniosą 1,5 bańki. Teraz sam sobie odpowiedz, czy myślimy o awansie, a jeśli tak, to co o nim myślimy.

Prezes Leszek Kępa wielokrotnie mówił, że dla niego esencją żużla jest walka, mecz na styku i emocje. Dlatego ja zapowiedzi walki o Ligę rozumiałbym dosłownie - będziemy walczyć, ale polegniemy, bo na awans nas nie stać ani finansowo, ani organizacyjnie.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

#1414 Postautor: Davv » 22 listopada 2005, o 20:34

kilar pisze:Daniel i tak zostanie... dokad ma pojsc, skoro praktycznie jest (jak narazie) zuzlowcem wlasnego toru.


Żebyś się nie zdziwił. Nie twierdzę, że Jeleń będzie rozchwytywany przez wszyskie kluby, ale napewno nie jeden klub chętnie widziałby go w składzie. I raczej nie są to tylko Krosno i Gniezno. Napewno większe problemy z zatrudnieniem będą mieli Franków, Pietrzszko, a może i Piszcz. Fakt, że Piszcz ma "papiery na jazdę", ale nie jest to pewniak na liczbę punktów większą niż 6(patrząc na sezon 2005) . Różnica między Piszczem i Jeleniem jak narazie jest spora, ale jak jeździł Tomek w wieku Daniela? Może ktoś przytoczy kilka wyników :wink:
Najchętniej zatrzymał bym obu w Lublinie (niestety nie ode mnie to zależy :lol: ) i wszystko rozstrzygnęło by się na treningach. Jednak mając wybierać miedzy: (mimo wszystko) perspektywicznym Danielem, a niebezpiecznym :wink: Tomkiem to wybieram tego młodszego.

Pozdrawiam

baranek
Junior
Posty: 376
Rejestracja: 9 września 2005, o 21:12
Lokalizacja: Lbn- Zemborzyce

#1415 Postautor: baranek » 22 listopada 2005, o 20:34

ja nigdy z ortografi, ani z polskiego nie byłem, nie jestem i nie będe orłem, wiem że franek jest gorszy od jelenia ale wole jego niż mordela na rezerwie

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15540
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#1416 Postautor: Gelo » 22 listopada 2005, o 20:36

Jaki ma wpływ, można było zobaczyć na większości zawodów rozegranych w tym roku w Lublinie. Dzięki lepszej technice Jeleń nie tracił pozycji, tak jak miało to miejsce rok wcześniej.

Nie tracił? A byłeś na meczu z Gorzowem? Bo może tracimy tylko czas na głupie dyskusje.
Odwracasz kota ogonem. Sam zawsze wieszczysz, również w tym wątku, że skuteczność wyraża się zdobytymi punktami. Jeśli teraz twierdzisz inaczej, to ja się z Tobą zgadzam, że tak nie jest.

Tak - zawsze to wieszczę i tego się trzymam. W żużlu nie przyznaje się punktów za styl i technikę więc całe to teoretyzowanie uważam za bezcelowe.
Takich umiejętności nabywa się wraz z doświadczeniem i nikt nie wymaga tego od chłopaka, który dopiero wyszedł z juniorów. Są zawodnicy uznawani za klasowych, którzy nigdy się tego nie nauczyli, choćby Karlsson. A chyba nie nazwiesz go nieskutecznym :)

Nie rób sobie żartów. Jak Jeleń bedzie przyjeżdzał pierwszy tyle razy co Karlsson zostawiając za sobą na każdym torze czołowych zawodników świata to wybaczę mu nawet brak blokowania. A tymczasem pominę milczeniem to niezbyt trafne porównanie.
A nie zauważyłeś, że Daniel w Lublinie jeździ i punktuje bardzo przyzwoicie? Że nie pozwala się objeżdżać?

Naprawdę nie wiem co chcesz mi wmówić. Zawodników swojego toru puszczam z wodą w kiblu.
A Ty co, praktykujesz?

