Tomasz Piszcz kontuzjowany!
moze troche wyluzujcie? troche to glupio i wrecz niesmacznie wyglada, gdy zawodnik doznaje kontuzji, awwszyscy w tym momencie zaczynaja na niego "wjezdzac". To nie sa raczej latwe chwile dla Tomka, i moze raczej nalezy mu sie wsparcie? To rowniez nie ejst zawodnik z mojej bajki, ale zycze mu jak najszybszego powrotu do zdrowia i formy! Wiecej szacunku! Bo zaraz zaczniecie pisac, zeby Piszcz skonczyl kariere itd.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Ej beskitu teraz trzeba go wspierac bo Tomek punktuje i co prawda jest teraz najwaleczniejszym zawodnikiem drużyny!! Jęzdzi czasami bardzo ostro widać było to w meczu z RKM-em. Tylko co roku Tomek ma cholernego pecha:/ 3sezonu z rzedu kontuzja wykluczyła go na prawie 2miechy:( życze mu szybkiego powrotu do zdrowia!! Dla mnie to on narazie najbardzij widowiskowo jeżdził i to on jest moim leaderem drużyny!! może spał troszke na startach ale zaraz zaczynał gonitwe która konczyła sie zamierzonym celem ataki pod sama bandą a czasem krawiężnik. Jęździ ostro i skutecznie ostatni mecz i Tomka Występ można było porównać do występu G.Knappa!! Mi też Grzecha brakuje w drużynie bo teraz byśmy mieli 2bardzo walecznych zawodników. Grzesiek zawsze miał wieksze szczeście bo jakby sie nie wywrócił to nic nie złamał!! a Tomek jak tylko fiknie to musi sie na bawić kontuzji!! Tomkowi życze powrotu do zdrowia pozdrawiam!!
Cooper pisze:moze troche wyluzujcie? troche to glupio i wrecz niesmacznie wyglada, gdy zawodnik doznaje kontuzji, awwszyscy w tym momencie zaczynaja na niego "wjezdzac". To nie sa raczej latwe chwile dla Tomka, i moze raczej nalezy mu sie wsparcie? To rowniez nie ejst zawodnik z mojej bajki, ale zycze mu jak najszybszego powrotu do zdrowia i formy! Wiecej szacunku! Bo zaraz zaczniecie pisac, zeby Piszcz skonczyl kariere itd.
Teraz to ty się rozpędzasz. O co wam chodzi z tym brakiem szacunku, jak zawodnik jest kontuzjowany to złego słowa nie można powiedzieć tylko mam się za niego modlić bo jak nie to będzie brak szacunku? Chyba troche mylisz pojęcia. Jak najbardziej go szanuję tylko mówie, że budowanie w oparciu o niego składu nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale nie wiem gdzie tu jest jakiś brak szacunku. Za miesiąc Tomek wróci i będzie dalej robił swoje punkty co nie zmienia faktu, że nie ciągnie wyniku drużyny jak "prawdziwy lider" i tylko o to chodzi.
A czy 10pkt w meczu to jest mało i za każdym razem miał najszybszy motocykl było widać jak wypuszczał Pietraszke do przodu i wiózł 2pkt i asekurował Adama żeby go nikt nie objechał czy to zachowanie nie nawiązuje do najlepszego w drużynie jaki zawodnik z tż-u w tym sezonie tak robił!! raz Adam jak próbował jechać parą z Kacprem ale odpóścił na ostatnim łuku i nic z tego nie wyszło a Tomek asekurował aż do samej lini mety nie liczył żeby zrobić 3pkt tylko ważne było żeby przyjechać 5:1 miejmy nadzieje ze za miecha wróci i dalej bedzie w doskonałej formie 3mam za niego kciuki pozdro
Maciek pisze:A czy 10pkt w meczu to jest mało i za każdym razem miał najszybszy motocykl było widać jak wypuszczał Pietraszke do przodu i wiózł 2pkt i asekurował Adama żeby go nikt nie objechał czy to zachowanie nie nawiązuje do najlepszego w drużynie jaki zawodnik z tż-u w tym sezonie tak robił!! raz Adam jak próbował jechać parą z Kacprem ale odpóścił na ostatnim łuku i nic z tego nie wyszło a Tomek asekurował aż do samej lini mety nie liczył żeby zrobić 3pkt tylko ważne było żeby przyjechać 5:1 miejmy nadzieje ze za miecha wróci i dalej bedzie w doskonałej formie 3mam za niego kciuki pozdro
Ale po co objaśniasz nam styl jazdy Tomka, kiedy wszyscy to widzą? Nikt też nie kwestionuje jego zasług ani nie życzy mu źle. Wszyscy trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia. Ale rozmowa zeszła na inne tory. Chodzi o to, ze Piszczyk miał być liderem, a jezdzi za słabo jak na lidera. Nie jest również zawodnikiem pewnym, któremu można z góry wpisać w progamie od 10 punktów w górę. tego powinno sięchyba wymagać od lidera. A jak pokazały mecze z Rzeszowem i Ostrowem - Tomkowi jeszcze dużo brakuje do miana lidera.
yamahaR1 pisze:
Teraz to ty się rozpędzasz. O co wam chodzi z tym brakiem szacunku, jak zawodnik jest kontuzjowany to złego słowa nie można powiedzieć tylko mam się za niego modlić bo jak nie to będzie brak szacunku? Chyba troche mylisz pojęcia.
Jest jeszcze cos takiego jak wyczucie chwili....
