Torsen pisze:Bladzicie. Szkoda, ze nie mam czasu, by sie w to zaglebic. Dosc powiedziec, ze jesli Wy dostaliscie cos za darmo, to tylko Wy jestescie zobowiazani, by sie odstawic. Klub lubelski guzik obchodzi, czy placicie za bilety na wyjazdach, czy nie, bo jest to tylko i wylacznie Wasza sprawa oraz osoby, ktora podejmuje decyzje, by Was wpuscic. Wiec tu nawet trudno o barterze mowic, skoro klub lubeslski, choc sam nic nie dostal, mialby teraz stracic - w imie korzysci osob trzecich.
Nie długo dojdziemy do wniosku, że kibic w sporcie to element zbędny.
Spokojnie. Jako to klub nic nie zyskał? A obecność w Łodzi 90 osób z Lublina, miła atmosfera, doping? Ja wiem, że dla Ciebie Torsen to nie ma znaczenia i uważasz, że zawodnik będzie jechał tak samo przy 8 tys. kibicujących mu fanów jak i przy garstce 30 osób - byle mu płacili. Ja jednak jestem zdania, że na dłuższą metę to nie tylko kasa jest ważna. Czasami jest tak, że kasa jest podoba a zawodnik wybiera ten a nie inny klub, bo jest w nim przyjemna atmosfera. Bo są przyjaźnie nastawieni kibice, bo zawodnicy między sobą się nie kłócą itd.
W każdym zawodniku oprócz potrzeby zarabiania kasy jest jeszcze coś takiego jak pycha, potrzeba bycia podziwianym. Coś jak z artystami. Nie wierze, że artysta czułby taką samą satysfakcję i z takim samym entuzjazmem podchodziłby do pracy, gdyby jego prace ktoś kupował a potem wyrzucał na śmietnik mają w du**e ich walory, nie zachwycając się nimi, nie podziwiając. Tak samo jest z żużlowcem. Kasa to jedno. Ale na pewno ma większy zapał do jazdy i do walki jak wie, że ludzie będą go za to "kochać", że będzie oklaskiwany, że ludzie będą skandować jego nazwisko itd.
I właśnie obecność kibiców na wyjeździe w tym pomaga. Zawodnik może poczuć motywacje. Więc to, że klub umożliwi większej ilości swoich kibiców wyjazd działa także na jego korzyść. Darmowe wejście to korzyść dla klubu i dla tych kibiców, którzy pojadą na drugi koniec Polski.
Można by podać mnóstwo takich przykładów, gdzie kluby idą jeszcze dalej. KGHM sponsoruje wręcz swoim kibicom wyjazdy na mecze. Budują w ten sposób wizerunek i jednoczą grupę.
I jeszcze jedno. Jakoś nie wydaje mi się, aby to denerwowało miejscowych kibiców. Już bardziej drażniłoby ich to, że jakieś pajace skaczą przez płot albo że całe zgraje miejscowych-znajomków wchodzą za darmo.