Ja praktykuję to co do mnie należy - dyskusję merytoryczną. Mam pewną wiedzę teoretyczną, którą każdy praktyk (czyt. żużlowiec) może wyśmiać i będzie miał rację. Pieprzenie bzdur o torach jazdy i sylwetce nie prowadzą zupełnie do niczego, dlatego żałuję, że dałem się wciągnąć w tą idiotyczną dyskusję. Probujesz skierować dyskusję na tory zupełnie nieistotne, bo nie masz argumentów na poparcie tezy o postępach Jelenia - niestety liczby są jakie są i nic tego nie zmieni. Widzę analogię z byłym dyrem, który chcąc tłumaczyć się z puszczenia bąka w postaci zakontraktowania na drugi rok Frankowa wymyślił sobie, że to najlepszy w drużynie zawodnik techniczny. Fajnie - tylko co z tego wynika? Czy takie tezy sprawiają, że Franków z łacha staje się mistrzem świata? Czy to że będziesz tu szerzył tezy o optymalnych torach jazdy Jelenia sprawi że jego średnia urośnie do 2 punktów? Odpowiedz jest jedna. Wiec akademickie dyskusje są chyba bez sensu. Skupmy sie na ocenie tego na czym sie znamy. A jak sie nie znamy to zamilknijmy. Zaoszczedzimy sobie wstydu.

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1417 Postautor: Koper » 22 listopada 2005, o 20:51

Gelo pisze: Mam pewną wiedzę teoretyczną, którą każdy praktyk (czyt. żużlowiec) może wyśmiać i będzie miał rację. Pieprzenie bzdur o torach jazdy i sylwetce nie prowadzą zupełnie do niczego, dlatego żałuję, że dałem się wciągnąć w tą idiotyczną dyskusję.
Nie do konca tak jest, mysle ze kibic tez potrafi oceniac technike jazdy, zauwazac bledy zawodnikow, gdy Gollob w GP pojedzie zbyt szeroko i przez to straci pozycje to moze mnie kibica wysmiac jako teoretyka a ja i tak bede wiedzial swoje ze pojechal zbyt szeroko :wink:

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4845
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#1418 Postautor: Torsen » 23 listopada 2005, o 00:11

Gelo pisze:Pieprzenie bzdur o torach jazdy i sylwetce nie prowadzą zupełnie do niczego,

Ja o sylwetce nie wspominałem, więc rozumiem, że odnosisz się do wypowiedzi kogo innego.
Probujesz skierować dyskusję na tory zupełnie nieistotne, bo nie masz argumentów na poparcie tezy o postępach Jelenia - niestety liczby są jakie są i nic tego nie zmieni.

Liczby nie dotyczą jazdy, tylko kolejnści na mecie. Są więc funkcją, oprócz jazdy oczwyiście, również dyspozycji danego dnia, dyspozycji i klasy przeciwników, współpracy z partnerem z pary i masy innych rzeczy, w tym losowych. Ja natomiast nie mówiłem o progresji wyników Daniela, tylko sposobu jego jazdy. Oczywiście, nie jestem ekspertem, ale progresja ta jest aż nadto widoczna, by jej nie dostrzec nawet z pozycji kibica. Według mnie, zaowocowało to już lepszą postawą w meczach u siebie, a być może w niedalekiej przyszłości, przyniesie również lepsze wyniki na wyjazdach. Gawrzyk pisał, z tego co pamiętam, że jego średnia w Lublinie to coś koło 2,0. Czy to jest źle? Czy to nie jest dobry początek do kariery seniorskiej?
Nie wszystko, co jest niewymierne można uznać za nie istniejące. Jak dla mnie i z tego, co widzę, nie tylko, Daniel poczynił postępy i ppowinno się nad nim nadal pracować.

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1419 Postautor: DonKamizi » 23 listopada 2005, o 01:11

Gelo pisze:
Jaki ma wpływ, można było zobaczyć na większości zawodów rozegranych w tym roku w Lublinie. Dzięki lepszej technice Jeleń nie tracił pozycji, tak jak miało to miejsce rok wcześniej.

Nie tracił? A byłeś na meczu z Gorzowem? Bo może tracimy tylko czas na głupie dyskusje.