P.S. Idz i powiedz Dobruckiemu, ze jest ch*jowym zawodnikiem.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Maciek, prawdziwego lidera jak wspomnial Gelo poznaje sie po tym co pokazuje w najtrudniejszych meczach. Powiedz mi co pokazal Piszcz z Rzeszowem ? pozatym ze przyjechal pol prostej za Dawidem Stachyra, dodam takze ze w tym samym meczu Pietraszko zrobil 10 pkt a Jeleniewski 7. Takze jego wystep z Rybnikiem pozostawia wiele do zyczenia, Piszcz w tym meczu mial praktycznie najslabsze starty ze wszystkich naszych seniorow, o Ostrowie nawet nie wspomne ani slowa. Obecnie nie ma zludzien, "liderem" jest Focus, mimo ze to moim zdaniem najnudniejszy zawodnik jakiego mamy odkad awansowalismy do 1 ligi. Nawet Jelen nie prezentuje sie wiele gorzej niz Piszcz.
dla mnie lider to nie jest tylko zawodnik o najwyzszej sredniej punktowej. To przede wszystkim zawodnik, ktory umie pociągnąć (nieraz w pojedynke) losy meczu, ktory umie swoim doswiadczeniem pomagac innym, mlodszym zawodnikom. Niestety nie da sie ukryć, same liczby nie odzwierciedlają tego co prezentuje zawodnik, mowią wiele, ale nie wszystko. Lider powinien umiec walczyc i bez wzgledu na wynik pokazac, ze zawsze trzeba jechać na maxa, bo na to patrza juniorzy, ktorzy obieraja sobie na wzor starszych zawodnikow. Przyznam szczerze, ze w moim przekonaniu, mimo, ze mamy za sobą 2 udane sezony, to nie mielismy w nich lidera z prawdziwego zdarzenia. Rok temu najblizej był Grzesiek, ale to jeszcze nie to, 2 lata temu chyba najblizej był Śledź i przed kontuzją rowniez Piszcz, ale rowniez brakowalo tej pewnosci, opanowania. Dlatego trudno nazwać Tomka liderem, szanuje go, lubie, ale liczylem, ze w tym sezonie pokaze wiecej. Roczarowal w meczach w ktorych był najbardziej potrzebny. Mimo niezlych wynikow Adam tez liderem nie jest i raczej nie bedzie. Trudno nazwac liderem zawodnika, ktory wygrywa start i gna do mety nie patrzac na partnera z druzyny. Oby to sie zmienilo, ale jak narazie to nie widać, tego najwazniejszego zawodnika, dzieki ktoremu moglibysmy patrzec w przyszlosc ze spokojem 
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Gelo pisze:Nie jest również zawodnikiem pewnym, któremu można z góry wpisać w progamie od 10 punktów w górę. tego powinno sięchyba wymagać od lidera.
Gwarantujących taką zdobycz Polaków jest w pierwszej lidze może kilku i nie więcej. Tomek sie do nich nie zalicza.
Fakt, że jest on jednym z wyróżniających się zawodników w Lublinie, ale dzieje się to tylko dlatego, że pozostali nasi zawodnicy wcale nie są od niego lepsi. Moim zdaniem są gorsi.
Myśle też, że gdybyśmy mieli od początku sezonu normalnego obcokrajowca to nikt nie marudziłby na wyniki, zawodników czy nawet godziny rozpoczynania meczów
Ostatnie kilka miesięcy to ciągłe wylewanie smutków. A raczej krytykanctwo. Nic się nikomu nie podoba, ale dobrych recept na sukces również brakuje.
Pozdr.
$korzen$ pisze: "liderem" jest Focus, mimo ze to moim zdaniem najnudniejszy zawodnik jakiego mamy odkad awansowalismy do 1 ligi. Nawet Jelen nie prezentuje sie wiele gorzej niz Piszcz.
Moim zdaniem, mimo całej sypatii "Focus" nie jest liderem - niby przywozi najwięcej punktów, ale za każdym razem jak jedzie cały czas się boje że go ktoś wyprzedzi... świetny start i... wolna jazda. Bardziej pewny - przynajmniej u nas na torze jestem o Daniela. Niby w tym sezonie średnia nie wiele lepsza od Franka... ale o ile lepsze wrażenie. Jakby nie defekty... (u nas zazwyczaj na pierwszym miejscu), lepsze wystepy na wyjazdach oraz inny kolega z pary niż "El Grubero"
dla mnie lider to nie jest tylko zawodnik o najwyzszej sredniej punktowej. To przede wszystkim zawodnik, ktory umie pociągnąć (nieraz w pojedynke) losy meczu, ktory umie swoim doswiadczeniem pomagac innym, mlodszym zawodnikom.
I tu jest kolejny element, ktorego nie do końca rozumiem. Tomek z niebywałą konsekwencją kreuje się na "profesjonalistę - indywidualistę" ktory chodzi tylko swoimi ścieżkami, który przyjeżdza z Australli, odjedzie trening, mecz, potem do kasy i odjeżdża. Los kolegów jakoś nie za bardzo go interesuje - przynajmniej w parku maszyn. Ale to nie tyczy się tylko Tomka, chociaż on jest najlepszym przykładem. Żadna chyba drużyna w Polsce nie jest tak "rozproszona" jak nasza. Panowie sprawiają wrażenie jakby każdego interesował tylko koniec własnego nosa - żadnego zgrania, wspierania, chęci wygrania zespołu. Jak się widziało poklepujących i nakręcających wzajemnie rybniczan - aż miło było popatrzeć. Nasi siedzą w parkingu tak, że jakby chcieli ze sobą porozmawiać (w co wątpie) to robiliby to smsami.
