jerry78 pisze: Dobrze, że Sprawka nie daje robić z siebie frajera.
Ogromnym nieporozumieniem jest jeśli 42-letni dziadek dyktuje takie warunki, nie jest po prostu tego wart. Liczę na to, że prezes nie da się szantażować forumowym napinaczom i odpuści Karlssona. Chociaż czuje, że i tak w ostatniej chwili Szwed przyleci do nas prosząc o kontrakt nawet na naszych warunkach.
kilar pisze:Spokojnie jeszcze jest kilka dni i sie wszystko wyjasni. Tak na chlopski rozum, to gdzie Karlsson pojdzie ? Do Pily, ktora nie placi za podpis ? Do Ostrowa, ktory za bogaty nie jest ? Jakos mi sie nie wydaje. Byc moze to taka gra pod publiczke ze strony prezia.
Dobrze, że ja nie jestem prezesem, bo bym go wysłał na kopach od razu w piątek do Piły czy Ostrowa, niech tam zarabia te kokosy. Tylko szkoda mi tych klubów i akcji żebrania licencji za rok.
Taka mała uwaga, jeśli pozwolisz...

Jakie warunki dyktuje Karlsson?
Nie staję w obronie wszystkich co dzisiaj odsądzali od czci i wiary na forum Sprawkę, ale chciałbym zauważyć, że dla 90% forumowiczów informacją był tylko lakonicznie brzmiący cytat Sprawki z Syfów, że Karlsson ma gdzieś indziej podpisać..
Wiedza na temat wygórowanych żądań była wcześniej i owszem, ale informowano o tym w stosunku do... Harrisa, Bjerre itp., a nie Karlssona.
Sucha informacja, to i na sucho ocena prezesa...
Nie dziw się ludziom..
Twoim pierwszym postem dzisiaj jest wyśmiewanie tych, którzy nie mają wiedzy, jaką Ty (chyba) posiadasz...
Nie przypominam sobie natomiast, byś kiedyś w danym temacie napomknął coś o wygórowanych żądaniach Szweda - chociaż zapewne informacje jakieś do Ciebie mogły spływać w tej materii - by ludziom "naprostować" trochę sytuację. Lubisz "wytykać napinactwo" i masz świetną z tym zabawę

Cóż, podobno wszystko jest dla ludzi.

Teraz do sprawy..
Nie trudno było się domyślić, że zwłoka z Miśkowiakiem i Karlssonem jest(była) spowodowana żądaniami z ich strony nie do zaakceptowania dla Sprawki. Kolejnymi z resztą po Harrisie i Bjerre..
Do rozwiązania pozostaje kwestia, czy to żądania są rzeczywiście nie do zaakceptowania (z kosmosu, sufitu jak kto woli;), czy też nie ma po prostu ciśnienia, woli itd. na kontrakty z tego typu zawodnikami w klubie i jak chcą u nas jeździć, to muszą się dostosować do nas i finito.
Podejrzewam, że prawda leży w naszym przypadku po środku;)
A jeśli jest tak, jak piszesz, że to Karlsson przegiął to trochę Sprawkę rozumiem (nie ma parcia na awans, pewnie na dużą frekwencję i tak w tym roku nie liczy, a raczej bardzo mu na niej nie zależy) i mam nadzieję, że trochę na temat ostatnich ruchów transferowych i "fiask" (jeśli takowe będą) w rozmowach, usłyszę jutro z ust prezesa. Jeśli uda mi się wyrobić na konferencję, motyla noga