Chodzi o mecz u nas :?: :?:
Z ciekawości właśnie obejrzałem sobie występ Jelenia w tym meczu

Bieg 3.Jeleniewski, Rajkowski, Łukaszewski, Franków
od startu do mety 1
Bieg 5.Franków, Jeleniewski, Pecyna, Flis (d)
od startu do mety 2
Bieg 7.Paluch, hlib, Pietraszko, Jeleniewski
od startu do mety 4
Bieg 10.
Jeleniewski, Kylmaekorpi, Paluch, Hlib
Po przegranym starcie Jeleń na pierwszym łuku objeżdża Hliba i przyjeżdża pierwszy
Bieg 12
Hlib, Jeleniewski, Pecyna, Franków (d4)
Po walce przez pełne cztery okrążenia Hlib wyprzedza Jelenia na ostatnim łuku
Bieg 14
Hlib, Jeleniewski, Rajkowski, Pietraszko (d4)
Bieg 15
Paluch, Kylmakeorpi, lukaszewski, Jeleniewski
od startu do mety 4

W 7 biegach w meczu dał się objechać DWA razy Hlibowi, który na naszym torze czuje się jak ryba w wodzie.
Trafiłeś jak kulą w płot.Super przykład.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15540
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#1421 Postautor: Gelo » 23 listopada 2005, o 08:46

W 7 biegach w meczu dał się objechać DWA razy Hlibowi, który na naszym torze czuje się jak ryba w wodzie.
Trafiłeś jak kulą w płot.Super przykład.

chodziło właśnie o te dwa wyścigi - 12 i 14. Przykład super.
Co do rzekomej progresji wyników "u siebie" - Jeleń od początku kariery jezdzi tylko u siebie, wiec nie wiem co Cie tak dziwi Torsenie. Siłą rzeczy - jak sie jezdzi 5 lat trzeba byc wybitnym antytalentem żeby nie zrobić najmniejszych postępów. Ale żeby mówic o progresji Jeleń musi robić 10 punktów regularnie. A tak nie jest i na tym powinny sie skonczyć dyskusje.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2005, o 08:59 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#1422 Postautor: Lublin_Fan » 23 listopada 2005, o 08:58

Daniel to zawodnik, który zrobił spore postępy. Niestety, nie na tyle duże, aby kreować go na lidera. Jak już Torsen słusznie zauważył planowany budżet klubu automatycznie skreśla nas w walce o awans. Nie przyjdą tu żadne wielkie gwiazdy. Żal mi tych którzy bujają w obłokach. Spotkanie z rzeczywistością nie będzie należało do przyjemnych.
Dlatego Daniel ma miejsce w Lublinie. Niewykluczone, że o skład będzie musiał rywalizować z Piszczem. Jednak to jest tylko teoretyzowanie, w którym nikt z was nie może zaręczać, że jego słowa są najprawdziwsze. Dotyczy się to również Gela. W roku 2003 zaczynaliśmy sezon z przeświadczeniem, że mamy Janusza Stachyrę i resztę składu. Okazało się, że mamy skład i jednego dziada - Janusza. Także może nieoceniajmy z góry jak kto będzie jeździł.
Inna sprawa dotycząca Jelenia to niejasna ciągle kwestia obcokrajowców. O ile taki zawodnik jak Knapp przyda się zawsze, o tyle z Jeleniem może być różnie, zależnie od regulaminu.
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Jelenia będą ponowne starty w Szwecji. Krótkie i dziwne tory oraz niewygórowany poziom przeciwników to idealne miejsce dla niego na naukę. To przynosiło już efekty w ubiegłym sezonie, więc można się spodziewać, że kolejny rok startów w Szwecji bedzie korzystny. A u nas walka o skład.
Pozbywanie się go byłoby straszną głupotą. Nie wyposzcza się z rąk zawodnika czyniącego postępy.


A propos przegranych z Hlibem. Paweł to zawodnik, który dostaje na torze wścieklizny i atakuje jak opętany. Do tego ma rewelacyjną technikę i szybkie motory. Przegrać z nim to nie ujma.

Pozdr.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2005, o 09:09 przez Lublin_Fan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1423 Postautor: mikas » 23 listopada 2005, o 10:17

Gelu sorry ale juz powoli nie wytrzymuje,bo Tobie nie przystoi pisac takich pierdół,więc coś napisze :wink: To że Daniel nie zrobił takich postępów jakich Ty od niego oczekiwałeś i że według Ciebie w tym wieku w jakim jest powinien jeździć o wiele lepiej nie jest jednoznaczne z tym że Jeleń nie zrobił postępów w porównaniu z chociażby sezonem 2004. Już zapomniałeś jak Jeleń ledwo co wyrabiał sie w łukach prawie jeżdząc po bandzie (szczególnie po drugiej u nas na torze) czy jak brakowało mu siły,żeby objechac 4 okrążenia?? Ile razy we wcześniejszych sezonach widziałeś żeby Daniel próbował kogoś atakowac na trasie,nie wspominając już o tym ile razy te ataki konczyły się wcześniej powodzeniem?? Nie próbuj wmawiac ludziom,że Daniel postępów nie zrobił, bo poprostu piszesz głupoty, wszyscy to widzą gołym okiem a Ty bez sensu próbujesz wmawiać nam że białe jest czarne. A że te postępy mogły być większe i powinny przyjśc wcześniej oraz że Ty oczekujesz od Daniela o wiele lepszej jazdy to jest zupełnie inna kwestia.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15540
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#1424 Postautor: Gelo » 23 listopada 2005, o 10:19

A propos przegranych z Hlibem. Paweł to zawodnik, który dostaje na torze wścieklizny i atakuje jak opętany. Do tego ma rewelacyjną technikę i szybkie motory. Przegrać z nim to nie ujma.

Jakkolwiek. W każdym bądz razie teza że Jeleń nie traci pozycji jest fałszywa. Prawdziwa teza, że traci je rzadziej niż przed rokiem, co nie zmienia faktu, że wyniki dalej są mizerne. I będe sie upierał, ze jedyną podstawą do mówienia o postępach są lepsze wyniki, a nie tematy zastępcze odwracające uwagę od sedna sprawy.

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#1425 Postautor: prt » 23 listopada 2005, o 10:34

wróciłem wczoraj późno z pracy i zanim się przekopałem przez nowe posty w tym temacie to mnie północ zastała - chłopaki! czy naprawdę nie macie co robić tylko nabijać sobie posty w dyskusji o Jeleniu??? :lol:

wczoraj już nie miałem sił ani weny, ale dziś napisze:
weźmy główne atuty i wady Piszcza i Jeleniewskiego:
Jeleniewski (zrobił ostatnio duże postępy, nabiera doświadczenia, w Lublinie jest w stanie nawiązywać walkę nawet z zawodnikiem pokroju Hliba, przykłada się do treningów, mieszka blisko, wciąż jest młody i perspektywiczny, w Motorze się wychował i Motor dawał Mu zawsze szansę / wciąż Jego dobra jazda nie przekłada się na punkty, często notuje defekty, nie umie rozprowadzać partnera, na wyjazdach cienizna )
Piszcz (większe doświadczenie, stać Go na jazdę na wysokim poziomie, w formie jeździ regularnie dwucyfrówki, ma większe objeżdżenie niż Jeleniewski, jest z Lublina / albo pechowiec albo jazda bez głowy, typ zawadiaki na torze, słaby sezon za nim, wiecznie niespełnione nadzieje, kreuje się na "lidera")

i teraz dla mnie jest proste:
jeśli Piszcz jest 2 razy droższy niż Jeleniewski, to decyzja jest prosta - biorę w ciemno Jeleniewskiego i modlę się, by robił wciąż postępy, więcej punktował i się uczył;
jeśli kosztują plus minus tyle samo, to biorę Piszcza i modlę się, żeby wreszcie coś się ruszyło, żeby odjechał cały sezon bez kontuzji i nikomu nic na torze nie zrobił.
a jeśli Jeleniewski jest tańszy od Piszcza ale nie dwukrotnie, to trzeba to sobie wszystko dobrze przekalkulować i dobrze ponegocjować.
prawda jest taka, że Jeleniewski nie może zbyt podbijać stawki, bo jest zawodnikiem lubelskiego toru i trudno będzie Mu znaleźć pracę gdzie indziej. a Piszcz? chyba, że ktoś Mu da duży kredyt zaufania.

tak więc przy negocjacjach nasz fatalny ubiegły sezon może tu być dużym atutem.

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.